2,5 i nie mówi :(

Cześć dziewczyny. Chciałabym się zapytać kiedy wasze maluszki zaczeły mówić … Mój młodszy syn ma 2,5 roku a dalej mówi bardzo mało tylko jakieś podstawy typu mama , tata i tyle. Wiem że rozumie co ja do niego mówie bo np powiem przynieś butelke idzie i przyniesie. Dużo osób mówi że ma jeszcze czas do 3 roku życia i że chłopcy rozwijają sie później co sądzicie ?

Syn mojej kolezanki miał 2 latka i tez niewiele mowil, bardzo sie tym martwiła, ale po kilku miesiacach tak huknął z mową, ze sama była w szoku. Chłopcy podobno zaczynają mowic pozniej. A co na to wszystko Wasz pediatra?

Też słyszałam, że często chłopcy zaczynają mówić nieco później. Synek znajomych też przez długi czas niewiele się odzywał, ale jak już zaczął to czasem jego rodzice mdlą się żeby już przestał, buzia mu się nie zamyka :wink:

Mój ma dwa lata i trzy miesiące mówi tata, mama , nie i kilka rzeczy nazywa po swojemu. Pediatra na bilansie dwulatka powiedział że ma czas i żeby jak najwięcej mówić do dziecka. Pomimo to udałam się do logopedy i jej zdaniem trzeba już pracować bo ma sztywny język i bardzo mały zasób słów. Mi wydawało się że synek wszystko rozumie bo też jak coś proszę to przynosi, ale byłam przerażona że nie potrafi wskazać na obrazkach domu, księżyca, piłki… wiele razy bawimy się piłką , proszę o jej przyniesienie a już jak była narysowana inna to nie wiedział że to to. Zaczynamy 13 zajęcia z logopedą to dam znać jak idzie.

Moze taki jego urok i zacznie mowic pozniej. Ale napewno warto iść na konsultacje z logopeda. Nie zaszkodzi, a może pomóc :). Jeśli wszystko będzie ok, może zaproponować jakieś ćwiczenia usprawniające mowę albo da Wam jeszcze trochę czasu, a jeśli faktycznie jest jakaś przyczyną tego, że synek jeszcze nie mówi, to im szybciej zaczniecie ćwiczenia tym szybciej będą efekty :).

Podzielone zdania na ten temat są . Ja uważam że dobrze że cię to martwi bo zwlekanie nie pomaga a szkodzi . Syn znajomej został tak przez nich przetrzymany ( bo ktoś im mówił że ma czas ) do 5 roku życia … Po 5 urodzinach zjawili się u logopedy i zaczął ładnie mówić do 6 r .z ale jednak problemy w przedszkolu miał nie małe … Także jeśli masz wątpliwości to nie.zasskodzi jak najpierw sama poświęcisz mu czas w ciągu dnia na naukę a np w wieku 3 lat stawisz się u specjalisty … Dzieci które chodzą do przedszkola i już mówią mają dużo łatwiej :slight_smile:

Moja Zuza miała rok i składała zdania a Hania mając 3 lata mało mówiła dopiero jak miała 3.5 roku i poszła do przedszkola zaczęła składać zdania. Syn sąsiadki ma 3 i też mało mówi a córka koleżanki też ma 3 lata i mówi pięknie.
Każde dziecko jest inne. Jeśli cię to jednak nie pokoi udaj się do specjalisty.

Wiem dziewczyny że każde dziecko ma swój czas ale to flustrujące kiedy mój maluch chce mi coś przekazać a ja kompletnie nie mam pojęcia o co mu chodzi.

Również znam trzylatków, którzy nie mówią jeszcze. Oczywiście, że dzieci majà czas, kazde dziecko rozwija się w innym czasie, ale udałabym się do logopedy upewnić się czy wszystko jest w porządku. Im szybciej zacznie się działać, tym lepsze efekty można uzyskać w krótszym czasie

Też twierdzę że zdania są na ten temat podzielone …
Nasz logopeda stwierdził że dziecko 2 letnie obojętnie czy to dziewczynka czy chłopiec to powinno mówić 300 słów około i składać proste zdania … podobno jest to stwierdzone po nowych badaniach .
Za to mój pediatra mówił ze może tak być ze niektóre dzieci zaczynają mówić później .
Najlepiej udać się do logopedy żeby stwierdzić czy coś jest nie w porządku :wink:

Myśle,że kazda mama zastanawia sie czemu dziecko nie mówi jak ma juz te 2 czy 3 lata. Jednak każde dziecko rozwija się w swoim tempie oraz potrzebuje czasu na naukę mówienia. Jesli dziecko rozumie co do niego mówisz, a samo jeszcze nie mówi to nie jest to jeszcze powód do wizyty. Gorzej jeśli dziecko nie reaguje na wezwania. W takim przypadku bez wątpienia warto jest sprawę skonsultować ze specjalistą.

