Baby Shower

Baby Shower to przyjęcie organizowane na część przyszłej mamy i jej nienarodzonego dziecka. Zwyczaj ten dotarł do Europy ze Stanów Zjednoczonych i staje się coraz popularniejszy w Polsce.

Czy Wy, mamusie, miałyście takie przyjęcie? A może byłyście u innej mamy na Baby Shower?
I czy uważacie, że jest to kolejne niepotrzebne “święto” amerykańskie?

Ja nie miałam, choć wiem, że koleżanka chciała podjąć się organizacji tego przyjęcia (przeszkodziły jej egzaminy na studiach). Uważam, że Baby Shower, czy jakkolwiek inaczej je zwać (a w języku polskim impreza ta ma kilka nazw), jest świetną okazją do spotkania się w gronie najbliższych znajomych jeszcze przed porodem. Wiadomo, już po świeżo upieczeni rodzice chcą mieć trochę czasu wyłącznie dla siebie :wink:

Ach, zapomniałam wspomnieć o tych wszystkich wspaniałych prezentach jak np. tort z pieluch, które przyszła mama dostaje :smiley:

Co chciałybyście dostać na takim przyjęciu? :slight_smile: A co uważacie za nietrafiony prezent?

Dla mnie taka impreza Baby Shower jest wspaniałym pomysłem! Niestety ja takiej nie organizowałam, a szkoda… Dla mnie to chyba najfajniejszy pomysł jaki można zorganizować!:slight_smile: Często oglądałam amerykańskie filmy, w których organizowali takie spotkanie - dla mnie bomba!:slight_smile: Przyszła mama dostawała wspaniałe prezenty tj. maleńkie ciuszki, wyprawkę, tort z pieluszek lub kosmetyków dziecięcych, od najbliższych np łóżeczko i wiele innych trafionych prezentów. Dla mnie to super okazja, żeby spotkać się z najbliższymi i przyjaciółmi i świętować nadchodzące narodziny:)

U nas Nie ma takich przyjęć przed porodowych :wink: ale za to potem przyjeżdża rodzinka i zazwyczaj coś przywożą dla dzidziusia, więc mała dostałą sporo ubranek jakieś gryzaczki. Na łóżeczko i wózek dostała pieniądze od dziadków więc my tylko wybieraliśmy.

Jeśli chodzi o prezenty… cokolwiek bym dostała, to bym się cieszyła;)
podobnie podchodzę z prezentami dla małej na różne okazje , gdy chrześni mnie pytają co kupić małej mówie, to co uwazają za stosowne to co im się podoba,

U nas również nie jest to na razie popularne,oglądając zagraniczne dokumentalne filmy typu nastoletnie ciąże podobało mi się to zawsze choć ja bym osobiście nie zrobiła takiego przyjęcia.Po prostu jestem z tych co boją się cieszyć z nadchodzącego porodu z uwagi ,że mogło by coś pójść nie tak.Wcześniej miałam inne podejście lecz teraz po poronieniu po prostu w głowie pozostawał mi strach teraz towarzyszył mi do samego końca.Ja dopiero odetchnęłam z wielka ulgą jak zobaczyłam oddychającą córeczkę na mojej piersi.Może po prostu potrzebuję jeszcze trochę czasu,…

No ale z chęcią poszłabym na takie przyjęcie:)

Proud Mommy co do prezentów jak dla mnie nie trafione,a teraz bardzo modne prezenty to srebrne złote smoczki ,łyżeczki,grzechotki moim zdaniem są to drogie prezenty ,a bezużyteczne no ale to tylko moje zdanie wiadomo każdy ma inne gusta:)

Ja nie wiem co myśleć o takich przyjęciach. W sumie to staram się często spotykać ze znajomymi, oczywiście wszyscy mi zaznaczają, że mam korzystać póki mogę bo później będę zbyt zajęta dzieckiem. Jednak nie wiem czy dobrze bym się czuła gdyby podczas jednego z takich spotkań obdarowano by mnie i dzidziusia prezentami.
Myślę, że my mamy również naszą tradycję, a mianowicie odwiedzanie mamusi i narodzonego już dziecka. Czy jest to lepsze rozwiązanie też nie wiem, bo nie każda kobieta dochodzi do siebie w szybkim tempie a wiadomo, że liczni goście z bakteriami i innymi zarazkami to tez nie najszczęśliwsze połączenie z noworodkiem.
Ja myślę jednak, że tak miesiąc po porodzie mogą przychodzić po kolei znajomi, żeby oczywiście nie wszyscy na raz i wtedy też jest fajna okazja do pogadania, przywitania się z maluszkiem i obdarowania go drobnym upominkiem.

