K.Cubala ja tez znam takie przypadki. Jedna znajoma sie szczycila, ze dziecko jak 5 miesiecy mialo to zaczela wsadzac do chodzika, a jak mialo 9 to nie bylo zadnego postepu w nauce chodzenia. Ale glupich nie sieja, sami sie rodza.
Jakiś czas temu wypowiedziałam się ze chodzik nie potrzebny itp .Nie używałam do dziecko tak jak sama powiedziałam .I córka postawiła pierwsze samodzielne kroki jak miała 10 i pół miesiąca
Więc nam na prawdę nie był potrzebny ,mała chodzi juz ładnie i prosto .Chodzik to głupota
jak już to pchacz nie chodzik, przynajmniej tak poleciła moje rehabilitantka. Tylko do pchacza dziecko musi już stabilnie stać w innym wypadku musimy chodzić razem z dzieckiem ![]()
przy pierwszym dziecku mięliśmy chodzik, jednak po włożeniu tam dziecka w ogóle nie chciał się w nim poruszać… Zrezygnowalismy więc, a syn zacząl chodzić dokładnie jak miał 12mc.
Teraz u drugiego synka w ogóle nie będziemy mieć chodzika, mamy pchacz, ale jak narazie syn woli się nim bawić niż przemieszczać się za jego pomocą.
Moim zdaniem i chodziki i pchacze wcale nie są potrzebne, dziecko samo w swoim czasie nauczy się chodzić, my możemy im wvtym pomóc poprzez np. Trzymanie na rączki czy nawet wyciąganie dziecka na parę chwil z wózka by spróbowało chodzić z nami.
My nie używaliśmy chodzika, synek zaczął chodzić w wieku 13 miesięcy. Stwierdziłam, że jest nam to niepotrzebne. Teraz mam pożyczony chodzik, ale nie wiem, czy będę go używać, bo na razie jeszcze synek jest za mały. Poza tym za wczesne wkładanie dziecka do chodzika kształtuje nieprawidłowo stopy i może prowadzić do krzywienia nóżek - mój synek jest dość ciężki (8 miesięcy niecałe, a 10 kg) więc troszkę się też boję, że te maluśkie nóżki nie utrzymają ciężaru i będą się krzywić. Na razie u mamy lub taty na rękach jest wygodnie ![]()
Ggy starszy synek miał 15 miesięcy dostał jeździk, myślę, że to lepsze rozwiązanie dla dziecka. fakt, że mały już chodził, ale taki jeździk wystarcza na bardzo długo dziecku do zabawy, gdzie chodzik po 2-3 miesiącach trzeba wynieść na strych.
Chodziki nie są potrzebne - dziecko jak ma zacząć chodzić to zacznie w swoim czasie. Jedne dzieci mają 8 miesięcy jak chodzą, a inne 18 - każdy ma swój czas. Moje córki przyszły roczek. Starsza to nawet dokładnie w swoje pierwsze urodziny zaczęła chodzić.
Chodziła już za rączkę, przy meblach, ale sama jeszcze nie. Na pierwsze urodziny dostała wózek dla lalki i zaczęła go prowadzać - jak pchacz. Wieczorem po urodzinach sama poszła i to już pewnie ![]()
My mieliśmy chodzik przy córce. Ona lubiła z niego korzystać. My jeszcze wtedy nie wiedzieliśmy o szkodliwości chodzików. Teraz przy synku nie używaliśmy takich wynalazków i syn zaczął sam chodzić zaraz po roczku.
ja używałam chodzika też tak jak niektóer z was po to żeby szybciutko synka tam wkładac jak muszę coś zrobić szybciutko i żeby sobie nic nie zrobił ![]()
Ula, a czemu nie wkładsz np.do łóżeczka tylko do chodzika?
Chodziki sa naprawde szkodliwe-nawet na chwilke. Codziennie znajdzie sie jakas rzecz ktora musmy zrobic i dziecko ma byc w chodziku? Moja corka lazi po calym domu po podlodze, robi akrobacje przerozne, jak musze cos zrobic to wkladam ja do fotelika lub do lozeczka.
