Witam!
Piszę ponieważ sjończyły mi się pomysły. Mój 13-to tygodniowy niemowlak od zeszłego tygodnia robi karczemnej awantury w kąpieli. Płacze niewyobrażalnie aż się robi czerwony, zapowietrza i zanosi się niemym płaczem. Z mężem nie zauważyliśmy nic co mogłoby go zdenerwować, pamiętamy żeby się przestraszył czy było wyraźnie coś co mu nie odpowiada. Nagle od któregoś dnia zaczął płakać. Próbowaliśmy zmieniać temperatury wody na cieplejszą (ok. 36,5 stopnia) czy chłodniejszą (35 czy bliżej 34 stopni). Zmienialiśmy położenie wanienki. Układaliśmy tetrę na spód wanienki, czy owijaliśmy go w tetrę. poprawiliśmy sposób trzymania przedramię pod główką ręka trzymana pod ramionkiem. Dziś jak go włożyłam się popłakał więc szybko go wyjęłam, po chwili się uspokoił, więc próbowałam go włożyć brzuszkiem znów zaczął płakać, od razu go wyjęłam. Jak się uspokoił to po chwili zbliżyłam go bokiem do wody nie wkładając jedynie zamaczając stópki niestety już płakał.
Nie wiem co robić. Czy rzeczywiście coś mu tak bardzo nie pasuje czy to objaw jakiegoś problemu…
Skóra wygląda w normie więc odrzucam ten problem. Przestać go kąpać? Na jak długo? A po powrocie do mycia jak spróbować go wykąpać żeby nie było płaczu. Niestety nie mamy wanny tylko prysznic. Mogę wejść z nim pod prysznic tylko się boję że po kilku dniach przerwy znów zrobiomy coś nie tak i będzie bardzo płakał:(
Czy może któraś z Wasas miała podobny problem???
Agnieszka, u nas był podobny problem. Do dzis nie wiem czym byl tak naprawde spkwodowany, bo ustapil samoistnie. Moja Corka uwielbiała kapiele, ale tez w pkolicy rozpoczynajacego sie 3 miesiaca podczas kapieli, dzien w dzien zaczynała plakac. Wczesniej problem tez sie pojawial, ale wynikal z problemow skornych. Kiedy te sie wyciszyly, Corka znow polubila kapiele, ale niestety tylko na chwile. Tak jak mowie ok. 3 miesiaca tez zaczela sie denwrwowac przy kapieli. Probowalismy doslownie wszystkiego. Odpowiedniego wkladania, rozna temperatura wody, opanowanie, spokoj, odpowiednie oswietlenie, przygotowanie itp. Nic nie skutkowało. Postanowilismy przeczekac ten czas. Trwało to ok. tygodnoa. Pozniej Corka znow pplubila kapiele i tak jest do teraz. Ma 4 miesiace. Czasem przy kapieli pomarudzi, ale bardziej wynika to z tego, ze wtedy przed kapielą jej nie nakarmie i jest po prostu troszke na glodzie. A moze po prostu Twoje dziecie jest glodne? Warto nakarmic malca przed kapiela, oczywiscie nie na maksa i do pełna, chodzi bardziej o delikatne podkarmienie, zeby Maluch nie byl glodny.
Przy kapieli wazny jest tez spokoj, powolne wykonywanie ruchow, juz od samego momentu rozbierania do kapieli. Sama po nas widze, ze kiedy sie spieszymy z mezem przy kapieli Corki to ona sie bardziej wierci i szybciej chce wyjsc z wanienki.
Tak jak pisze Agnieszka, m oze to taki etap po prostu i samo przejdzie. A może teraz jak juz jest chłodniej na dworze to robic jej jednak cieplejsze kąpiele, b o 36.5 to woda ledwo ciepła, może jej za chłodno.
Może maluszkowi nie odpowiada temperatura pomieszczenia i jak wynurza się mokrym ciałkiem z wody jest mu za zimno.
To już będzie mniej więcej tydzień jak ma takiego focha:/
Pomyślałam, że pomyję go ze 3 dni myjką najpierw na przewijaku a potem kolejnego dnia w łazience, żeby się nie denerwował będąc na golasa. No i może spróbuję wziąć go po tych kilku dniach pod prysznic. A jak nie pomoże to nie wiem trudno, chyba będę myć co kilka dni żeby nie miał traumy:(
Zestresowałam się tym:(
Cieplejsze czyli? Bo tak znalazłam, że 37 to jest ok.
Agnieszka.Sz a może jednak coś zmieniliście i to zadziałało? Już nie mam pomysłów:/
Też mieliśmy ten problem. Mylam małego ekspresowo dosłownie wkladal am mydlilam plukalam i koniec taki wrzask był aż się zanosil. W końcu przeszło.
Agnieszka a jak często kąpaliście? Może spróbuj zrobić 2-3 dni przerwy? teraz nie ma upałów, jeśli nie ulewa i nie wali kup powyżej pampersów, to może zmień częstotliwość kąpieli? Tak chwilowo? Fajny masz też pomysł, aby dziecko przyzwyczajać do wody i przemywać. Jesli chodzi o prysznic, to ja polecam, ale nie wiem czy to nie wywoła jeszcze większej traumy u Twojego maleństwa skoro “boi” się wody. Mimo wszystko w wanience woda jest dozowana bardziej pod kontrolą niż z prysznica.