Mamunia, zgadzam się. Ostatnio czytałam o takich bajeranckich prezentach w kontekście chrztu i trochę zaskoczyło mnie zdanie, że nie muszą być użyteczne. Mają być po prostu pamiątką. To chyba na babyonline.pl takie bzdury czytałam.

petronela, no właśnie po porodzie rodzice oczekują jakiegoś spokoju, by na spokojnie zapoznać się ze swoim dzieckiem, więc nie ma czasu/ochoty na jakieś spotkania, przynajmniej w przeciągu 4 tygodni.

Wiecie, a propos spotkań poporodowych, podobała mi się reakcja ciotki mojego męża, która stwierdziła, że jak już ogarniemy się w temacie macierzyństwa/tacierzyństwa, to żebyśmy dali jej znać, to ona zbierze familię i przyjadą. Było mi to na rękę, bo wcześniej miałam taki zlot dziadków męża, że aż kipiałam gniewem. Pierwsze dni połogu, ja pozszywana od pochwy aż po odbyt, wyglądająca jak śmierć na pogrzebie, a tu znikąd kilka osób naraz, pytających o wszelkie szczegóły…

Jak dla mnie jest to kolejny niepotrzebny amerykański zwyczaj… Może i jestem zacofana ale co niektórzy by mogli stwierdzić ,O robi przyjęcie po to żeby prezentów nazbierać itp’’ Jednak widziałam na filmach pełno balonów różnych gadżetów które zwiastują narodziny jak dla mnie przesada. Ale każdy ma inne zdanie na ten temat jednym się podoba innym nie…

Mamunia: Patrzyłam te srebrne łyżeczki, smoczki itp tutaj przykład Smoczek ze srebra Aniołki z grawerowaniem dedykacji - PrezentyNaChrzest.com
również uważam że jest to droga i zbędna rzecz za te pieniądze można kupić coś co naprawdę się przyda dziecku jednak zdania pewnie również są podzielone .

Jedna z moich przyjaciółek pytała mnie czy chciałabym by mi coś takiego zorganizowały - odmówiłam.
Generalnie jestem troche odludkiem więc spędy okolicznościowe jak dla mnie odpadają. Jakoś pod koniec ciąży mnie wszystko denerwowało, ciągłe pytania “i ja się czujesz. puchną Ci nogi, ale Ci gorąco”, naprawdę nie chiałam z nikim poruszać tematu mojej ciązy i macierzyństwa, i pod koniec nienawidziłam chodzić do gin, bo wszyscy pytali o to co bedzie, gdzie rodze, opowiadały mi babki w poczekalni o swoich porodach o błedach lekarskich i niekończących sie krwawieniach.
Z przyjemnoscią przyjmowalismy odwiedziny po porodzie jak już byłysmy w domu.

Jesli chodzi o złote gażety na chrzciny czy narodziny jest grupa ludzi co chce uczcić daną chwilę rzeczą materialną o większej wartośći, która nam wydaje się bezsensowna. Pracuję w branży jubilerskiej i wierzcie mi jest mnóstwo takich osób, które nie wyobrażają sobie nie kupić np. bursztynowego kwiata, czy złotego pojemnika na pierwszy ząb. Nie da sie ich przekonać do kupna bonu jubilerskiego by to rodzice zdecydowali co chca :slight_smile: Natomiast uważam, że jeśli uz to fajnym pomysłem jest danie sztabki złota, takiej w formie płytki np coś grawerując (o wybranej gramaturze). Ta te kilkanascie lat może mieć to dużą wartość (kruszce drożeją) albo poprostu taka sztabka zostanie przetopiona na obraczki.

Nasza malutka na chrzest dostała mały medalik od swojej babci, która dostała od swojej chrzestnej, podobają mi się takie pamiątki rodzinne. Takie pamiątki z pokolenia na pokolenie mają większą wartość niż nie jeden brylant.

Ja też nie chciałam takiego przyjęcia. W ostatnich dniach przed porodem chcieliśmy z mężem nacieszyć się ostatnimi momentami naszego życia we dwójkę:) Od powrotu ze szpitala wszystko jest już inne. Bardziej zakręcone, szybsze, śmieszniejsze:)

Ale myślę, że dla mam, które mają dużo znajomych i przyjaciółek, które czują te “matczyne klimaty” jest to fajna przygoda. Z moich koleżanek ja pierwsza zostałam mamą. One raczej nie czuły i niektóre nadal nie czują o co w tym wszystkim chodzi. Poza tym większość z nich jest daleko, bardzo daleko ode mnie, więc logistycznie nie było to możliwe. A no i jeszcze ja jestem zwolenniczką spędzania wolnych chwil w rodzinnym gronie. Więc przed porodem każdą wolną chwilę spędzaliśmy sami z mężem i tak było nam najlepiej:)

Ja nie miałam ani nie znam nikogo, kto miał :slight_smile: na pewno jest to miłe “święto”, ale jakoś ostatnio za dużo tego - usg party, baby shower, ospa party itd. Co za dużo to nie zdrowo, wydaje mi się, że to uleganie za bardzo takim modom. Najlepiej to tak po prostu się spotkać, z rodziną czy znajomymi, a cała oprawa typu torty z pieluch tak mi średnio pasuje - chociaż no właśnie koncepcja żeby uczcić mamę i dzidziusia jest jak najbardziej OK.
Co do prezentów, ja bym wolała praktyczne - ubranka, pampersy, chusteczki, jakąś wyprawkę generalnie, ewentualnie upominek w stylu “odcisk stopy bobasa” albo “bobasowy pamiętnik” itd.

