Słyszałyście o nowym trendzie ?
Chodzi o to że rodzice tych niemowląt nie korzystają z pieluch jednorazowych, tylko “sadzają” dziecko na nocnik!
Rodzice twierdzą że dziecko noszące pieluszkę, leży we własnych odchodach i to jest nie higieniczne.
Wychodząc z domu, tacy rodzice zamiast pieluch zabierają ze sobą pojemniki po lodach i do nich dzieci się załatwiają.
Tylko ciekawi mnie to skad Ci rodzice wiedzą, że akurat zaraz dzidziuś zrobi siusiu czy kupkę ?
Co wy na to ?
O tak, słyszałam o tej “Naturalnej Higienie Niemowląt”.
Metoda ta polega na nawiązywaniu z dzieckiem “nici porozumienia” poprzez obserwację jego języka ciała. W odpowiednich ostępach czasu proponują mu “skorzystanie z nocniczka” i poprostu trzymają go nad nim.
Każde niemowle już od pierwszych dni życia komunikuje chęć wypróżnienia się np. poprzez określony grymas, dźwięk, ruch ciała … rodzice to obserwują i wtedy domyślają się, kiedy przyjdzie siusiu albo kupa ![]()
Co do spacerów … to kompletnie sobie tego nie wyobrażam! Jak można wysadzić maluszka np. zimą? Jakoś tego nie rozumiem …
Zwolennicy tej metody argumentują ją tym, że niehumanitarne jest, gdy dziecko leży we własnych odchodach.
Moim zdaniem, jeśli odpowiednio często zmieniamy maluszkowi pieluchę to jako tako długo on w tych siuśkach nie leży. Za każdym razem przecież przemywamy mu pupę.
No nie wiem… ja osobiście nie podjęłabym się takiej metody … Sądzę, że poprzez zmianę pieluszek i dbanie o czystość pupy również dbam o higienę moich dzieci. ![]()
Laurcia powaznie?1 hahahahahahah no teraz to sie usmialam
A skad ja mam wiedziec kiedy moj maly chce kupe albo siku ?
po minie ntego zawsze nie zgadne
Zreszta jak mozna takie male dziecko"sadzac" a po 2 juz widze ta kupe lejaca sie po caaaalych nogach ![]()
Nie no teraz mnie zabilas czytam i robie wielkie oczy bo nie mogę wyjść z szoku. Aż nie wiem co na to napisać ![]()
Słyszałam o tej metodzie, jak ktoś chce to niech ją stosuje.
Ja osobiście chyba nie dała rady, może w domu tak, ale nie wyobrażam sobie zimą na spacerku dziecko poubierane, opatulone i nagle chce mu się siusiu albo kupkę.
Oczywiście, że zmieniając często pieluszkę i przemywając pupkę dbamy o higienę naszych maluszków.
Moona ja nawet nie pomyslalam o zimie…jezu ale ludzie to wymyslaja ![]()
Natka a mi pierwsze na myśl przyszła zima dziecko poubierane ciuchy, kombinezon śpiworek kocyk i nagle na spacerze chce mu się siusiać i co wtedy gdzie iść, czas do rozebrania dziecka z tych wszystkich ciuchów, a niech dziecko jeszcze płacze, panika w moim przypadku to pewnie bym nie zdążyła i dziecko było by posiusiane albo okupkane. Nie wyobrażam sobie tego…
Masakra, zanim bym Frania rozebrała to pewnie by już cały był obsiusiany albo gorzej. Biorąc pod uwagę że pije sporo i pampki przelewa to musiałby chodzić nago żebym za każdym razem zdążyła:(
Podziwiam i gratuluję ilości wolnego czasu,cierpliwości. Z drugiej strony jeżeli rezygnujemy z wygód jakie daje nam XXI wiek to równie dobrze możemy żyć bez internetu czy komórki. Nie wierzę,że jest to budowanie nici. Uważam,że można budować ja w inny sposób.
Rozumiem pieluchy wielorazowe ale to to już jest wymysł.
Ja jak zobaczyłam ten artykuł to najpierw było wielkie zdziwienie a później śmiech.
A jeszcze był cytat takiej matki że poszli do restauracji i nagle jej dwutygodniowemu dziecku zachciało się kupkę i szybko z tym pojemnikiem do ubikacji. Matka włozyła pojemnik do umywalki i trzymała nad nim to niemowle a ojciec dziecka sprzątał to co nie trafilo do pojemnika…
W ogóle przecież dzieci robiąc kupkę robią przy okazji siku… Ja to bym byla osiusiana albo obs… Haha.
