Alimenty i prawa do dziecka

To prawda. Mam nadzieję że wszystko będzie dobrze. Z tego co wiem maluszek może być cały i zdrowy.
Ale co po rym skoro matka wiecznie jest zmęczona, nic nie robi, na córkę całymi dniami się drze, pali papierochy a tu drugie w drodze …?

Okropne sa takie matki ale niestety nic na to nie zaradzimy…

Niestety nie … ale aż żal na to patrzeć. Dobrze że w marcu się wyprowadzają to chociaż czlowiek odpocznie od tego zachowania.

Roksana jeśli Twój były partner nie płaci alimentów regularnie załóż mu sprawę. Sądu nie obchodzi to ile teraz zarabia tylko ile jest ws tanie zarobić. Na szczęście dla Ciebie :slight_smile: To młody chłopak więc nie powinien pracy się bać.

Adamos a tego nie wiedziałam :slight_smile: ja wiem że on na boku kręci jakieś nie całkiem legalne interesy ale udowodnić mu tego nie potrafię a sam oczywiście przed sądem się.nie przyzna.
Rozprawa dopiero za kilka miesięcy więc zobaczymy co to będzie.

Noe rozumiem czasami facetów, przecież to nie dzieci listonosza tylko ich i żeby kasy nie dawać tylko kręcić. Mamy kolegę na prawdę świetny facet zawsze pomoże, ale kasa się go nie trzyma ile ma tyle wyda. Znamy też byłą żonę. No i dziewczyna remontowała pokój synów bo szkołę jeden z nich zaczynał trzeba biurko i te sprawy. No i mówi do eksa kup łóżko piętrowe bo ja wydałam tyle i tyle na to i na tamto. To jej odpowiedział że nie będzie jej mieszkania meblował. No szok, jakby to było dla niej łóżko a nie dla dzieci też przecież jego dzieci.

Facet nie poczuwają sie do odpowiedzialności…oczywiscie niektórzy. A mój byly potrafił mowic ze zrobi testy bo on nie wie czy to jego…debil

Cyrkonia ja też wysluchiwalam takich rzeczy … “nie mam pewności że to moje dziecko”. Choć mały od razu jak się urodził to był wykapany tatuś. Ale moje odpowiedzi były zawsze te same “a idź i rób, najlepiej zaraz”. No cóż do tej pory nie zrobił tych testów.
Teraz naprawdę fajnego i rozsądnego faceta to ze świecą szukać.

Mój syn niestety tez kropla w krople ojciec:/ eh…

Jeśli mowa o pozbawieniu częściowym praw rodzicielskich to zależy. Bo jeśli to typ człowieka utrudniającego życie to lepiej go pozbaw. Np nie będzie miał prawa głosu, gdy będziesz chciała wyrobić malcowi paszport lub gdzieś wyjechać on nie będzie mógł Ci nic utrudnić.

Mój w połowie to tata, a w połowie ja.
Pamiętajcie, że jeśli tatuś nie płaci alimentów to są fundusze alimentacyjne.

Tylko z funduszami to jest tak ze dają max 400zl miesięcznie a większość ma więcej, różnicy nikt nigdy nie odda. I nie każdemu sie należą bo zarobki nie mogą byc wieksze niz ileś tam na osobę. Mi np nie przysługują…a mój byly juz ponad rok nie placi.

Cyrkonia to też masz nieciekawie …
Dla mnie najlepszym wyjściem byłoby gdyby były całkowicie zrzekł się praw do małego. Wtedy nic bym od niego nie chciała nawet tych alimentów

Problem w tym ze tak sie nie da…tez bym tak chciała. Ale jakby faceci mogli sie sami zrzekać praw to ci co nie chca płacić alimentów by się zrzekali i mieliby “problem” z głowy. A niektóre kobiety potrzebują bardzo tych pieniędzy…
Ja nie narzekam bo mąż pracuje ja teraz mam macierzyński i dwoje dzieci to nie mamy zle no ale powinien płacić…moze kiedys uda sie odzyskać pieniadze na razie od stycznia zajął się tym komornik…

Cyrkonia a mam do Ciebie pytanie trochę takie prywatne i odbiegające od tematu.
Z tego co rozumiem masz dziecko nie ze swoim obecnym mężem. Jeśli to nie jest tajemnica to chciałabym o coś zapytać.
Jak Twój mąż podchodził do dziecka z twoim byłym partnerem ? Była kiedyś taka sytuacja w której powiedział “to nie moje dziecko przecież”? Bierze na siebie obowiązki ojca, czyli zostaje z maluszkiem lub tym podobne ? W jakim wieku był szkrab jak weszlaś w nowy związek ?
Ja sama jak już mówiłam miałam okazję z kimś się związać ale obawy, że nie będzie tak jak powinno być były od samego początku …

Pewnie ze moge Ci napisac;) Mam dwoje dzieci pierwsze nie jest mojego obecnego męża i w czerwcu skończy juz 7lat. Kiedy zaczęłam spotykać sie z mężem wiedzial od razu ze mam dziecko bo zaczął pracować w tym samym miejscu co ja…a i tak od razu zaiskrzylo…ale w mojej glowie najważniejsze bylo to jak będzie traktował mojego syna…syn miał 2 lata i 9miesiecy…poznali sie po 4miesiacach…syn zauroczyl mojego męża byl małym kluskiem który nie umiał jeszcze za bardzo mówić…bardzo się polubili bo malemu brakowało męskiej ręki. Na poczatku syn mowil po imieniu do meza(nie umiał nawet wypowiedzieć:) i tak po roku zaczął mowi do niego tata. I jakos tak z czasem bardzo się pokochali:) a jesli chodzi o słowa “to nie moje dziecko” nie powiedzial tak nigdy. Ale ja bardzo dbalam od poczatku aby nie dawać mu poczucia ze syn nie jest jego…nigdy nie powiedziałam mu on nie jest twoj albo nie pozwalaj sobie. Wszystkie obowiazki wykonuje tak jakby to bylo jego dziecko. I bardzo mu zle z tym ze młody nie nazywa się tak jak my i ze naprawde nie jest jego ale w praktyce jest bardziej jego niz kogokolwiek innego. Syn traktuje go calkowicie jak tatę. A teraz kiedy mamy drugiego synka(4miesiace) to nawet mąż przejmuje większość obowiązków przy starszym żeby mnie odciążyć. A teraz lobuz ma taki okres ze szczerze ciężko mi sobie z nim poradzić a tata to autorytet i tylko jego slucha:)

Gdyby facet nie akceptowal mojego dziecka albo nie traktował tak jak powinien czy dziecko byloby powodem kłótni nigdy nie zdecydowałabym sie byc z nim. Bo maluch jest najważniejszy i to aby stworzyć mu normalny dom. Ale jesli spotkasz tego właściwego wydaje mi sie ze jak pokocha Ciebie to pokocha i Twoje dziecko;) mój syn mowi zawsze do męża"ja wiem Ty kiedys byles sam i szukales sobie takiej zony z takim dzieckiem i juz nie byles sam":smiley: ja zawsze mu powtarzałam ze bierze mnie w dwupaku:D on tez miał obawy ale wszystko wyszlo jakos naturalnie:)

Ha ale słodko to brzmi :slight_smile:
Czyli Ci się poszczescilo, gratuluje :slight_smile:
Ja właśnie co do tamtego faceta nie byłam całkowicie przekonana i może też dlatego tak łatwo przyszło mi zrzygnowanie z tej znajomości. Jeśli ma się trafić ten odpowiedni to napewno się trafi :slight_smile:
Dzięki za odpowiedź :slight_smile:

Z tego co wiem to fundusze dają max 500 zł, ale jeśli ojciec i tak nie płaci to lepiej mieć 500 zl niż nic to moje zdanie…

Cyrkonia to piękne, ze są tacy mężczyźni, którzy potrafią tak poprostu pokochać kobiet z dzieckiem. Czasami właśnie kobiety związują się z facetami, którzy mają gdzieś ich dzieci, biją je i olewają. Bardzo fajnie, że masz wsparcie w wychowaniu, a do tego oboje chłopców mają nad sobą męską rękę, bo to jest im bardzo potrzebne. Razem stwarzacie prawdziwą rodzinę A, czy nie rozmawiałaś z byłym mężem o tym, aby obecny go zaadoptował i mały nosił wasze nazwisko?