J.Szlek, ale torcik z pieluch to właśnie po to, byś mogła potem je wykorzystać :slight_smile:

No raczej, ale jak dla mnie to przerost formy nad treścią z tym świętowaniem :wink: ogólnie nie mówię temu baby shower stanowczego NIE, ale mi by bardziej w innej formie może odpowiadało. Zresztą niewiele “amerikańskich” świąt mi leży :wink:

Myślę, że zawsze można SP dopasować do własnych upodobań i potrzeb :slight_smile:

U nas w kraju chyba najlepszym “przyjęciem” jest to jak znajomi i rodzina odwiedzają już narodzonego maluszka z wszelakimi prezentami. Bo uważam, że niedaj Boże coś się stanie z maleństwem, a to wszystko nam zostaje, chociaż i tak wiadomo, że szykujemy się i tak na przyjście maluszka na świat, bo kupujemy ubranka i inne rzeczy.

Wydaje mi się że jest to zbędne dla mnie milsze było jak koleżanki przyszły i przyniosły coś dla małego jak już się urodził. Ja też wolałam zobaczeć uśmiech na twarzy siostry mojego narzeczonego jak dostała prezent dla malutkiej ode mnie i moich rodziców, akurat jak malutka kończyła 5 tygodni :slight_smile:

Każdy ma inny pogląd na tą sprawę. Myślę że jakbym miała więcej przyjaciółek to też by na taki pomysł wpadły :smiley:

Hmmm co bym chciała dostać na takim przyjęciu myślę, że najlepsze były by pampersy i jakieś ubranka. Dla maleństwa chyba nie ma nietrafionych prezentów, mogą być tylko niestosowne.

Ja taki torcik z pampersów bym przygarnęła nawet bez Baby Shower:) Odcisk stopy bobasa i pamiętnik dla malucha, lub wszelkiego rodzaju albumy na zdjęcia też. Jako, ze nie dostałam to kupiłam je sama:) Uwielbiam takie własnie prezenty pamiątki na całe życie:) Dlatego zawsze przy różnych okazjach typu narodziny, chrzest czy roczek lubię jak córka dostaje kartki.
Bardzo podoba mi się też pamiątka w postaci kompletu sztućców z wygrawerowanym imieniem dziecka i datą urodzenia. Ale nikt z naszych bliskich na to nie wpadł a nam trochę szkoda bo to wydatek za minimum 100zł.

a ja uwazam ze to mega pomysł ! dlaczego ? bo PO porodzie ojciec dziecka idzie pic a czasem i chlac na tak zwane pempkowe a mamusia sama w domu siedzi z placzacym dzieckiem. a czemu my kobiety niemozemy miec takiego przyjecia ? ja osobiscie nie miałam bo urodziłam przed czasem ponad miesiac. ale uwazam to za dobry pomysł :slight_smile:

My, kobiety, nie możemy mieć takiego przyjęcia, Kaajkaa, bo czy po porodzie, czy przed, za nic nie możemy iść pić :wink: Ale dobrze jest spędzić trochę czasu w doborowym towarzystwie. Nie miałam typowegobaby shower , ale przeżyłam dwa tygodnie przed porodem spontaniczna imprezę, która pozwoliła mi zrozumieć sens tego anglosaskiego zwyczaju. Byłam już strasznie zmęczona i zestresowana myślą o zbliżającym sie rozwiązaniu, a dzięki moim przyjaciółkom odpoczęłam i pośmiałam się jak dawno. Prezentów nie było – góra fantów, jakie Młody zebrał po przyjściu na świat, wynagrodziła ten brak z nawiązką. W dniu mojego „baby shower” najlepszym prezentem okazała sie pamieć przyjaciół :).

Ja miałam Baby Shower i bardzo sobie tę imprezę chwalę. Zresztą w gronie moich znajomych i przyjaciół jest bardzo popularna. Jest to świetna okazja do spotkania w gronie najbliższych, wymiany poglądów, zasięgnięcia rad od doświadczonych mamuś, otrzymania mnóstwo wsparcia oraz oczywiście świetnej zabawy. I choć, nie da się ukryć, prezenty są bardzo miłą jej częścią, to nie tylko o to tu chodzi. Zawsze też kupujemy prezenty praktyczne, a najczęściej po prostu prosimy przyszłą mamę o listę rzeczy, których jeszcze nie ma w wyprawce. Dla mnie taka impreza to naprawdę coś fantastycznego! Zdecydowanie polecam wszystkim przyszłym mamom! :slight_smile: