Witajcie, pomocy!!!
Moja 4,5 miesięczna jest od samego początku karmiona piersią, tylko w sporadycznych przypadkach (wtedy kiedy potrzebowałam wyjść na dłużej z domu) karmiona była butelką. Bez problemu jadła zarówno mój odciągnięty pokarm jak i mm (korzystałam z butelek aventu z serii natural). Jak już zapas mojego mleka skończył się kupiłam bebilon, który jadła wydawałoby się ze smakiem, jednak niestety po 2-3 godzinach wymiotowała nim. Dlatego też kupiłam hipp - nie chciała, kupiłam bebiko - nie chciała. I właśnie przy próbie podania “nowego” mleka okazało się że już nie jest zainteresowana butelką, a wręcz ją wypluwa. Zrobiłam test i spróbowałam podać jej swój pokarm w butelce i również nie pasowało. Chyba słusznie wywnioskowałam, że problem leży w butelce, a nie w pokarmie, dlatego też kupiłam butelkę NUK 0-6 i również zero zainteresowania. Jak podaję jej smoczka (avent natural) to chętnie go łapie. Wczoraj przed snem gdy była już lekko senna chciałam podać jej butelkę (bo może nie zauważy) i strasznie się krzywiła, ale cycka złapała chętnie…
Bardzo proszę może o jakiś pomysł, bo mi już się one kończą, boje się że jeśli z jakiś względów będę musiała wyjść na dłużej z domu będzie problem z karmieniem jej.
Z góry dziękuję!