Zerknijcie sobie tutaj:
http://dbajmyozdrowie.eu/kiedy-udac-sie-do-logopedy/

Na stronie opisane są sytuacje, w których warto jest się zgłosić do lekarza.

Dario, wspomniałaś, że warto udać się do logopedy gdy dziecko nie reaguje na to co mówimy. Może być tak, że maluch na niedosłuch i nie słyszy, wtedy warto wybrać się do laryngologa

Syn szybko zaczął mówić. Ma dwa latka i potrafi dużo powtórzyć. Natomiast córka zaczęła mówić dopiero jak poszła do przedszkola. Potrafiła powiedzieć mama, tata, baba, dziadzia. Takie małe słowa. Mówiła po swojemu. Ciężko była ją zrozumieć. Lepiej pójść do logopedy i sprawdzić wszystkie możliwości czy to przez wiązadełko czy po prostu tak dziecko ma.

Wiadomo że nie można panikować, jednak warto sprawdzić na pewno u lekarza czy problem nie leży gdzieś indziej, aniżeli w swoim tempie rozwoju. Mama Gratki ma również rację, warto na pewno zwrócić uwagę wówczas na słuch dziecka. Moja 2 latka świetnie buduje całe zdania, a chrześniak mówi tylko parę słów, różnie bywa.

2,5 latek powinien już tworzyć proste zdania, jak np. mama jeść. Jego słownictwo powinno być już w miarę rozwinięte, oczywiście nie wymagając nie wiadomo czego. Idź do logopedy i to szybko. Specjalista będzie wiedział co robić. Najgorsze to czekanie, bo co jak nie zacznie mówić?!

Nie zawsze logopeda pomoże w takiej sytuacji. Czasem przyczyna tkwi w zmianach neurorozwojowych dlatego warto wybrać się do neurologa. Jednak na pierwszy miejscu powinnismy udać się do pediatry, który zaleci ban wizytę u niezbędnego specjalisty

Jeśli dziecko rozumie co do niego mówisz to jak najczęściej zachęcają go do mówienia. Musi wyrażać jakoś swoje potrzeby. Musi powiedzieć, że chce do toalety czy ze chce jeść. Być może jest mu wygodnie się tak komunikować bo zaspokajacie wszystkie jego potrzeby bez wysiłku mówienia z jego strony

Dzień dobry,

Rozwój mowy u każdego dziecka przebiega inaczej i zależny jest od bardzo wielu czynników. Wśród nich wskazać można m. in. historię okołoporodową, sprawny słuch, wzrok czy prawidłową budowę anatomiczną jamy ustnej. Ważne jest także jak stymulowany jest rozwój mowy. Dziecko w wieku 2 lat powinno komunikować się z otoczeniem za pomocą wyrażeń dwuwyrazowych i prostych zdań, onomatopeje powinny być zastępowane słowami, słownik dziecka sukcesywnie powinien się poszerzać. Kiedy maluch posługuje się tylko kilkoma prostymi słowami należy udać się do logopedy/neurologopedy, aby profesjonalnie ocenił dotychczasowy rozwój dziecka, sprawność narządów artykulacyjnych, a także poziom rozumienia i nadawania mowy. Jeśli zajdzie taka konieczność na pewno zasugeruje konsultacje u innych specjalistów.
Proszę zaznajomić się z wątkiem: https://lovi.pl/pl/forum/4/11530
Mam nadzieję, że znajdzie tam Pani pomysły zabaw z dzieckiem, aby efektywnie wspomagać rozwój mowy swojego dziecka.

Pozdrawiam,
Karolina Dyba

Kazde dziecko rozwija sie inaczej
jedno zaczyna mowić w domu, drugie zacznie mówić dopiero w przedszkolu, po kontakcie z dziećmi ( naprawdę wiele maluchów zaczyna się wtedy rozgadywać)
jedno nie ma problemów z wymawianiem trudniejszych głosek, drugie już tak…

Jesli widzicie,ze cos jest nie tak, warto jest skonsultować się z neurologopedą. Jeśli wszystko będzie w porządku to odetchniecie z ulgą, jeśli nie to będzie można wprowadzić odpowiednią terapię stosunkowo wcześnie. W Warszawie polecam Balumed:
http://balumed.pl/specjalizacje/logopeda-neurologopeda/

Każde dziecko rozwija się w swoim tempie. Jeśli Cię nie pokoi brak mowy udaj się do logopedy, który rozwieje Twoje wątpliwości. Pozdrawiam Anna