To ja jestem na początku i jeszcze pomaga, ale w trakcie zmieniam rzeczy
bo jedna nie wystarczy
Codzień musi być co innego aby zawsze działało ![]()
![]()
Tak to zawsze działa zmiany są zawsze na olus
To u mnie faktycznie działa na jakieś dwie minutki jeśli dam mu coś nowego, czego jeszcze nie trzymał
i oczywiście to nie mogą być zabawki, tylko jakieś rzeczy codziennego użytku ![]()
Moj 8 miesięczniak ucieka… non stop przy zmianie pampersa i to z taka satysfakcja i uśmiechem na twarzy ze nawet sie nie zloszcze ![]()
I tak do osiemnastki ;p albo i dalej ![]()
Hahahhaha dokładnie miałam to samo
U nas bunt trwa cały czas jak tylko dziecko nie dostaje czegoś kładzie się na podłogę i zazwyczaj przywali tak mocno główką o płytki…nie mogę z niej tego wypędzić , ten nawyk jest okropny bo boję się że sobie coś zrobi
Ojej to faktycznie trzeba uwazac
u nas na szczescie nie bylo takich akcji, był bunt wpadał w zlosc ale chwile i przechodziło
U nas czegoś takiego nie było, ale u kuzyna starsza córka tak robi (zdarza głową o ścianę lub podłogę). Teraz ma 3,5 roku i robi to znacznie mniej, ale wciąż się zdarza. Wiem, że chodzą z nią do psychologa/na jakieś zajęcia sensoryczne, które pomagają jej się wyciszyć i oswoić z emocjami.
Oooo to u znajomych syn też tak wymusza coś czego nie chcą mu dać …… myślałam że on tak po prostu ma
albo go rozpieścili ale to może być inne podłoże z tego co piszecie
Często to może być nadwrażliwość sensoryczna, zmęczenie lub rodzaj samouspokajania ( rytmiczne uderzanie głową u niektórych dzieci działa na rozładowanie napięcia). Ponoć mija do ok 4 lat, zobaczymy czy rzeczywiście tak będzie u kuzyna.
ja to teraz przechodzę 6 miesięcy i zaciska usta, prostuję się przy przebieraniu i wygina
minie to kiedyś
Mam nadzieję że i u nas to minie bo , jednak martwię się żeby sobie krzywdy nie zrobiła
a w kask nie chcę ją wsadzac ochronny na główkę bo i tak zciąganie a po drugie sama bym nie chciała chodzić ciągle w kasku:see_no_evil:
Z tego co poczytałam to w ten sposób dzieci rozładowują emocje, frustrację, przebodźcowanie czy chcą zwrócić na siebie uwagę. Podobno to mija. Trzeba jedynie coś miękkiego podkładać na podłogę by sobie krzywdy nie zrobiły i mówić spokojnie by dziecko się wyciszyło. Napewno nie można krzyczeć na dziecko czy straszyć lub broń Boże zawstydzać.
No jest to wyzwanie dla rodzica
No z tym miekkim podkładaniem pod głowę nie za bardzo jest jak bo tak naprawdę nie wiesz kiedy strzeli focha i rzuci się na podłogę . Jeszcze jak na dywan to spoko ale jak w kuchni na płytki to tak średnio jest jak szczególnie jak coś robię, a poduszeczek nie noszę raczej cały czas przy sobie🙁
To może w takich bardziej newralgicznych miejscach rozkładać maty piankowe puzzlowe?
Zaczęłam rozkładać dywany po calym domu, a szczególnie w kuchni bo tu mamy płytki i czesto właśnie tam pokazuje swoje fochy jak nie chce jej czegoś dać…
A no to jakaś ochrona jest
Coś tam jest chociaż tyle ale na korytarzu potrafi też strzelić focha, na panelach już wiem że jak uderzy to napewno mniej odczuje to niż jak przywali głową w płytki.