A więc to kolejny ząbek mu idzie:( stąd to rozdrażnienie, marudzenie i płacz. Przy tobie czuje się najbezpieczniej dlatego chce być cały czas blisko Ciebie. Zobaczysz jak minie ząbkowanie czy będzie również chciał być blisko tylko Ciebie, może mu to minie.
Zamarancza, moja Hania przy pierwszych ząbkach zawsze miala biegunke. Najpierw byl katar, potem biegunka dwa dni i zaraz wychodzily zęby. Moze i u Oskara jest podobnie. Mi lekarka zalecala dawac wówczas Smecte z 1/3 saszetki. No i wiadomo dużo pić, ew. jakies elektrolity gdyby tych kupek bylo duzo i bardzo wodniste.
Aktualnie mojej Hani wychodzi pięć zębów naraz. Ostatnia czworka i wszystkie trójki. Dwie trojki juz się przebily a reszta jest blisko ale widac ze ja męczą. Dzis bardzo marudzi, placze bez powodu, ciagle pcha raczki do buzi. No i tez ma tak ze chce ciągle do mnie, przytula sie, ciagle na mnie wlazi;) Widac tego potrzebuja nasze maluchy, naszego wsparcia i opieki. Z czasem jak zeby wyjda to im przejdzie;)
Zamarancza może to być lęk separacyjny. Każde dziecko może przechodzić go w innym czasie.
U mnie jak jestem sama z Małym w domu to w czasie musi mnie widzieć ale nie koniecznie już muszę się z nim bawić. Mogę sprzątać, jeść nie przeszkadza mu to ale ważne żebym była ale jak już mąż wraca z pracy, czy przychodzą rodzice to już nie ma konieczności żebym była obok. On chyba nie lubi być sam w pokoju bo może go boli, czuje dyskomfort i woli mieć zawsze kogoś blisko siebie.
Ale po ząbkowaniu wszystko wraca do normy więc może u Ciebie też tak będzie.
A skoro idzie kolejny ząbek to nie ma co się dziwić, że Oskar nadal jest rozdrażniony i płaczliwy. Dwa ząbki praktycznie na raz to nic przyjemnego…
A dzieci w czasie ząbkowania mogą robić więcej kupek i bardziej rzadkich. Jeśli pojawi się biegunka co też niestety może się zdarzyć nie zapominaj właśnie o wodzie. Niech pije wtedy dużo, żeby się nie odwodnił.
Robi częstsze kupki, ale nie ma biegunki, są normalnej konsystencji. Mimo wszystko podaję mu kompocik jak zawsze i pije chętnie, w nocy też kiedy popłakuje to go napajam. Nie ma też kataru, ale ma często czerwone policzki. Gdzieś czytałam, że to także objaw ząbkowania i jest to normalne.
Mój też może być z kimś innym, ale jak nie zauważy, że wyszłam, a jak mnie widzi to na rękach przebiera nóżkami, jak by chciał do mnie biec ;] Ale jak jesteśmy sami to muszę być ciągle gdzieś obok, muszę być obok jak bawi się na macie, jak siedzi na bujaku…
wczoraj wieczorem nie podałam mu leku przeciwbólowego, bo stwierdziłam, że podam jeśli faktycznie będzie płakał i się obudzi, bo może już nie trzeba go tak faszerować. Całą noc przespał, obudził się raz, podałam mu pić, smoka i spał do rana. Więc zbędny był lek. Mimo wszystko smaruję dentinoksem i zakraplam Camilią. Także tę noc jakoś odespałam… ![]()
Dzisiaj piątek i długi weekend więc będzie nieco lepiej, bo będzie z nami mąż więc weźmie z dwie noce, a ja porządnie się wyśpię. Dobrze, że mały już nie budzi się na jedzonko w nocy.
U nas dzisiaj spadł śnieg i deszcz. Cały czas pada, więc czeka nas kolejny dzień w domu ![]()
Noc mieliście lepszą całe szczęście:) Zamarancza ty jesteś dla niego najważniejsza osobą bo jesteś mamą i spedzasz z nim dużo czasu dlatego chce być blisko Ciebie. Moja córka to poszlaby nawet do obcego byle się uśmiechnął więc wolałabym żeby było jak u Ciebie:) masz rację jak już nie potrzebuje smarowania i kropelek to nie ma potrzeby faszerowania. Fajnie że teraz mąż ci pomoże i w końcu się wyspisz:) u nas pogoda deszczowa aż nic się nie chce:/
Zamarancza to dobrze, że nie ma biegunki a kupki robi normalne, nie ma kataru. Czerwone policzki zdarzają się przy ząbkowaniu to normalne.
Jesteś dla małego najważniejszą osobą i dlatego chce z tobą spędzać czas, chce być blisko ciebie ![]()
Świetnie, że nockę mieliście spokojną
Oby i ta taka była.
Smaruj, smaruj zawsze małemu troszkę ulży, a leki przeciwbólowe jak nie ma konieczności nie podawaj.
U nas dziś rano śnieżyca, później deszcz… zima wróciła …
Zamarancza dobrze, że to nie biegunka. Czerwone poliki mogą pojawić się przy ząbkowaniu. Dziąsełka smaruj chociaż ja już nie smaruje bo coś się znowu uspokoiło. Jak widzę, że zaczyna marudzić dopiero wtedy smaruje. Może spróbuj i zobaczysz czy jest niespokojny i ewentualnie wtedy posmaruj?? Żeby bez potrzeby nie smarować a może u Was też się na jakiś czas uspokoiło i zacznie się za jakiś czas.
A dla Małego jesteś najważniejsza na świecie. Spędzasz z nim całe dnie, bawisz się, karmisz więc nic dziwnego, że mama na pierwszym miejscu. ![]()
Moona powiedz Kochana czy Ty z mała nie masz teraz jakoś wizyty u Kardiologa?? Jeśli byłaś to jak Wasz ubytek? Zmniejsza się?
Kasiu, dzięki, że pytasz i pamiętasz
Bardzo to miłe ![]()
A więc u kardiologa byliśmy w zeszłym tygodniu, diagnoza lepsza niż szóstka w totolotka ![]()
Jedna dziurka się zrosła, pozostał ubytek 6mm, ruch co był wypłaszczony wraca do normy, prawa komora nie jet już mocno dominująca nad lewą, gazometria wyszła podwyższona ale to po lekach i taka może być. Czyli same dobre wieści oby na następnej wizycie też takie były a nawet lepsze. Na lekach zostajemy dalej, jak na razie wszystko idzie ku dobremu
Sama lekarka była zdziwiona i mówi, że nie wierzy, w to co widzi, że nastąpiła aż taka duża poprawa.
Super!
Naprawdę bardzo się cieszę, że wszystko jest na dobrej drodze do końca leczenia. Teraz oby do kolejnej wizyty zarósł się drugi ubytek. A poprawa na prawdę ogromna.
teraz kiedy kolejna kontrola?
Moona to super ze jest taka duza poprawa z serduszkiem Hani! Życzę Wam aby nastepna wizyta byla równie udana!![]()
Dziękujemy
Oby tak było
Chociaż żeby zrósł się troszkę to też będą dobre wieści no ale musimy cierpliwie czekać.
Teraz mamy kolejną wizytę 22 czerwca.
Moona jakoś mi uciekły te wiadomości o zdrowiu Hani. To dobrze że jest dużo lepiej, oby kolejna wizyta była równie pozytywna:)
Nawet nie wiedziałam, że mieliście takie problemy z córcią. Bardzo się cieszę, że wszystko wyszło dobrze. I oby już tak pozostało. Problemy z serduszkiem sa bardzo poważne, więc oby Was ominęły.
Kasiu ja już też nie smaruję dziąsełek. Póki co mały nieco się uspokoił, więc może będzie chwila przerwy przed kolejnym ząbkiem.
Dzisiaj miałam jakiś dziwny poranek. Jak tylko ruszyłam głową to mi się bardzo kręciło… Dobrze, że był mąż, bo bałam się małego brać na ręce, jak bym się wywróciła od zakręcenia to żebym z dzieckiem nie upadła., Po jakimś czasie pobolewała mnie głowa, więc wzięłam parfacetamol i chwilkę się przespałam. Po obudzeniu wszystko przeszło, ale głowa boli mnie cały dzień… Ciekawe co to było…
Aż oczy ze zdziwienia przecieram, że nie doczytałam o problemach serduszkowych Haniulki, rzadko i wybiórczo ostatnio tu zaglądam. Ale jak miło czytać dobre wieści
zdrówka i oby coraz lepiej było
Też nie byłam w temacie co do zdrówka Hani, ale najważniejsze, że wyniki są dobre ![]()
Tak, teraz już jest lepiej na szczęście i oby już tylko było lepiej ![]()
Dziewczyny my o serduszkach Hani i Szymona pisaliśmy już jakiś czas temu. Może Wam umknęło ale najważniejsze że jest lepiej i oby tak dalej. ![]()
Moona najważniejsze że jest lepiej:)
O tak najważniejsze, że już znaczna poprawa z czego cieszę się przeogromnie.
I oby już tak zostało i nic więcej złego się nie działo.
Ostatnio rzadko tutaj zaglądam. Dni mijają tak szybko, a mały jest bardzo absorbujący. Ciągle trzeba przy nim być, się z nim bawić…
Pierwszego Maja wyszedł drugi ząbek Jedynka. Także mamy już dwa piękne białe ząbki, które Powoli wychodzą coraz wyżej. Niestety przez ząbkowanie małą małą infekcje. Sporo kaszlał więc poszliśmy z nim do lekarza i okazało się że ma chore gardełko. Nie było to nic poważnego dostaliśmy tylko Lipomal przeciwzapalnie drosetuks jako syrop. Po jakiś dwóch dniach Wszystko minęło.
Mały w nocy budzi się z wielkim krzykiem uspakajamy go dość długo. Często niestety musimy podać mu lek przeciwbólowy więc nie wiem czy nie idą mu dalsze Ząbki… jak patrzę na jego dziąsła to mam wrażenie, że są dalej opuchnięte… i to całe…
Do tego mały bardzo wymusza branie na ręce i siedzenie. Absolutnie nie chce bawić się na brzuszku nie chce leżeć… coraz bardziej się boję, że nie będzie wcale nie będzie pełzał, ani raczkował… w ogóle nie będzie chodził
jestem załamana podkładam mu przeróżne przedmioty, do których chciałabym żebyś się przesunął i kompletnie nic… Jedyne co to nadal odkręca się wokół własnej osi i potrafi lekko podkurcza nóżki żeby wyciągnąć dalej rękę nic więcej… leci ósmy miesiąc a u nas 0 Postępu ![]()