Chodzik-czy warto?

Co uważacie na temat chodników ? 

Coraz częściej zastanawiam się nad kupnem ale wiem też że sporo osób jest przeciwna korzystania z tego 

Korzystacie z chodników ? 

Racja jest bardzo dużo przeciwników takich gadżetów jak chodzik bujaczek i tym podobne Ja osobiście wychodzę z założenia że wszystko jest dla ludzi nie ma co popadać w paranoję A to ma służyć nam jako taki dodatkowy gadżet który ma ułatwić nam codzienne funkcjonowanie z dzieckiem to nie ma byc rzecz do której wkładamy dziecko na cały dzień Bądź pół dnia i ono sobie w tym funkcjonuje tylko to ma być na takiej zasadzie że na przykład chcemy coś przygotować sobie do obiadu nie wiem spokojnie pójść umyć głowę wykonać jakąś czynność która będzie trwała chwilę maksymalnie pół godziny i właśnie taki przedmiot ma nam w tym pomóc wtedy wydaje mi się że na pewno nie zaszkodzimy maluchowi jeżeli będziemy korzystać z tego po prostu z głową i z umiarem oczywiście tak jak napisałam wcześniej Jest wiele przeciwników którzy wymieniają masę minusów takich sprzętów ale powiedzcie mi co Teraz w obecnych czasach jest zdrowe i dobre jakby się tak temu przyjrzeć to człowiek wpadłby w obsesję Jeśli to ma nam pomóc przez chwilę w codziennym funkcjonowaniu ja jestem na tak Byleby tylko nie okazało się że dziecko będzie spędzało tam większość dnia

Hmm mnie bardzo namawiali rodzice aby kupić i ze to będzie ułatwienie dla mnie , ale ja właśnie czytałam ze dziecko które chodzi w chodziku później nie umie nauczyc się chodzi  i leci do przodu wiec zrezygnowałam . Po starszym synu mam takie autko które ma osłonki  ze dziecko nie wypadnie i syn ma teraz 11miesiecy i sadzam go w to a on nóżkami się odpycha i jeździ , bardzo lubi ale chyba dlatego ze starszy tez jeszcze nim jeździ  ;) 

Ja osobiście nie jestem przeciwna , ale nie kupiłam bo dzięki niektórym gadżetom dziecko się rozleniwia nie chce raczkować albo chodzić  , ale tak jak pisze mama być  wszystko w granicach rozsądku nie wyrządzi szkody ;) 

 

Oj tak to temat rzekq . Fizjoterapeuci odradzają . Ja osobiście mam i naprawdę jezeli chce się umyć bądź zrobić obiad wsadzam tam synka poprostu wtedy mam chwile na odetchnienie . wszystko jest dla ludzi poprostu z umiarem 

Zgadzam sie z tobą w pełni 

I właśnie bardziej myślałam o tym jako pomoc w codziennym funkcjonowaniu 

Wiem ze niektórzy potrafią bardzo długo trzymać dzieci w tych chodzikach i biorą 

Je tylko po to żeby dziecko zajęło się sobą a rodzic miał dzień dla siebie 

Sama za małego wiem ze byłam wsadzana w chodzik i krzywda mi się nie stała a w wieku 7 msc sama już chodziłam nie wiem czy dzięki temu tak szybko zaczęłam ? 

Taki typowy chodzik nie jest polecany z wielu względów, między innymi chodzi o stawy itp. natomiast jeżeli to ma być tak na moment to na pewno wszystko jest dla ludzi. Ja osobiście jak się tak naczytałam to nie kupiłam. Natomiast miałam pchacz z fishera i dziecko się fajnie bawiło tymi zabawkami które były z przodu a jak przyszedł na to czas to sobie go pchało i z nim chodziło. 

Właśnie pchacze też przeglądałam i zaczynam mieć dylemat całkowity co by było najlepsze 

Jak go przytrzymamy pod pupa i obejmiemy to przebiera tymi nóżkami dlatego zaczęłam zastanawiać się pod kątem chodzika 

Pchacz też myślę że jest spoko i pewnie bardziej bezpieczny jeżeli chodzi o stawy ale to już dla większych dzieciaczkow więc teraz na pewno by się nam nie przydał 

Pewnie zanim podejmę jakaś decyzję to sam zacznie chodzić 😂

Ja nigdy nie kupowałam chodzika :) Nie czułam takiej potrzeby ,a również dużo słyszałam ,że nie jest to takie dobre :) Zarówno na stawy jak i samą naukę chodzenia.