Aniu ja uważam podobnie, dlatego ciekawa jestem czemu Ulcia akurat do chodzika wkłada.
ja jak muszę coś zrobić to wkładam do łóżeczka i po problemie:-)
he he muszę się bronić
chodzika używałam dopiero jak Franek skończył 7 msc, a w sumie używałam to za mocne slowo bo chyba tylko miałam go 2 msc bo Fr miał taki okres w swoim życiu że jak wkładałam go do łóżeczka podróżnego to płakał bo wiedział że w tedy wychodzę ( przeważnie leciałąm szybciutko do ogródka po świerze warzywka, jakieś 1,5 min) nie mogłam go zostawić po prostu na podłodze bo prosto z salonu ( gdzie syn spędza najwięcej czasu) mam schody. ja też nie jestem zwolennikiem chodzików i pewnie nigdy bym go nie kupiła, ale że dostałam go od siostry (po jej synku) to w czasie płaczliwego kryzysu wkładałam go do chodzika, aabsolutnie nie miałąm zamiaru używać go do nauki chodzenia , potem płakanie mu przeszło a chodzik już dawno jest na strychu
… a Franek jak nie chodził tak nie chodzi dalej i nie chce go zmuszać do niczego wszystko w swoim czasie
jest wiele dzieci które chodzą dopiero w 12-14 miesiącu więc ma jeszcze czas ![]()
Oczywiście są zwolennicy i przeciwnicy chodzika… Ja osobiście mówiąc nie chcę używać chodzika dla mojego dziecka…przyjdzie odpowiedni czas kiedy zacznie stawać, a później chodzić - nic na siłę ![]()
Dużo osób decyduje się na zakup chodzika, bo to dla rodziców wygoda. Włożysz tam dziecko i masz na chwilę spokój. zamiast chodzika można zakupić łóżeczko turystyczne. Stawiasz go tak żeby widzieć dziecko, np. jak gotuje się obiad.
Ja sama zrezygnują z chodzika.
Ula dziecko dopiero zaczyna chodzić w okresie 12-14 miesięcy. Niektóre dzieci zaczynają chodzić w 17 miesiącu i wtedy też to jest jak najbardziej prawidłowe i normalne.
jestem absolutnie przeciwna Udziwniaczom Wykrzywiającym Bioderka i Nogi. !!! dziwię się że sieci smyk np w moim mieście nie wycofały jeszcze tego czegoś ze swojej oferty.
Zawsze znajdzie się jakiś rodzic, który to zakupi więc bez sensu wycofywać cos co jeszcze się sprzedaje. Kiedys oglądałam w telewizji program, gdzie mówiono, że 90% zabawek nie powinno być sprzedawanych, bo mają małe elementy niebezpieczne dla dziecka a jednak nikt ich nie wycofuje ze sklepu. W tym przypadku zdrowym rozsądkiem musza wykazać się tylko rodzice.
Wlasnie Ulaa, lozeczko turystyczne albo kojec to dobry pomysl. Ja przy starszej corce mialam wlasnie lozeczko turystyczne w salonie, i mogla w nim szalec do woli:) A co do chodzikow to np w Kanadzie i chyba kilku innych krajach zostaly zakazane do sprzedazy.
My mamy dwa łóżeczka drewniane, jedno na górze, a drugie na dole. I w sumie to łóżeczko przenosimy do różnych pomieszczeń tam gdzie akurat jest potrzebne.
Aniami - łóżeczko turystyczne mam i jest rozłożone i kożystam z niego właśnie jak jest potrzeba , tylko tak jak mówiłłąm był czas że synek na sam widok tego łóżeczka zaczynał płakać, i w tedy wkładałam go do chodzika… ej laski czuję się troszkę niesprawiedliwie osaczona … nie jestem zwolennikiem chodzików i nie używam go w cale a mój epizot z chodzikiem był krótki i mało intensywne.