30tc położenie miednicowe

Moja córeczka od ok 20 tygodnia była obrócona miednicowo. I się nie obróciła juz. Miałam CC. Urodziła się zdrowa miała 10/10 pkt apgar.  Nie ma czym się martwić.

Witam.  

Ta ciążę przechodzę zupełnie inaczej niż pierwsza.  Od samego początku coś jest nie tak . Zaczynając od przeziębień , po opryszczki na ustach , po wyniki badania prenatalnych. Pierwsze wyszły okey wszytskie pomiary itp . Drugie pomiary dziecka w porządku nie licząc plamki na sercu ,, bright spot,, po miesiącu plamka znikła, lekarz stwierdził że to się zdarza . Dziś na wizycie u ginekologa okazało się że bobas się nie obrócił . Mamy położenie miednicowe . 

Wiem że nie powinnam czytać bzdur na internecie ale nie pewność i strach to powoduje że czytam .... 

Piszą że plamka mogła oznaczać zespół Downa. Ale jeżeli znikła to nie ma się co martwić bo to nie oznacza tej wady . Teraz że w 30tc dziecko się nie obraca to że niby małogłowie lub też coś z zespołem Downa. . 

No już panikuje . Miał ktoś podobnie jak ja . ? Jak tak myślę o tej całe mojej ciąży to od początku zawsze coś nie tak , potem chwilowe poprawy że jednak dobrze a teraz znowu.  Moze już zwariowałam ale dziewczyny , doradzicie coś .. wiem że jeszcze maluszek ma czas na obrócenie się .. 

Ale czy to tylko zbiegi okoliczności ? Czy na prawdę coś jest na rzeczy ?

Pipi a badania prenatalne miałaś robione czy lekarz nie zlecał? Moim zdaniem nie masz się czym martwić, jeśli nawet nie miałaś badan to lekarz sprawdza na wizycie przeziernosc karkową, myślę że powiedziałby Ci gdyby zauważył coś niepokojącego. Jeśli plamka zniknęła to dobrze, przecież dziecko cały czas się rozwija i rośnie, jego narządy wewnętrze również. Jeśli chodzi o położenie miednicowe to po 30tc dziecko może jeszcze zmienić pozycję, ale nie musi. Tak naprawdę dowiesz się przed porodem jak wyglada sytuacja. Bądź spokojna, trzymam kciuki za Was :)

To jeszcze trochę czasu, nie martw się na zapas, bądź dobrej myśli... czasem dzieci obracają się tuż przed porodem

Tak badania prenatalne miałam.  Wyszly dobrze pierwsze na drugich pomiary też do re jedyną plamka na sercu . Później kazała pani doktor zrobić echo serca . I echo serca wyszło dobrze . Plamki już nie było. Za tydzień mam trzecie badania prenatalne . Na wizytach u swojego lekarza , USG jest dobre. Nic złego lekarz nie mówi . Po prostu czytajac na internecie te wszystkie rzeczy i moje zbiegi okoliczności się trochę martwię. I w każdym przypadku co się zdarza jest wspominanie o zespole Downa na internecie.  

Jedynie pani doktor która wykryła bright spot , ta plamkę właśnie też mówiła że to marker tego zespołu.  Ale później jak znikła plamka powiedziała że jest wszytsko dobrze i czasami te plamki się pojawiają i znikają 

Po pierwsze to naprawdę radzę przestać czytać te idiotyzmy w internecie, tam zwykły kaszel to tak płuc więc.. Po drugie lekarz sprawdzał na pewno wszystko dokładne podczas badań i skoro nie stwierdził nic nieprawidłowego, a plamka zanikła nie ma powodu do zmartwień. Radzę o swoich obawach porozmawiać z lekarzem, a może nawet pojechać na usc do innego, niech spojrzy i będziesz miała porównanie. 

Co do obrócenia to jeszcze wszystko może się zdarzyć, synek mojej koleżanki obrócił się przed samym porodem, więc spokojnie :) a małogłowie, gdyby występowało lekarz stwierdziłby według mnie podczas pomiarów na usg. 

Skoro lekarz mówi że wszystko jest dobrze to na pewno tak jest i uwierz że jeżeli byłoby inaczej to lekarz poinformowałby Cie o tym odrazu. Oni zazwyczaj nie rzucają słów na wiatr. Przestań czytać te rzeczy w internecie bo to akurat jest zły doradca a masz jakieś wątpliwości to porozmawiaj o tym z lekarzem. 

Nie martw się i nie nakręcaj ;) 

Moja córeczka w tym tyg co aktualnie Ty jesteś  już była ułożona główkowo i lekarz powiedział że już raczej tak zostanie bo dzieci już mają mało miejsca i nie chce im się obracać i tak było ale wszystko jest możliwe :) 

Uważam, że najbardziej wartościowa jest opinia lekarza prowadzącego. To jest specjalista i wie co mówi. Z forami to właśnie tak jest, że ktoś coś napisze i zaraz do głowy przychodzą czarne scenariusze. Nie można porównywać do siebie sytuacji, bo każda jest zupełnie inna. Głowa do góry i nie katuj się złą energią, bo to przede wszystkim może szkodzić maluszkowi. :)

Najgorsze to czytać i wyszukiwać w google.. Położenie miednicowe w tym tygodniu nie jest żadnym zwiastunem zespołu Downa.

Jeśli badania prenatalbe są ok to ryzyko tej wady jest niskie.

