Boi się ciemności :(

Synkowi reakcje na ciemność czy zasłonięcie oczu przeminęły :slight_smile:
Synek nie reaguje płaczem na zasłonięcie oczu czy też brak światła w pomieszczeniu …
wręcz przeciwnie bardzo bawi go zabawa w akuku przy użyciu pieluszki czy kocyka :))
Miałyście rację iż to tymczasowe, przejściowe zachowanie :slight_smile:
Dziękuję za odpowiedzi :slight_smile: uspokojenie i wsparcie :slight_smile: :*

Patrycja cieszę się, że problemy są już za Wami.

To fajnie… kamień z serca. I ja już zdążyłam zauważyć u swojego synka, że musi oswoić się z nowym otoczeniem i z nowymi ludźmi. Jak skończył 3 miesiące to płaczem reagował na nowych ludzi. Trochę się bałam jak to będzie później, ale po 2 tygodniach całkowicie mu to minęło i teraz chętnie idzie na kolana do każdego kto do nas przyjedzie w odwiedziny.

My też śpimy z włączoną lampką bo wydaje nam się, że synek boi się ciemności, gdyż jak jest zupełnie ciemno to zaczyna płakać…a śpi z nami więc lampka dodatkowo daje nam poczucie “bezpieczeństwa” że nie zgnieciemy małego :wink: Najlepiej przyzwyczajać malucha do ciemności stopniowo zmniejszając intensywność światła :slight_smile:

Ja na noc gaszę światło a zapalam jedynie wtedy gdy synek się wybudza i muszę coś koło niego zrobić. Przy przebieraniu były problemy ale odkąd zaczęłam się z nim bawić w " kuku" oswoił się. najpierw zasłaniałam sobie twarz ręką lub pieluszką i robiłam kuku a jak polubił tą zabawę zakrywałam czasem jemu oczka ręką i też mu się podoba. Czasami jak noszę go na rękach to chowa się za moje włosy i robi kuku.

Ja też teraz już nie mam światła w nocy, ale kiedyś musiałam mieć bo mały mi tak lepiej spał.