Jak się obcuje z innym jezykiem to siłą rzeczy cos czlowiek bedzie umiał
My w Grecji też jakoś się dogadaliśmy, trochę tłumacz trochę na logikę
Najgorzej że często w tych krajach wakacyjnych to ludzie tak średnio znają językk angielski… w sensie ci lokalni …… chodź mnie zdziwiło jak byłam na wyspach zielonego przylądku i tam był jeden gościu który się nauczył języka polskiego przy turystach i założył swoje biuro podróży i robi wycieczki i masa Polaków z nim jeździ ![]()
Ooo to super
na tik toku widziałam takiego przewoźnika murzyna który śmiga po polsku , taki młody fajnie się go słucha
Tak, w tych mniej obleganych krajach to prawda, bywa czasami ciezko
Oj to prawda obcokrajowcy potrafią dużo nauczyć się po polsku zwlaszcza jak pracują z dużą grupą Polaków ale przeklenstwa im idą najlepiej:see_no_evil:![]()
![]()
Ten bardzo dobrze umiał jak na samouka ale też jak coś było nie tak jak sobie zaplanował to potrafił być niemiły
A tez wiedza, ze jak przeklna, to polacy sie ciesza i od razu “swoj chlop” ![]()
No dokładnie i jeszcze te slowa z ust obcokrajowca są lekko zmienione bo jednak ciężki jest nasz język i to zaraz smiesznie brzmi to tym bardziej każdy się śmieje.
U mnie na prenatalnych było ok ale na wizycie ginekolog powiedział że nóżki i rączki są za krótkie jak na ten tydzień ciąży a potem na izbie lekarką powiedziała to samo. Po urodzeniu od razu powiedziałam że była taka sytuacja i powiedzieli mi że wszystko jest dobrze. Tak samo miałam z wodami płodowymi. Lekarzowi wyszło że za dużo pojechałam na izbę ze skierowaniem a tam wyszło że w normie. Więc nie zawsze trzeba tak w 100% wierzyć tym wynikom ![]()
![]()
![]()
Tak to jest słuchać lekarza
jeju nastraszyli Cię ale dobrze że finalnie wszystko było dobrze
Tak ja nawet w Przychodni potem pytałam pediatry czy powinniśmy coś robić w związku z tym że na usg tak wychodziło bo obawiam się że może coś się dziać na przestrzeni miesięcy czy lat ale powiedziała że teraz nic i tylko obserwować
No ale tak to jest badania to tylko badania. Mimo że są już dis wiarygodne i coraz więcej wiadomo to jeszcze zdarzają się sytuacje że lekarze się mylą bo się z czymś podobnym nie spotkali albo po prostu nie znają tego. Dlatego do wszystkiego trzeba podejść na spokojnie bo stres jeszcze bardziej szkodzi maluszkowi
Dokładnie. Tylko jednak ciężko spokojnie podejść i się nie stresować. Ja to dzwoniłam po badaniach do męża z płaczem już w 3 trymestrze kilka razy
No jasna sprawa, ja jak się dowiadywałam coś nie tak ale też jak było ok to dzwoniłam tak czy siak
Nie no to tak za każdym razem dzwoniłam ale że z płaczem w 3 trymestrze dopiero