Pamiętam jak się swojej ginekolog o to pytałam jak byłam ciąży i ona zalecała basen jak najbardziej zwłaszcza, że pływanie jest dobre na kręgosłup. Gin mówiła, że ze swoją ciążą z basenu już ją chcieli wyrzucać bo się bali, że urodzi na basenie. Ja też chodziłam sporo średnio tak 45-60 min i urodziłam 5 dni po terminie
Hej. Nie znalazłam nigdzie fachowej odpowiedzi, a wizyta u ginekolog dopiero za miesiąc.
Co z tymi kąpielami w ciąży? Często chodzę z rodzinką na basen. Połowa ciąży już za mną i zaczęłam się zastanawiać czy dobrze robię. Pływanie poprawia moje samopoczucie i sprawność fizyczną w ciąży. Ale czy nie ma ryzyka, że urodzę przedwcześnie? Boję się, że nie poczuję kiedy odchodzą mi wody.
Wiem, że należy unikać ciepłych kąpieli, sauny, jacuzzi. Ale jaka jest granica w zwykłym basenie? Czy 45 min w wodzie to nie za długo?go I czy można korzystać z wanny
?
Basen w ciąży jest jak najbardziej zalecany, więc nie rezygnuj. Im wyższa ciąża tym ciężej, a basen i pływanie świetnie wpływa na kręgosłup. Ruch w ciąży jest zalecany. Są specjalne zajęcia dla ciężarnych, więc jakbyś miała ochotę to też można spróbować.
45 minut na basenie to idealny czas, bo nie przeciążysz takim pobytem organizmu, a tylko pomożesz sobie i do końca zachowasz sprawność fizyczną. Przedwczesnym porodem bym się nie martwiła. Może jak będziesz chwilę przed porodem na basenie, ale teraz możesz spokojnie chodzić.
Jak sama piszesz, jacuzzi czy sauny nie, ale zwykły basen jak najbardziej TAK.
Bać się można jedynie infekcji, bo na basenie łatwo złapać coś z wody... przed samym porodem byłoby pewnie to niezalecane właśnie z tego względu, ale raczej sam ruch i odciążenie kręgosłupa tylko na plus... kąpiele też można przecież w ciąży brać tylko nie za gorące, to chodzi bardziej o ciepłą wodę i ryzyko przekrwienia narządów miednicy mniejszej co może wywołać przedwczesne skurcze
I tu jak zwykle tyle ile lekarzy tyle od nich opinni. Ja od swojego ginekologa uslyszlam ze basen o ile jest dobry na kregoslup i ogolnie sprawnisc w ciąży to jednak niesie bardzo duze ryzyko infekcji. W zwiazku z tym ze i tak juz raz bralam antybiotyk w zwiazku z licznymi bakteriami w moczu i uporczywymi uplawami zrezygnowalam z basenu. Mojej kolezence ginekolog rowniez odradzil basen w ciąży wlasnie w zwiazku z tym co jest w wodzie.
Myślę, że każda aktywność fizyczna jest w ciąży wskazana, oczywiście w miarę rozsądku. Wiadomo narty, czy inne tego typu sporty, gdzie istnieje ryzyko upadku trzeba sobie odpuścić, ale basen jak najbardziej jest wskazany. Sama jeżdżę z synkiem i mężem praktycznie co tydzień. Aktualnie 16 tydzień. Jeździmy zawsze w to samo, zaufane miejsce:-) Nigdy nie zlapalam infekcji, także mam pozytywne odczucia związane z basenem.
ja chodzilam na basen w pierwszej ciazy i polecam dobre na kregoslup i czas dla przyszlej mamy nie ma nic lepszego zwlaszcza jak ktos to lubi to nie ma co sie wahac
Według mnie każda forma aktywności fizycznej w ciąży jest dobra, basen również :) jedyne czego bym się obawiała to bakterii. Ale skoro wyniki masz ok, to chodź i się nie bój :)
Basen to bardzo fajna forma aktywnego wypoczynku. Wzmacnia mięśnie co może nam pomóc przy porodzie. Myślę że godzinka w basenie nie zaszkodzi ani Tobie ani dziecku. Nie zawsze wody płodowe odchodzą przed skurczami często zdarza się tak że dopiero w trakcie porodu po przebiciu. Wygląda na to że jedyny minus to możliwość złapania infekcji
Jeśli odejdą Ci wody to raczej zacznie Cię pobolewać brzuch i zorientujesz się, że skurcze się zaczęły, z resztą jeśli chodzisz regularnie na wizyty u ginekologa, to on zauważy, że szyjka macicy się skraca i przygotowuje do porodu
Paulinek ja miałam rozwarcie już dwa tygodnie przed porodem i lekarz uprzedzał mnie przed tym, że mogę urodzić w każdej chwili :) a co do odejścia wód to poczułam się tak jak by mi się zachciało siku, skurcze miałam regularne całą noc ale w momencie odejścia wód nic mnie nie bolalo.
