Akceptacja swojego ciała w ciąży

M.Napierala, nie warto brać tych negatywnych uwag odnośnie wyglądu do siebie- niektórzy nawet sobie nie zdają sprawy, że przez takie mówienie typu “zaokrągliłaś się” sprawiają przykrość.Najlepiej brać to na żarty :wink: i ew, coś dopowiedzieć :slight_smile: zawsze to lepiej :wink: A poza tym najważniejsze, że dziecko się prawidłowo rozwija i rośnie :slight_smile: a nad figurą można popracować po porodzie :slight_smile: Podobno karmienie piersią wpływa na szybkie gubienie wagi i podobno po ciąży wygląda się lepiej niż przed :wink:

Dzięki kochane za pocieszenie :slight_smile:

Właśnie Beato dobrze powiedziane Najwazniejsze ze dziecko prawidłowo się rozwija !!!
U mnie w ciąży pod koniec okazało się ze corka przestala rosnąć i ze ma hipotrofie …Póżniej to już była modlitwa o każdy gram więcej ,chciałam tylko żeby dzidziuś przytyl jak najwięcej mój wygląd wtedy nie miał dla mnie znaczenia,

Tak dziewczyny macie racje najważniejsze dla każdej mamy jest to żeby dziecko się rozwijało dobrze a wszystkie inne aspekty spadają na dalszy plan , chić fajnie czuć się w ciąży piękna i atrakcyjną . Ja teraz uwielbiam oglądac zdjęcia z tamtego okresu i faktycznie nie czepiałam się swojego wyglądu

Dokładnie najważniejsze,żeby dzidziuś był zdrowy a ciąża przebiegała bez komplikacji.O ile w pierwszej ciąży przytyłam bardzo dużo i co tu duzo pisać wyglądałam żle i tak też się czułam już pod koniec, ale w miarę szybko wróciłam do figury z przed ciąży, dlatego teraz jak dowiedział się, że ponownie będę mamą, podeszłam sama do siebie z dystansem, gdy znajomi mówilii że ładnie wyglądam i odpowiadałam czy tak samą bedą mówili jak będzie 30+, akurat tak się złożyło, że przytyłam ok. 12 kg, brzuszek mam już duży jak na końcówkę ciąży, ale nie dołuję się z tego powodu i sama czasami jak stanę przed lustrem to pytam męża, dlaczego nie mówi mi że mam taki duży brzuch, bo ja od góry to widzę go inaczej i myślę, że nie wiele go widać :), bardziej niż na kg skupiłam się ,żeby być estetycznie ubraną mimo kg i brzuszka, zawsze zrobionę włoski, pomalowane pazurki, na prawdę wtedy można poczuć się lepiej, a kg po ciązy znikną albo same albo z naszym zacicięciem i pomocą.

Ja miałam ogromny problem z zaakceptowaniem ogromnych już piersi. Nigdzie nie tyłam, z tyłu jak stałam to do 8 miesiąca nie było widać, że w ciąży jestem, ale piersi były przeogromne. Tak im tez po porodzie i w okresie karmienia zostało. Było mi smutno i przykro, że mój według mnie największy atut bezpowrotnie stracił swoje walory, ale pomogli niezastąpieni koledzy rasa męska. Jak mnie zobaczyli to było tyle komplementów i aluzji, że przestałam się przejmować. Oczywiście mąż mnie wspierał całą ciążę, ale nie słodził mi i nie przesadzał z komplementami :confused:

Ja nie mam problemów z akceptacja swojego ciala :slight_smile:
Natomiast okropnie raza mnie w oczy rozstępy które się pojawily i strasznie nad niemi ubolewam.

Ciało kobiety w ciąży jest dla mnie najpiękniejsze pod każdym względem, akceptowalne było dla mnie w 100 % :slight_smile:

Caly brzch rozstepow mimo uzywania kremow i bio oilow:) z biegiem czasu sie przyzwyczailam w koncu to pamiatka po ciazy jak i blizna po cc:)

ja mysle, ze ciaza jest tak pieknym okresem w zyciu kazdej kobiety i dodaje jej tyle uroku, ze nie ma sie co przejmowac lekka fałdką czy kolejnym kg :slight_smile: trzeba byc dumnym i sie cieszyc, ze dziecko lada moment bedzie z nami i ze sie dobrze rozwija!

kasiatko92 jestem z Toba calym sercem. U mnie tak samo mimo uzywania wszelakich kremow, masel i balsamow, rozstepy na brzuchu az mienia sie w swietle :wink: