Cellulit w ciąży

u mnie systematyczność leży na kazdej plaszczyznie. Ja nie wiem czy za tego życia się jeszcze ogarnę :D 

Ahah, dobrze powiedziane ;) pocieszę słowami piosenki,  że "wszystko się może zdarzyć..." ;D 

Też u mnie ciężko z systematycznością, ale zawsze lepiej zrobić coś nawet od czasu do czasu niż nie robić w ogóle. Dlatego jak nawet raz w tygodniu wyszczotkuje sobie ciało albo poćwicze to uważam to za sukces :D

W sumie racja lepiej zrobić coś niż nic. ♥️

To racja. Ale jak już człowiek się zbierze i coś zrobi to taki dymny z siebie haha 

Ja taka byłam jak zeszłam z wagi i ważyłam te swoje 60 kg k wchodziłam wszystkie ubrania.

Cellulitu ciężko się pozbyć, często po prostu mamy takie predyspozycje genetyczne, zmiany hormonalne i gromadzenie wody też wpływa na powstawanie cellulitu. 

Ja już się pogodziłam z moim cellulitem. W to ze krem zlikwiduje cellulit nie wierzę ale na pewno nawilzy skóre i jak wcieramy krem to oczywiście masujemy dany obszar. 

Szczotkowanie super sprawa. Zaczęłam już w ciąży I teraz nawet udaje mi się kontynuować. Na poczatku w systematyczności pomagalo mi zostawianie szczotki w widocznym miejscu. 

Cwiczenia udaje mi się robić ale w bardzo krótkich seriach. Tak doradziła fizjo, żeby wplatać ćwiczenia w codzienne czynności. Np. Jak jestem z córką na macie to zrobię nad nią parę kocich grzbietów, jakieś rozciąganie ramion, nóg. Jak nosimy dziecko to można wyżej podnosić nogi. A córka jest tym zawsze bardzo zainteresowana :D

 

U mnie też ciężko,  póki  co jedyny ruch to z wózkiem czy po zakupy  :(

Myślę to zmienić bo już mi samej z sobą ciężko:(

Woda, ćwiczenia i masaże to podstawa. Kremy nie wiem czy na mnie nie działają albo nie są aż tak skuteczne 

Dużo wody , szczotkowanie na sucho

U nas tez z organizacją jeszcze wokół siebie cokolwiek zrobić to ciężko 

U mnie było ok jak Mala sporo spala w dzień. Teraz ma tylko dwie godzinne drzemki więc tylko na szybko ogarniam to co trzeba, juz mi się tak nie chce ćwiczyć czy masować bankami;( ;)

No właśnie Inka ,człowiek nadgania  w domu , a nie myśli o fitniesie ;) ale w sumie to też ruch 😀😃

Ja ćwiczyłam przy pierwszej córce. Przy drugiej już było różnie a to ze względu na to, że przeprowadziliśmy się do domu i jest dużo więcej sprzątania niż w naszym małym mieszkaniu. Po drugie robiłam długie spacery z wózkiem nawet po 10km więc jak dla mnie to już był dobry trening.

U mnie też właśnie teraz gorzej z ćwiczeniami. Już nie dam rady ćwiczyć po nocach, bo wieczorami padam.  A w czasie drzemki trzeba szybko ogarnąć dom. Wcześniej to mogłam odpuścić odkurzanie na parę dni, ale teraz jak mały śmiga po podłodze, to trzeba odkurzacz i myć podłogę na biezaco

LeLeo myślałaś nad jakims odkurzaczem jeżdżącym? Zaoszczędzić czasu i energii

Taki  jeżdżący to super sprawa ") jeszcze jakby mył podłogi to już wgl baja  😀 

DaNutka nie jestem pewna czy moja koleżanka nie ma takiego 2w1.. Ja mam iRoomba, ten zwykły, pierwszy model ale i tak jestem zachwycona, że chociaż odkurza, bo przy dzieciach i psie z sierścią to bym nie dala rady.

Teraz mamy szeroki wybór, nie musimy płacić za Roombę po 3000zł -gdzie nie mają w ofercie 2w1, za to za 1000 zl lub mniej kupimy dobrego chińczyka co odkurza i myje 

Te roomba super, rzeczywiście szkoda że za taką cenę nie ma opcji mopowania. Płacimy za renomę i markę przy roombie