Bezpieczeństwo naszych dzieci

Cześć Mamusie,
Odkad zostalam mamą temat zapewnienia bezpieczeństwa dzieci jest dla mnie niezwykle wazny. Trzeba byc niezwykle czujnym jesli chodzi o bezpieczenstwo w przestrzeni jak i bezpieczeństwo zabawek ktore sa dla naszych maluszkow.

Należę do mam, które nie stoją nad dzieckiem na każdym kroku. To nie znaczy, że go nie pilnuję. Obserwuję, oceniam ryzyko i daję przestrzeń na bledy, nawet jeśli czasem skończy się to przewróceniem, zadrapaniem, plasterkiem.
Widze, że dzieki temu moje dziecko uczy się przez doświadczenie, poznaje możliwości i odporność na niepowodzenia. Staje się coraz bardziej samodzielne, ostrożne i świadome swoich działań. A jak to jest u Was ? Niestety wsrod mam z ktorymi sie spotykam widze (w mojej opini) zbyt przesadne dbanie o dziecko, do tego stopnia ze nie ma mozliwosci sie nawet przewrocic.

Pamietajmy tez nie tylko o ocenie przestrzeni ale rowniez zabawek. Ostatnio czesto bywam na stronie Uokik gdzie mozna znaleźć wiele raportow odnosnie bezpieczeństwa zabawek, bawialni itp. Dla mam dzieci do 3 roku zycia polecam zamowienia darmowego cylindra w ktorym mozna sprawdzic czy zabawka jest bezpieczna dla dziecka i dziecko nie ma mozliwosci sie nia zadławic. Uokik- edukacja- publikacje-Cylinderek do badania małych zabawek lub ich części. Czy zamawialyscie ten tester ?

Pierwszę o tym teraz słyszę :flushed: muszę o tym poczytać, zainteresowałaś mnie tym.

Jeszcze nie jestem mamą, ale zgadzam się, że rozsądek i zachowanie równowagi są bardzo ważne. A o takim cylindrze nie slyszlam i chętnie się dowiem czy któraś z mam takie użyła

Pierwsze słyszę o takim cylinderku. Zamówię! :wink:

Też pierwsze słyszę o czymś takim :wink: muszę więcej poczytać :smiling_face:

To bardzo dobrze, ze tak postanowiliscie wychowywac swoje dzieci :heart:
Bo właśnie poprzez doswiadczanie dzieci ucza sie najlepiej :heart:
Jestem z tych mam co nie jojczą gdy dziecko sie przewroci, jestem z tych mam co podaja przeciwgorączkowe dopiero gdy jest ponad 38 stopni zeby organizm sam walczyl i byl silny. Jestem z tych mam co dzieci bawia sie na podworku i maka brudne raczki,bluzki i inne :smile: dzieci gotuja ze mna mimo ze czasem sie oparza czy skalecza nozem. Dzieci naprawiaja i buduja z tata mimo ze mlotek czy wiertarka sa potencjalnie niebezpieczne.
Natomiast mam jeden problem: gdy nie widze mojego dziecka jestem bardzo zaniepokojona. Z racji iz nie mam pomocy z zadnej strony to jestem z dziecmi caly czas. Gdy starszak uczyl sie jezdzic na biegowce czy normalnym rowerze to az mi serce stawalo jak byl za daleko :smile: no ale to tez normalne bo mieszkam w duzym miejscie i tu co chwile jak nie auta to elektryczne hulajnogi wiec moje obawy sa w sumie uzasadnione.
Jesli chodzi o zabawki to nie kupuje z tych chinskich stron. Dla mnie cyrtyfikat jest bardzo wazny, dlatego zdecydowaniw chetnie poczytam o tym :heart:

I super że tak do tego podchodzisz. Ja też nie jestem mamą która stale stoi nad dzieckiem i śledzi jego najmniejszy ruch :laughing: tak przygotowałam przestrzeń w mieszkaniu żeby mały mogła się po niej spokojnie i bezpiecznie poruszać. I czasem siedzę w kuchni i jem coś a synek jest w sypialni czy na balkonie i się sam bawi i sobie wymyśla różne rzeczy i wiem że jest bezpieczny. Jak się wywróci to nie lecę to podnosić od razu tylko czekam…… czasem mnie nawet drażni jak jadę do teściowej ze po prostu stoi nad dzieckiem i we wszystkim chce mu pomagać nie spuszcza z niego oka nawet na sekundę. Ja rozumiem że się boi by mu się krzywda nie stała ale tym samym nie daje mu przestrzeni na samodzielność o kreatywność …… ja
Się bawię z moim synkiem ale też chcę by miał przestrzeń na samodzielną zabawę bo w ten sposób rozwija wyobraźnię

Co do weryfikacji zabawek to nie stosuje niczego takiego. Staram się kupować zabawki z certyfikatem CE i w sprawdzonych sklepach jak Smyk, Pepco czy Kick . Rzadziej wybieram zabawki z Action bo tam widziała że często wycofują je z różnych powodów. Nigdy nie zamówiłam i nie zamówię zabawek z temu czy innych tego typu platform.

Nie miałam pojęcia że jest cylinderek do sprawdzenia bezpieczeństwa zabawki, muszę zagłębić temat :wink:

Pierwszy raz coś takiego słyszę . Muszę koniecznie o tym poczytać . Bo jak przyjdzie czas zabawek i u nas to będę bardziej w temacie .

Pierwsze słyszę ale poczytam o tym. Ja raczej nie bede stala nad dzieckiem caly czas i kontrolowała zabawe, oczywisice im mniejsze tym więcej kontroli ale później chce by dziecko bylo samodzielne na tyle ile moze w danym wieku.

Uwarzam, ze we wszystkim trzeba zachowac umiar, ale nie krytykuje mam, ktore “chuchaja” na swoje dzieci. Bo kazdy z nas jest wypadkowa naszych doswiadczen i byc moze cos sie za tym kryje, ze sa takie nadopiekuncze.
Cylinerek spoko rzecz, ale mozna tez uzyc tutki od papieru toaletowego:) wszystko co przez nia przeleci nie powinno wyladowac w malych raczkach.

1 polubienie

Nigdy nie słyszałam o takim cylindrze ale ja zazwyczaj sama sprawdzam czy dana zabawka jest bezpieczna czy jakiś element nie oberwie się . Wszystkie zabawki z malymi elementami są pochowane u starszej córki.

Przy okazji tego wątku podrzucam wam info na temat tej zabawki - my ją akurat mamy i wiem że większość osób ją posiada, ale używamy pod moim nadzorem.

2 polubienia

Wiecie przeraza mnie czasem to ze zabawka ma certyfikat a po kontroli okazuje sie ze chemiczne wskaźniki sa przekroczone, cos wykryto lub jednak stwarza ryzyko zadławienia. Trzeba byc czujnym i nie zawsze ufać oznaczeniom.

Wlasnie jak patrzylam to taki cylinderek jest węższy wiec teoretycznie większe elemementy nie stwarzaja ryzyka zadławienia. Jesli dziecko wlozy to ust jakas zabawke to nie znaczy ze trafi ona do przelyku, krtani. Z moja corka mialam taki przypadek ze dostala klocki 6m plus i jako roczne dziecko ladowala te klocki do buzi. Ja oczywiście wyjmowalam jej je z buzi bez nerwow na zewnatrz ( ale w glowie juz widzialam ze sie tym dlawi). Tak naprawde no raczej nie bylo szans zeby to trafilo dalej.

Moj brat jak mial dwa lata trafil na pogotowie, a potem na oddzial bo wlozyl sobie do nosa groszek zielony… takze i przy rozszerzaniu diety trzeba uwazac :blush: tylko wtedy to byly lata 80siate wiec raczej na nikim to wrazenia nie zrobilo.

To ja zawsze mam z tyłu głowy że takie coś może się pojawić , tylko ciężko temu przeciwdziałać bo nie wiadomo czego unikać tak naprawdę…… wiem że często są wycofywane zabawki właśnie z Action i tam rzadko coś kupuje chodź mają tanie o fajne niektóre zabawki

U mnie kuzyn sobie włożył tik-taki miętowe do nosa :face_with_peeking_eye:

1 polubienie

Dziewczyny odnośnie tego wątku i bezpieczeństwa!
Zachęcam do obejrzenia tiktoka - @nika2545. Kobieta rok temu straciła 4-letnią córeczkę przez balon z helem który otworzyła i się go nawdychała i właśnie na tym najnowszym tik toku o tym mówi, przestroga dla każdego rodzica :disappointed_relieved:

1 polubienie

Okurde , biedna kobieta, nawet się nie spodziewałam że Hel może być tak niebezpieczny , nigdy na takie coś nie pozwolę :worried: