Apteczka malucha

Ja też mam Katarek i Fridę. Katarek do używania w domu, a Frida bardziej turystycznie :slight_smile: Chociaż kiedyś dawało radę tylko Fridą.

Mam to wszystko po 2 dzieci, gruszkę kupił mój mąż (bo myślał, że się ucieszę heh) Katarek kupiła dopiero niedawno a wcześniej zwykłym aspiratorem dawałam radę.
Dariolka neomycynę w spray dostałam przy pępuszku małego, żeby się lepiej goił, na moje pytanie czy moge użyć w maści Pani pediatra stwierdziła nie, w spray będzie higieniczniej (a u nas bardzo się pępuszek ślimaczył) neomycynę w maści dostałam tez przy młodym jeszcze w szpitalu (w drugiej dobie) dostał uczulenie i zapuchły i zaropiały mu oczka. Wtedy maść była najlepsza. Stąd mam i taką i taką a która jest lepsza to zależy do czego się jej użyje bo do pępuszka zdecydowanie spray a do oczka maść bez dwóch zdań. Z resztą na opakowaniach jest napisane, że maść do oczu, a spray na skórę.
Co do kremów na odparzenia mam je wszystkie bo mały ciągle miał czerwoną szyjkę i kupowałam kolejne maści żeby wygoić mu szyjkę. Na pupę najlepszy jest sudocrem, a do czerwonej szyjki sprawdziła się ziajka. Bepanthen używam czasem w ciągu dnia na pupę małego żeby zużyć, a linomag póki co się nie sprawdził i leży. Czasem Gabi posmaruję jakieś otarcia.
Co do apteczki powiem Wam, że gdyby nie alergia młodego to pewnie byłaby ona bardzo bardzo skromna. Ale już w pierwszym miesiącu bardzo dużo kupiliśmy do apteczki. A co do apteczki jeszcze to ja mam jeszcze dla maluchów espumisan (lekarka mi kazała podawać przy kolkach młodego po mleku HA, ale zamiast podawać mu espumisan i dalej mleko HA, odstawiłam mleko na zwykłe i jakoś teraz już nie ma problemu z uczuleniem na mleko.

Przed porodem zaopatrzyłam się w aspirator, wodę morską, gaziki, witamine D i sudocrem.
Gaziki do niczego mi się nie przydaly, lepsze są do codziennego uzytku waciki. Gaziki zostawiam w razie w na okłady czy “obandażowania”
Dokupić musiałam wit K, na cito esputicon na brzuszkowe problemy gazowe (i to jeszcze nie było nocnej apteki żadnej i mały musiał się męczyć do rana :frowning: - także polecam, by mieć coś na brzuszek juz wcześniej. szybko jednak esputicon stał się zbyt łagodny i mamy espumisan - ale z tych produktów też funkcjonuje metoda prób i błędów, gdyż różnym dzieciom pomagają inne specyfiki (bobotic, sab simplex na przykład). Dodatkowo probiotyki- u nas dobrze się sprawdził acidofli baby.
Nie miałam nic przeciwgorączkowego i uważam że moje gapiostwo było złe, bo gdyby maluszkowi gorączka skoczyła to by sie zaczeła jazda (brak całonocnej apteki o dziwo) także warto miec czopki pod ręką. Nam lekarka, po pierwszym szczepieniu poleciła nurofen (o dziwo nie paracetamol) w czopkach 65mg i podawać połówke czopka, przeciętego wzdluż.
Mamy jeszcze, póki co zbędny enterol, który kazała używać przy zaparciach! a przecież jest to lek na biegunki. mieliśmy podawać małemu jako probiotyk… raz podalam i się załamałam, zaparciem jakiego dostał… to teraz czeka, tfu tfu odpukac na biegunkę…
Na wysypki diprobase, ale nie polecam, boo np mego synka bardzo drażnił jej zapach - lepsze jest lipobase.

Maść majerankowa zawsze się przyda i sprej z wodą morska do noska. Paracetamol w czopkach, plasterki, woda utleniona w spreju, probiotyk i tyle.

octenisept, który ja osobiście bardzo polecam. Gaziki jałowe zakupiłam, ale u nas bardziej sprawdziły się waciki. Sól morska w sprayu. Sól fizjologiczna, ale u nas do tej pory jeszcze się nie przydała, ale zakupiłam na wszelki wypadek. Aspirator do nosa. Paracetamol, który bardzo nam się przydał. Termometr. Krem na odparzenia do pupy… u nas jest linomag i bepanthen.