Basen fajna sprawa niestety łatwo można złapać infekcję. Ja rzadko chodzę na basen bo dwie na trzy wizyty kończą się wizytą u ginekologa i przyjmowaniem leków, w ciąży nie zdecydowałabym się na basen tym bardziej.
Ja w ciąży korzystałam z basenów nawet po 2 godziny.Najcześciej bywaliśmy na początku ciąży zaś pod sam koniec odpuściłam ponieważ nachodziły mnie pewne obawy,że np. pośliznę się itp. Nigdy na szczęście nie złapałam żadnej ingerencji intymnej co rzeczywiście na basenie można złapać bardzo często.
Czasami ma się po prostu skłonność do łatwiejszego łapania infekcji po basenie, ale jeśli do tej pory nic się nie działo to raczej nie ma się czego obawiać
Ja też w drugim trymestrze chodziłam na basen i bardzo mi pomagał, czułam się wręcz rewelacyjnie. Ale później zaczęły się problemy... Okazało się że mam straszną infekcje (bakterie które mogły spowodować utratę ciąży). W związku z tym musiałam brać antybiotyk. Wg. antybiotykogramu z laboratorium, bakterie te były odporne tylko na lek z grupy C ( czyli taki, który nie wiadomo czy jest bezpieczny dla ciąży). No ale cóż, nie było wyboru więc ginekolog mi go przypisał. No i niby wszystko ok bakteria zniknęła. Z kolejnym USG w miednicy dziecka pojawił się jakiś nieznany "obiekt". Diagnoza: prawdopodobnie torbiel jajnika. I tak sobie niby ta torbiel rosła razem z dzieckiem. Lekarz kazal się nie przejmować, bo pewnie po porodzie sama się wchłonie. Po porodzie okazało się, że jest to nerka, która ma zła lokalizację w dodatku nie pracuje i nie da się jej uratować. Przez to w drugiej nerce jest powiększony moczowód, ryzyko zakażenia, powstania nadciśnienia tętniczego i wiele innych.. ogólnie szkoda gadać... Oczywiście nikt mi teraz nie da gwarancji, że to branie antybiotyku było skutkiem tego co się stało, ale wszystko by się na to składało.... Ostatnio przeczytałam nawet skutki uboczne, a w nich: niewydolność nerek :(
Basen to na prawdę fajna sprawa, ale musi być sprawdzony i musimy mieć pewność, że jest bardzo czysty
Agata nie wiadomo czy to wina antybiotyku, ale musiałaś się pewnie zadręczać myślami, nie zazdroszczę... współczuje szczerze, bo wiem, że musiało być to trudne przeżycie, ale koniec końców wszystko dobrze się skończyło? Z jedną nerką można na szczęście normalnie funkcjonować, ale takie przypadki u dzieci zawsze mnie napawały lękiem
O rany Agata, współczuję, normalnie nic innego nie przychodzi mi teraz na myśl by powiedzieć. Masakra jakaś....
Baseny są różne, raczej dbają o czystość ale to ludzie są często winowajcami... teraz tak sobie myślę że tak naprawdę to nawet woda w jeziorze, rzece czy w morzu nie jest dobra do kąpieli w ciąży bo nigdy nie wiesz co w niej jest...
O zagrożeniach że istnieją ma się świadomość ale co całą ciążę nawet latem się człowiek nie wykąpie... ? Ja ile mogłam to sobie darowałam takie wchodzenie do wody ale czasem to ta woda tak kusiła że nie było opcji na to by nie wejść nawet na chwilę. A tu taki problem...
Pauli89nek oczywiście nie wiadomo czy to antybiotyk czy nie, tak na prawdę nigdy nie można mieć pewności, ale człowiek się zadręcza ... Na razie musimy kontrolować córeczkę, żadnego leczenia nie możemy wprowadzić bo jest za malutka, ale jesteśmy dobrej myśli i wierzymy, że wszystko będzie dobrze! Trzeba doceniać to co się ma
Agata, bardzo współczuję.Straszna sytuacja :( Masz rację,w życiu bardzo trzeba docenić to co się ma.Ja po wypadku córki też już całkowicie inaczej spoglądam na życie. Życzę Wam wszystkiego dobrego a najbardziej dużo zdrowia :)
Chodziłam na basen cały pierwszy trymestr. Miałam trochę obawy o tę bakterie.nawet pytałam mojego lekarza co o tym sądzi ale mówił , że on jest zwolennikiem aktywności i żeby chodzić na basen. Od 4 miesiące już przestałam bo jakąś zaczęłam czuć się ociężała i brzuch zaczął się powiększać, więc sama już się źle czułam psychicznie.