A dzieciaczek pewnie Jeszce się przekreci, do porodu ma jeszcze dobre 2,5msc ;) 

Głowa do góry i poczytaj lepiej jakaś dobra książkę zamiast Google:)

Pippi jeśli badania prenatalne wyszły dobrze to nie masz się czego obawiać, test pappa tez napewno miałaś robiony, jakie było ryzyko ZD?

Najgorsze to się naczytać głupot. To rodzi niepotrzebny stres. Na obrót maluszek ma jeszcze troszkę czasu, więc może da radę. A jak nie to pewnie cc, ale to też nie jest tragedia i to żaden zwiastun zespołu Downa. 

Najważniejsze, że badania prenatalne wyszły dobrze. U mnie było podobnie. Badania te prenatalne u dwóch niezależnych lekarzy wyszły dobrze. Potem na połówkowym pojawił się problem. Na kolejnym USG zniknął już, ale ile się naczytałam. Do porodu się bałam, że coś nie tak. Czytałam co robić z tą wadą, o operacjach, o lekarzach jakich będziemy musieli odwiedzić. Sama stałam się już lekarzem, tyle się naczytałam. Dziecko urodziło się zdrowe i nic z USg się nie potwierdziło. Więc u Ciebie te pierwsze genetyczne wyszły dobrze i tego się trzymaj. 

Każda ciąża jest inna. A to, że gorzej ją znosisz nie ma związku z wadami dziecka.

Dziecko ma jeszcze troszke czasu aby sie odwrocilo takze spokojnie nie przejmuj sie na zapas ;) 

Musisz byc dobrej mysli. 
Wiem ze ten okres teraz jest dla Ciebie bardzo stresujacy ale mimo wszystko dobrze ci zrobi jak nie bedziesz szukac po internecie co moze byc przyczyna i co moze cie czekac. Internet wiele rzeczy wyolbrzymia ;) 

Jak na dniach bedziesz u ginekologa to powiedz mu o wszystkich watpliwosciach ktore cie martwia on bedzie wiedzial wszystko najlepiej tym bardziej ze od poczatku prowadzi twoja ciaze i zna rozwoj dziecka i ma pelna dokumentacje odnoscie leczenia ;) 

Dziecko potrafi obrócić się nawet w 38 39 tc także głową do góry 

Pipi48 na już od dawna nie czytam nic w internecie bo tam jak się nieraz naczytałam to sama myślałam że zwariuję z tego stresu itd... nie ma co czytać na internecie moja siostra przy pierwszym synku też niby coś było na serduszku ale nie pamiętam dokładnie co ale potem znikło i dzieciątko urodziło się zdrowe, jedynie urodziło się w 34tyg. A jeśli chodzi o ułożenie miednicowe to tym też nie masz się czym martwić ja urodziłam się miednicowo i miewam.soe dobrze;-) , ja również pierwszego synka miałam ułożonego miendnicowo i to było wskazanie do CC ale i tak musiałabym mieć CC z powodu moich problemów z biodrami , a drugi synek w 29tyg jak byłam na wizycie to mi ginekolog powiedział że synek jest ułożony miendnicowo ale potem poszłam jeszcze na wizytę w 32tyg i synek już ułożył się główka;-) także u ciebie też się jeszcze może odwrócić ale jeśli nie to i tak dzieciatko urodziło się zdrowe tylko będziesz miała CC..

Radzę nie zaprzątać sobie głowy tym co piszą w internecie.Słuchaj lekarza,skoro mówi,że jest dobrze to tylko się cieszyć.Maluszek ma jeszcze trochę czasu aby się odwrócić.Pewnie na kolejnej wizycie już tak będzie.Nie przejmuj się wymysłami,domysłami itd.to nie potrzebne.

Pipi będzie dobrze mniej czytaj. Dziecko potrafi się w każdej chwili obrócić nawet przy porodzie 

Jeszcze macie sporo czasu :). Sprobój ćwiczeń spinning baby, na konferencjah medycznych czasem o tym mówią :). Doczytaj sobie, ja aż tak się na tym nie znam, ale położne mówią, że warto to polecać bo potrafi pomóc :)

Czytałam też o metodzie ciepło-zimno. 

A poza tym polecam wizytę u osteopaty, fizjoterapeuty uroginekologicznego (sprawdzi napięcia mięśni) a jeśli to nic nie zdziała zastanów się nad możliwością wykonania obrotu zewnętrznego :) Możesz zorientować się czy jakiś lekarz w okolicy nie robi tego obrotu. Obrót wykonuje siè w okolicach terminu porodu, pod kontrolą usg i konieczna jest hospitalizacja. Są pewne warunki które trzeba spełnić więc nie każdy się kwalifikuje.

Karolina u nas położne, jak i lekarz zdecydowanie odradzają taki obrót, jest bardzo niebezpieczny i bolesny więc nie wiem... Może lepiej go nie doradzać osobie, która i tak się martwi czy wszystko w porządku z dzieckiem? 

Karolinach a o bólu nie wspominają... 

Obrót wewnętrzny jest niebezpieczny, obrót zewnętrzny zaś jest o wiele bezpieczniejszy. Owszem, jak każdy zabieg niesie pewne ryzyko, dlatego jest wykonywane w warunkach szpitalnych i pod kontrolą USG. Tylko doświadczeni lekarze je wykonują, nie każdy lekarz się tego podejmie, niektórzy odsyłają do innego specjalisty. Decyzja należy do autorki postu, ja zaś podałam informacyjnie, że takie obroty są wykonywane i nierzadko z dobrym skutkiem.