Tak, waciki idą non stop. szczególnie teraz do ciągłego przemywania bródki przy ślinieniu

Ja opakowanie wacików zawsze mam w zapasie, bo faktycznie idzie tego dużo. U nas też jest dentinox N na ząbki, a jak synek miał kilka dni to zakupiłam Aphtin na pleśniawki, ale u nas nie były duże.

U nas w domowej apteczce dla córeczki znalazły się następujące rzeczy:
-termometr
-czopki przeciwgorączkowe i przeciwbólowe
-syrop Nurofen przecibólowy,przeciwzapalny i przeciwgorączkowy
-octenisept
-gaziki
-witamina C
-wapno
-sól morska w ampułkach i spray’u
-maść majerankowa
-aspirator do noska
-zestaw do pielęgnacji pazurków
-patyczki dla dzieci do uszek
-sudocrem
-maść na zapalenie pieluszkowe
-Aphtin na pleśniawki

Hm…Chyba niczego nie pominęłam,ale naprawdę sporo mamy rzeczy.

my w apteczce mamy
-wode morska
-octenisept na pepuszek
-zasypke
-sudocrem
-sol fizjologiczna
i oczywiscie wit DiK na poczatek a potemD
i cos od goraczki w zaleznosci od wieku maluszka

Ostatnio u nas króluje Bobodent,maść do smarowania dziąseł. Trzymamy ją w lodowce,bo tak polecono nam w aptece,mówili że wtedy szybciej działa.

Asiu tez to kupiłam, by sprawdzić czy to ząbki powodują problemy z jedzeniem! ale nikt nam nie mówil by w lodówce trzymać. i chyba nawet małemu to pomaga…
a i jeszce warto mieć lipobase na problemy skórne- wysypki czy przesuszenie.

Nam kazana trzymać w lodowówce,bo maść jest trochę schłodzona i przynosi to ukojenie,tak samo jak schłodzony gryzak.
U nas również szczoteczka do ząbków dla maluchów była bardzo pomocna póki nie wyszedł pierwszy ząbek. Podobno szczotkowanie po dziaslach ułatwia przebijanie się ząbków.

O to spoko, bo my juz długo używamy, codziennie rano dziąselka czyścimy

Od 6 miesiąca życia jeśli jest taka potrzeba można na zaparcia podać dziecku dicopeg junior. Mam go w apteczce aby byył jeśli bedzie potrzebny.

Ja na razie mam termometr, waciki, witaminę d i k i coś na temperaturę :slight_smile:

Mój synek ma dwa miesiące a w apteczce dla niego mam:
Disnemar (woda morska do nosa)
Aspirator do noska
Emulsja po kąpieli z emolium
krem do buzi
witaminka D (K nie mam bo pije mm)
krem z filtrem na słońce dla niemowląt
altacet żel (pediatra kazała nim smarować spuchniętą nóżke po szczepionce)
Paracetamol na gorączke
alantan maść do tyłeczka
I chyba to tyle :slight_smile:

No właśnie o co chodzi z tym altacetem. Lepszy i o wiele skuteczniejszy jest roztwór sody na te obrzęknięte miejsca po szczepionce. Już pisałam w paru miejscach - ja dawałam łyżkę na szklankę wody, to na gazik i na parę minut okład. Dwa dni i po sprawie. Chyba nie wszystkie doktory czytają dokładnie ulotki. Czasami niektóre preparaty należy zalecić mimo braku wskazań wiekowych, ale to są sytuacje szczególnie uzasadnione. Natomiast dla altacetu spokojnie można znaleźć alternatywę.

Beata74 no właśnie, ja byłam zdziwiona troche że kazała smarować altacetem… przecież to jest żel dla dorosłych. Smaruje mu taką cieniutką warstewką. Już jest 3 dni po szczepionce a nóżka dalej spuchnięta… spróbuje zrobić ten roztwór o którym pisze Artan

Dużo jest takich leków,maści itp co są przepisywane małym dzieciom,mimo że na ulotce jest inaczej napisane.
Ja osobiście trzymam sie tego co mówi pediatra i altacetem smarowałam miejsce po szczepieniu.
Nic moim dzieciom sie nie działo.

Mi też pediatra mówiła że po szczepieniu można się zaopatrzyć w altacet nie kupiłam bo nie było takiej potrzeby ale teraz komu tu wierzyć producentowi czy lekarzowi…