Zgadzam się wszystko z umiarem jest dla ludzi :) Ale ja osobiście dla trzeciej też nie planuję kupować :) Zupełnie mi to nie potrzebne :) Zresztą pewnie coś w tym jest skoro tak dużo przestrzegają :) 

Ja nie jestem za chodzikiem znaczy mojemu dziecku nie był potrzebne, dalam czas córce aby sama doszła do takiego etapu kiedy będzie gotowa aby się podnosić wspinać, podpierać czy też sama pójść. Dużo fizjoterapeutów jest właśnie przeciwnikiem chodzików i będą odradzać ten wynalazek 

Nie jestem zwolennikiem chodzika. 
Przede wszystkim w nieprawidłowy sposób ustawia miednicę i kręgosłup,obciąża stopy, odpychając się palcami,obciąża nieprawidłowe partie mięśni, co znacznie opóźnia samodzielne raczkowanie i chodzenie. Wiem, że my z niego korzystaliśmy i żyjemy, ale skoro mamy taką wiedzę to warto z niej korzystać.

My mamy pchacz dla córki.

Nie warto. Nie wspomaga nauki chodzenia, a wręcz może opóźnić, według badań nawet o kilka tygodni, bo uczy dzieci niewłaściwego wzorca chodzenia i braku nauki asekuracji przy upadkach.

 

To że dziecko przebiera nóżkami nie znaczy, że jest gotowe do chodzenia. Jest to bardzo mylne wrażenie.

Ja najpierw obawiałam się syna wkładać do chodzika, a później był trochę dużo i w sumie mało z niego korzystaliśmy. Teraz nie wiem czy kupie ale biorę pod uwagę jeżeli nie będę w stanie nic zrobić w domu.

Wydaje mi się że poruszyłam temat dość ciężki i drażliwy? 

 

Ja też czytałam na temat chodzikow i słyszałam opinie właśnie takie które podajecie że dziecko może później mieć problemy z chodzeniem itp 

Niektóre znajome tego używają i są zadowolone i "namawiają" Mnie do kupna 

Ja ogólnie od początku byłam nastawiona że nigdy tego nie kupię ale niekiedy mam taką myśl "a może jednak " 

Nie jestem super idealna mama i nie mam tak dużej wiedzy jak inne 

 

Fajerka najwidoczniej źle odebrałam zamiary dziecka i pewnie wiele tak robi i wykazuje chęć "chodzenia" 

 

No cóż chyba juz podjęłam decyzję i nie będę tego kupowała

Poczekam aż sam rozwinie swoje umiejętności 

Dzięki za szczere opinie mam nadzieję że przez taki temat nie dojdzie do kłótni ;)) 

wiedza i świadomość rosnie z czasem. Teraz naprawdę już większość z nas jest świadomymi mami, ale chyba nie musimy być omnibusami?  ;) 

ok, zgodzę się, ze jesli mamy już wiedze/dostęp do wiedzy i wiemy, ze takie chodziki nie są polecane przez fizjo dla dzieci to z tej wiedzy korzystajmy. Jednak niech kazda z nas zrobi sobie taki wewnętrzny rachunek sumienia. Czy dziecko nasze nigdy nie patrzyło w ekran? Czy nigdy nie dostało slodycza? Codziennie dostawalo witaminę D3? Czy nie zalozylysmy ochraniaczy/warkocza na łóżeczko jak się bąbel obkrecal tak, ze co chwile głowa uderzał w szczeble i budził się z płaczem? itd itd 

kazda z nas dba o malucha jak tylko może, ale czasem zdarzy nam się np. zapomnieć o podaniu witaminy d3. I nie warto robic sobie wyrzutów sumienia i się nimi katować. Nikt z nas nie jest idealny. A jak będziemy nakładały na siebie taka presje, to nigdy nie będziemy szczęśliwe. A szczęśliwa mama, to przecież szczęśliwe dziecko ;)

według mnie, jeśli zastanawiasz się nad kupnem, a jesteś jak widać świadoma minusów takiego chodzika, to nawet jeśli go kupisz to nie zrobisz dziecku krzywdy. Bo wiesz, ze nie może w nim biegać całego dnia. Jak co jakiś czas wsadzisz tam dziecko na 20-30 minut to jestem przekonana ze nic złego się nie stanie. 
 

 

a i zapomnialabym o najwazniejszym! 
jestes super idealna mamą! To właśnie Ty wiesz co jest dla Twojej pociechy dobre, a co nie. I dla niej jesteś najlepsza na swiecie! I proszę nie narzucaj sobie właśnie takiej presji na siebie, ze masz za mała wiedzę, ze inne mamy to… a inne w tym są lepsze… Nie jest możliwe żeby byc na bieżąco ze wszystkimi badaniami czy artykułami. Ważne żebyś wiedziała gdzie szukać wiedzy i mądrze do wszystkiego podchodziła. pamiętaj, jesteś super mamą! 

Ja również nie jestem zwolenniczką chodzików. Nie miałam takiego przy pierwszym dziecku, przy drugim też nie zamierzam kupować. Wydaje mi się,  że każdy etap rozwoju powinien przyjść naturalnie i dziecko nie potrzebuje do tego wspomagaczy. 

Nie neguję jednak rodziców,  którzy takich sprzętów używają. Nie oceniam,  nie komentuje - każdy z nas wie co jest dla jego dziecka najlepsze i co zrobić, żeby było szczęśliwe i zdrowo rosło  :) 

Totalnie zbędny gadżet :) dziecko samo nauczy się stawiać pierwsze kroki gdy będzie na to gotowe, nie potrzebuje do tego żadnych wspomagaczy :) a jeśli już chcesz bardzo kupić to taki który będzie ciężko, najlepiej drewniany , żeby dziecko to pchało a nie goniło :)

Mam dwojke dzieci i przyznam ze nie kupowalam chodzikow zadnej ;) opinie jakos mnie nie zachecaly;/ co do pchaczy... starsza corka dostala na pierwsze urodzinki ale juz dobrze chodzila nanlepszym prowokatorem do nauki chodzenia byl wtedy nasz pies i w wieku 9 miesiecy zaczela dreptac sama;)

Z mlodsza  tez nie kombinowalam ale kupilam jej jezdzik z funkcja pchacza drugi dostala od chrzesnego na roczek wowczas jeszcze nie chodzila dobrze, co mogebpotpowiedziec to to abybwybierac raczej takie ciezkie w prowadzeniu jezdziki bo wtedy nie ma ryzyka ze sie przewroci i udezy twarza o zabawke, mialam 2 fp i moze powiedziec ze oba sa dobre masywne i solidne ten ktory dostala aw prezencie zostal kupiony w smyku i jako jezdzik jest superale pchacz to porazka ;/

Jak bym miala kupowac to wybralabym taka opcje  wystarczy na dluzej nizeli sam chodzik;) 

Proponuje przejrzec olx;) tam mozna naprawde cos fajnego znalesc w dobrej kwocie;)

Zuz dziękuję bardzo za słowa otuchy 

Czasem rzeczywiście ciezko uwierzyć mi w siebie 

Większość znajomych ma już dzieci i nie raz słyszę od nich " Jeszcze nie siedzi" "Jeszcze mu nic nie dajesz" Przez to zastanawiam się czy dobrze sobie radzę 

 

Co do artykułów wiem ze są po to aby nam pomagały że ludzi co je piszą mają większe doświadczenie ale nie potrafię sobie wyobrazić żeby wychowywać dziecko na artykułach no wiem ze można też przez nie zwariować bo przecież tam jest napisane ze nie wolno to znaczy że nie wolno a jak ktoś zrobi inaczej już potrafi być oceniany że dlaczego tak zrobił juz nie chodzi mi nawet o temat chodzika ale ogólnie niestety znam takie przypadki i sama byłam oceniana właśnie przez takie osoby 

 

Mimo wszystko dziękuję wam za opinie widzę jednak że większość nie korzystała byłam właśnie te ciekawa czy znajdzie się osoba która miała i była "zadowolona"

Nie planowałam zakupu chodzika ze względu na to że jest odradzany przez fizjoterapeutów. Zgadzam się z tym że chodzik wymusza postawę ciała i w nieprawidłowy sposób ustawia miednicę, obciąża stopy. Każde dziecko jest gotowe do wstania w innym momencie i dopiero wtedy wstanie. 

U nas chodzik choćbym nawet chciała to był by totalnie zbędny bo córeczka mając 7,5 miesiaca zaczęła się podnosić i podpierać o łóżko, teraz ma 8,5 i trzymając się mebli i łóżek daje kroki także wydaje mi się że już niedługo zacznie chodzić samodzielnie jak tylko złapie równowagę.

U.moje syna te pchacze nie sprawdziły się bo nie był nimi zainteresowany. Najchętniej wstawał przy meblach ;) jednak mając jedno dziecko całą uwagę można jemu poświęcić. Mając więcej dzieci jednak trzeba ten czas mieć dla każdego i nie ciężko skupić się głównie na najmłodszym..  dodatkowo dochodzą obowiązki domowe jeżeli ktoś mieszka sam.. co innego jeżeli z rodzicami którzy pomogą przy wnukach. Chodził może nie jest zdrowy ale użytkując rozważnie i krótko raczej nie powinien zaszkodzić dziecku. Jednak takiego maluszka, który uczy się chodzić strach na chwilę spuścic z oka żeby nie zrobił sobie krzywdy