Biegunka u kp

Słuchajcie od wczoraj popołudniu mam biegunkę a kp . Nie wiem co robić…
Przyszło tak nagle bo rano nic mi nie było dopiero tak popołudniu mnie zlapalo. I tak do dziś.
Jednak to nie taka zwykła jak przy infekcjach czy w innych. Przez cały dzień nie muszę iść do wc, ale raz popołudniu czy wieczorem tak . I wtedy dosłownie wszystko co z dnia obecnego zjadłam i zostało strawione wylatuje ze mnie. Co robić??

Co to w ogóle może być?? Mmoze czymś się zatrulam… dziwne to jest nieco. A może panuje jakiś "śmieszny"wirus… Boję się głównie o małą bo karmię ją piersią.

Dziecku nic nie będzie, jest nawet lepiej chroniona niż gdybyś podawała mm. Jeśli to wirus, przekazujesz jej w mleku przeciwciała które produkuje Twój organizm.
Jeśli zatrucie pokarmowe - nic z tego nie przenika do mleka.
Karm córkę normalnie i kuruj się. Czasem tak bywa nawet bez widocznego powodu. :slight_smile:

Dzięki … Mam nadzieję że szybko wszystko minie… Bo dla kp każda choroba czy jakaś "anomalia#zdrowotna jest mleczarnia

Mnie kiedyś dopadła jelitówka w czasie gdy karmiłam.Cały dzień leżałam w łóżku i chodziłam tylko do łazienki.Mąż przynosił mi córkę tylko do karmienia. Niestety później moją córkę też dopadł ten wirus.

Przy biegunce dużo pij wody,aby się nie odwodnić.Nie przestawaj karmić.
Ja zastosowałam Smecte.

Sama boję się trochę zastosować smecte bo przy kp wszystkie leki trzeba by skonsultować z lekarzem - żeby było bezpieczniej. Jelitowka to napewbno nie jest… Ale może jakiś wirus się przypaletal…

Niestety jak kp odporność nieco spadła i jest się bardziej narazonym na dziwne choroby. Ale nie takie rzeczy się zwalczalo…

A my kobiety … kto jak kto … Ale my Nie przetrwamy

Smecta jest bezpieczna zaróqno w ciąży jak i przy karmieniu piersią :slight_smile: Nie ma potrzeby konsultowania jej przyjmowania z lekarzem.

P.Klecha to prawda jesteśmy w stanie znieść i poradzić sobie w każdej sytuacji!!!
Ale pamiętam,że wtedy byłam tak bezsilna,że nie byłam w stanie zająć się dzieckiem.Rozłożyło mnie na maxa .Dobrze,że mąż miał w tedy wolne ,bo ja naprawdę źle się czułam.Tą Smecte poleciła mi koleżanka,która miała podobny problem,więc i ja po nią sięgnęłam.Męczyłam się cały dzień z tym rozwolnieniem.A następnego dnia było już lepiej ,ale nadal byłam osłabiona.

Możesz jeszcze przyjmować probiotyk.
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

To moze byc wirus, mialam podobne obiawy w zeszlym tygodniu. U mnie w domu większość z nas sie zarazila, a córka miala wymioty i lezalam z nia 2 dni w szpitalu:/ Idzie tasmowo z zarazaniem…
Na biegunke bierz probiotyk( jezeli sie boisz to ten przeznaczony dla dzieci), duzo pij. Mozesz tez sprobowac pic elektrolity Orsalit dla dzieci, nawadniaja i lagodza objawy biegunki. Ponadto mozesz jesc zupy ryżowe, marchwiowe. Mi pomoglo w zeszlym tygodniu.
Bedac w ciąży dostalam jelitowki (biegunka i wymioty) i lekarz przepisal mi wówczas wegiel, elektrolity dla dzieci i probiotyk, nie pozwolil pic smecty, nie wiem jak w przypadku kp.
Jezeli boisz sie brac na własną rękę jakiekolwiek leki to idz do lekarza, on na pewno Ci cos przepisze bezpiecznego.

Zobaczę dziś jak będzie… Bo jak narazie od rana spokój… Może minęło … pije non stop - ale to normalne bo staram się pić te min. 2l dziennie.

Spróbuję ewentualnie przyjąć ten probiotyk od córki (zapobiegawczo i gdyby coś

Ewelina to bardzo dziwne, moze lekarz znow chcial “przedobrzyc”… bo smecta z tego co wiem dziala oslonowo i nie przedostaje sie do krwioobiegu - poza tym bywa podawana nawet niemowletom - wiec nie powinna przy karmieniu piersia zaszkodzic. Dla pewnosci mozna zapytac farmaceute ale nawet w ulotce z tego co wiem napisane jest, ze mozna przyjmowac.

Sprawdzilam ulotkę Smecty i napisane jest zeby w przypadku ciąży lub karmienia piersią, zasięgnąć porady lekarza. Ja jestem panikara i bałam sie cokolwiek pic w ciąży, i skoro lekarz mowil “nie pic” to nie piłam;) Jak jest, nie mam pojęcia;)

Nie powinnaś się martwić i karm piersią dalej. Nie zapominaj o piciu dużej ilości wody najlepiej co pół godzinki chociaż łyczek, żeby się nie odwodnić. No i możesz pić elektrolity i probiotyk i możesz robić sobie też herbatę z jagód ale jagody kup albo w aptece albo w sklepie zielarskim (żeby to nie była herbata ekspresowa bo ona nic nie da). Tą herbatę poleciła mi położna.

Jeśli jest to jakiś wirus to karmiąc piersią przekazujesz dziecku przeciwciała. które Twój organizm wytworzył do walki z chorobą i jest większa szansa, że maluch się nie zarazie od Ciebie.

Ja bym odradzala smectę. Mojej teściowej kiedyś lekarz powiedział, żeby nie stosował tego “stopera”, bo chodzi o to, żeby się organizm oczyścił z tego wirusa. Tylko dużo pić trzeba

Ok. Niech organizm się oczyści z tego wirusa… Ale kurczę byle szybko bo jestem już tak mega podrazniona że mnie wszystko już boli

Pewnie dopadł Cię wirus, ale o córkę nie martw się i karm ją jak zwykle. Swoim mlekiem dostarczasz jej cenne przeciwciala, które w razie choroby bronią organizm. Domyślam się że Cię boli bo to strasznie męczy czlowieka. Nie zapominaj o nawodnieniu organizmu, w czasie biegunki jest to konieczne. Jagody sama przetestowalam i są bardzo skuteczne, jak masz mrożone to jak najbardziej.

Mi przeszło… Ale chyba zarazilam córkę

Dobrze ,że Tobie przeszło .A niedobrze,że córka prawdopodobnie przez to będzie musiała teraz przechodzić.Podawaj jej probiotyk.

Kurcze nie dobrze że córka się zaraziła. Nie zapomnij o nawadnianiu córki no i podawaj jej probiotyk w czasie biegunki możesz podawać jej 7 kropelek dziennie.

I się wszystko wyjasnilo… coreczce idą naraz 4 ząbki … dwa górne i dwa dolne , stąd ta gorączką i marudny jej nastrój