Brak ochoty na seks w związku z partnerem

Dziewczyny, powiedzcie mi o co chodzi, bo naprawdę nie wiem. Od 3 lat jestem w związku. Na początku moje libido było na bardzo wysokim poziomie. Bardzo często miałam ochotę na seks, zresztą mój partner podobnie. A teraz? Nie mam praktycznie wcale… W związku wszystko się świetnie układa, dogadujemy się jak nikt, nie mamy żadnych problemów. On mi się wciąż podoba, jest w tym naprawdę dobry. Niemal każdy stosunek kończy się orgazmem, więc nie mogę narzekać. A ja? A ja nic, po prostu nie mam ochoty…

U mnie jest to samo… zero ochoty… na poczatku chlopak rozumiam nie chce to nie ale teraz to niby tez rozumie ale widze ze jednak jest zly… tlumacze ze nie mam ochoty ze nie wiem co czemu i wgl… ostatnio kupil nawet zele zeby jakos mnie zachecic… gry wstepne itp i nadal nic :frowning:

Mysle ze to sprawa bardzo idywidualna a my mozemy tu wrozyc z fusow.
Pytanie np kiedy ostatnio sie badalas ?
Czy stresujesz sie ? Moze nowa praca ?
Dieta rowniez powoduje u nas zmiany w kwestii hormonalnej.
Moze Twoja antykoncepcja jest zle dobrana ? Przy tabletkach czesto libido spada
No i ostatnia podstawowa rzecz: to ze czasem nie mamy ochoty i tego seksu jest mniej jest zupelnie normalne. Na poczatku jest wielka fascynacja i mozna z lozka nie wychodzic, pozniej wbija sie monotonia, codziennosc, obowiazki.
Najwazniejsza jest rozmowa z partnerem, moze jest cos co Cie kreci,czego chcialabys sprobowac, nie musi to byc odrazu jakis wielki krok typy trojkaty ale np miejsce albo pozycja

2 polubienia

Wiki my to akurat się domyślamy czemu nie masz ochoty, za dużo masz na głowie i nie w głowie Ci igraszki .

Niby tak ale np czasami jak ja to mowie jest ten dzien ze chce i idr sie kapac a jak wyjde z lazienki juz mi sie nie chce :see_no_evil:

Najlepiej sprawdzić sobie hormony one lubią dawać o sobie znać niestety. Ogólnie ja też często nie mam ochoty albo żadko mam.

Organizm się przyzwyczaja, hormony też robią swoje, no i rutyna, większość dziewczyn przechodzi przez to samo

Już gdzieś o tym tutaj dyskutowałyśmy tak mi się wydaje . Ale tak jak dziewczyny piszą , przede wszystkim hormony , stres , życie tam przyspieszyło że jak przychodzi ta wolna chwila to nic się nie chce bo tyle ma się na głowie . Kumulacja wszystkich obowiązków , praca i praca po pracy bo przecież dom sam się nie prowadzi i dzieci same nie wychowują . Doskonale to rozumiem

Bo my ciagle tylko o tym seksie gadamy :rofl::rofl::rofl::rofl:

2 polubienia

Tyle się nagadają o teorii że jak przychodzi do praktyki to już się nie chce :rofl:

1 polubienie

No dużo w sumie o tym jest :rofl::rofl::rofl:

Jak to mowi moj chlopak : mamy braki :see_no_evil::rofl:

Hahhaha moj maz dzis cos tez takiego smiesznego powiedzial apropos ze moze dzieci szybko pojda spac itp.
No i ja sie kapalam,on ogarnal dzieci do snu.
Wyszlam z kapieli i mowie mu ze ma mi zrobic wygodne miejsce do lezakowania, ja sie nawet rozbiore, bede go uwielbiac a on… ma mi drapac plecki bo opalilam ostatnio za bardzo i swedza :rofl::rofl::rofl:

1 polubienie

Ja czasami mówię żeby podrapał mnie po plecach a jak mnie podrapie to mówię dziękuję mnie już wystarczy :rofl::rofl::rofl::rofl:

1 polubienie

Rozumiem, że może to być frustrujące kiedy nie ma się ochoty na seks a druga połówka bardzo by chciała. Czy wogóle o tym nie myślisz przez cały dzień?
Warto się zastanowić bo seks jest częścią zwiazku i to bardzo ważną. Bez niego może być krucho.
Spróbuj porozmawiać z partnerem o swoich problemach. Może najpierw zastąpić seks zwykłym przytulaniem i pieszczotami. Bez nacisku. I malymi kroczkami poprawić strefę bliskości między wami.

Myślę, że większość z nas ma coś takiego. Na początku związku były motylki, pożądanie aż kipiało a teraz to wygasło. I tak naprawdę nie ma w tym nic dziwnego, to zupełnie naturalna kolej rzeczy.
Kiedyś trafiłam na yt na konto jakiejś Pani seksuolog, która fajnie tłumaczyła, że faceci zazwyczaj mają ochotę na seks tak po prostu a u kobiet pożądanie dopiero trzeba rozpalić czy to jakimiś słowami czy dotykiem. Także czasem nie ma co się nastawiać, że nam się nie chce i nic z tego nie będzie. Czasem jakiś masaż, czy inny sposób może sprawić, że chęci się pojawią. Tutaj potrzeba trochę inicjatywy faceta, który nie dostanie wszystkiego od razu, tylko musi się trochę wykazać i otwartość z naszej strony.
Dlatego jak teraz partner się mnie pyta czy mam ochotę na seks, to mu mówię, że mogę mieć jeśli się postara ;D Chociaż oczywiście też są dni, że nie ma mowy o żadnych próbach, bo źle się czuję, jestem zmęczona itp.

Ja w ogóle mam wrażenie, że jakoś z 2 miesiące temu pojawiały się podobne posty, i odnośnie seksu, i lubrykantu i później pojawił się ten o Hiszpańskiej musze

1 polubienie

Było masz rację , ktoś podrzuca tematy i później cisza zero dyskusji .ja kiedy dodaje wątek to staram się z wami dyskutować żeby dowiedzieć się jak najwięcej od was w interesującym mnie temacie

1 polubienie

Oj tak, kobieta potrzebuje zapalnika. U mnie czasem to jakis tekst, albo jak czuje ze psiknal sie moimi ulubionymi perfumami

U mnie to samo libido na poziomie zerowym . I nie wiem sama co jest tego przyczyną