Agnieszka.W ja swojego malca zawsze przed kąpielą karmię i po 20-30 min wietrzenia idziemy do wody, mały tak uwielbia kąpiele, że jak wleje troszkę więcej wody to tak mi pluska, że muszę się przebrać bo jestem cała mokra a po kąpieli opatulam od razu w ręcznik wycieram i zaraz zakładam coś świeżego na chwilę ogrzewam kocykiem i jeszcze chwilę się karmimy.
Może wasze dziecko odczuwa wasz stres podczas mycia go i mu się to ujawnia, spróbujcie zabawiać go mówić do niego jak jest w kąpieli i nie pokazywać swojego stresu a może kwestia pory, może jest już zmęczony i może spróbujcie wykąpać go nieco wcześniej. Może też być kwestia różnicy temperatur woda a powietrze a może faktycznie taki chwilowy foch i trzeba go po prostu przeczekać
Może to dziwne ale ja kąpałam się z córką do czasu aż sama nie usiadła bo miałam taki sam problem jak ty. Wspólne kąpiele go wyeliminowały.
U nas też swego czasu córka płakała ale już od dawna kąpiel to zabawa. Lepiej niż wierszyki sprawdziły się piosenki. Pamietam, że całą kàpiel kiedyś śpiewałam aż bolało mnie gardło. Teraz tez jedną lub dwie piosenki śpiewam.
Może właśnie w łazience jest zbyt zimno albo dziecko jest głodne?
U nas też był problem i woda musi być dużo cieplejsza, mamy termometr na wanience i pasowało dopiero jak była w górnej skali. Do tego tak jak jedna mama pisała, nigdy nie dało się kąpać na głodnego, chociaż trochę jedzenia. Jest jeszcze opcja, że to skok 12 tygodnia i w końcu samo przejdzie z dnia na dzień
trzymam kciuki żeby tak było i kąpiel znów była radością ![]()
No to może ja pomogę. Problem z kąpielą miałam z synem 8 lat temu - darł się niemiłosiernie, zanosił, a teraz przejściowo pojawił się u córeczki. Podejrzewam, że przyczyną mogła być raz za ciepła woda - to wystarczyło. Późniejsze manewrowanie temperaturą wody już nic nie pomaga - dziecko zapamiętuje szok związany z wodą i trzeba to przeczekać, aż zapomni. Jak przez ten czas kąpać? Ja kładłam na łóżko ceratę, ręczniczek, pieluchy, obok mała miseczka z wodą z emolientem i tak przemywałam oba moje skarby. Po co dziecko stresować? Wystarczy, że je obmyjesz, a za jakiś czas spróbuj ponownie z kąpielą.
Agnieszka.W sprawdź, czy dziecko nie jest akurat w skoku rozwojowym. Dzieciaki mogą być wtedy bardzo nerwowe i płaczliwe. Spróbuj też kąpać dziecko tuż po karmieniu. Mojej córce zdecydowanie humor poprawia pełny brzuszek a najgorsze, co może być to kąpiel po pominiętej drzemce i na głodniaka. ![]()
Zawsze karmię przed i odbijam. Już w teorii jest po skoku więc powinno przejść. Nie wiem zobaczymy. Kombinujemy! Będziemy testować Wasze podpowiedzi po kolei! Jak coś wymyślimy skutecznego to napiszę może innym Mamom się przyda:) (poza oczywistymi rzeczami jak najedzenie, temperatura itd.)
A propos częstotliwości kąpieli… Po porodzie do czasu wizyty położnej kąpałam Malutką codziennie. Dopiero na wizycie dowiedziałam się, że zaleca się kąpać dziecko co 3-4 dni, jak nie ma upałów. A w międzyczasie normalna toaleta (przemywanie w zagięciach, zakamarkach - szyjka, paszki, pachwinki, podmywanie). Teraz w lato oczywiście nie było opcji do tego się zastosować, ale jak tylko przyjdą chłodniejsze dni wracamy, do tego systemu.
Kolezanka byla z synem u dermatologa i rowniez nie zalecał u takich malych dzieci codziennych kąpieli, a raczej 2-3 razy w tygodniu.
JZ23 jak długo to u Ciebie trwało? I co ile/jak sprawdzałaś czy jest ok?
My na razie zostaliśmy z myjką i próbujemy pokazać że to jest fajne czyli jak my się myjemy trochę go wtedy odpryskamy wodą, trochę zamoczymy nóżki. Wtedy nie płacze. Musimy dać mu czas;)
Niestety mam prysznic tylko a w wannie dla bobasa to tylko tyłek wsadzę i chyba już dla Synka miejsca nie będzie;)
Agnieszka to może o to chodzi maluch się już nie mieści ma mało miejsca za mało wody i się denerwuje przez to, może sprawdziłaby się trochę większa wanienka?