No i niech to dziecko w zimę zrobi siku bo matka nie zdaży i co ??? Mokre do wózka i jazda ??
Ja także bym się nie nadawała do tego i cieszę się że ktoś wymyslił pieluchy jednorazowe. ![]()
O ja też się ciesze, że wynaleziono pieluszki jednorazowe, bo z wielorazowymi było by ciężko.
Serio takie rzeczy się dzieją …? na prawdę z takimi maluchami takie cuda wyprawiają ? bo ma sie rozumieć to nie są 2 latki tylko niemowlaki szok i mówię tej metodzie nie!
Slyszalam o tej metodzie i gdzies byla rozmowa na ten temat tu ma forum.
Chodzi głównie o obserwacje maluszka. Podobno juz u takiego malenstwa można to zaobserwować, kiedy ma potrzebe fizjologiczna.
Ja osobiście bym sie na to nie zdecydowala. Po pierwsze caly czas musisz obserwowac malca, żeby to dzialalo. A gdzie inne obowiazki domowe?
Po drugie nie widze tego “wysadzania”… Balabym się jak zrobic to bezpiecznie, aby nie zrobic krzywdy maluchowi.
Jak widać kazdy ma swoje teorie;)
Słyszałam o tym:) Czytałam ten artykuł ostatnio na internecie. Ja osobiście nie jestem za takimi metodami. Wydaje mi się , że trochę męczą takiego dzidziusia " sadzając" go. Nie potrafię sobie tego wyobrazić. Nie widzę problemu w myciu maluszka po każdej kupce i nie sądzę żeby pieluszka jednorazowa +mycie było jakieś niehigieniczne. No ale każdy robi jak uważa… Ta sytuacja w restauracji to mnie nieco przeraziła:) …Cóż ja tam wolę nie oszczędzać na pampersach. Jedynie co to jestem za jak najwcześniejszą próbą nauki na nocnik, ale też bez przesady …niech dziecko potrafi samo do porządku siedzieć i niech już coś rozumie z tego:)
W życiu nie skorzystałabym z tej metody, zwłaszcza przy takich malutkich dzieciaczkach. Zresztą jak można sadzać takie dzieci na nocniku skoro jeszcze same nie siedzą stabilnie… Dla mnie nie ma problemu ze zmianą pieluszek, przecież dzieci nie leżą z brudną pupką godzinami. Myślę, ze pora na nocnik jest odpowiednia gdy dziecko samo już rozumie, że czasem ma potrzebę fizjologiczną. Nie wiem jak tacy rodzice godzą inne obowiązki z ciągłą obserwacją maluszka, ale to ich życie.
Ja i tak nie rozumiem tej metody. Obserwacja obserwacja ale co jak dziecko śpi.? Matka stoi nad łóżeczkiem i patrzy czy dziecko ma potrzebe. I budzi tego maluszka żeby “posadzić” je na nocnik?
A co w nocy w takim razie ?? Zmieniają się matka z ojcem co 2 h i patrzą na to śpiące dziecko?
Ja rozumiem oszczędność na pieluchach ale czy oszczędność na praniu ?
A tak po za ty takie maleństo nie jest świadome że robi siusiu do nocnika. I nie ma to nic wspólnego z nauczeniem dziecka siusiania do nocnika raczej rodziec uczą się żeby zdąrzyć z tym nocnikiem
Ja bym zwariowala… Nie wiem czy ktos w Polsce stosuje tej metody ja czytałam o zagranicznej rodzinie.
Tak,znam taka osobe,ale nigdy nie widziałeam jak dziecko siusia, natomiast fakt ze dziecko juz wyroslo bez tych pieluch,da sie więc ale podziwiam,ja bym nie dała rady
nigdy bym sie na takie coś nie zdecydowala. Nie raz bawie się z małym bez pampersa i nawet nie zdaze zareagowac jak siku zacznie robic.
A pomyslec że idzie się w gości, i co? miałabym leciec u kogoś szybko bo dziecko kupe robi?
Warto poczytać w watku ktory podala Grimper, tam Michalina troche o tym pisze:)
Miedzy innymi o tym ze to dziecko nie jest sadzane na nocnik bo nie ma takiej możliwości skoro nie siedzi. Jest ono podtrzymywane w pozycji pol lezacej itd.
Michalina fajnie to opisuje więc poczytajcie.
a tam ludzie to juz wymyslaja takie bzdury chyba z nudow ![]()