Wzdęcia, zaparcia....winny stres?

Czy wiedzialyscie o tym dziewczyny? Ze stres jest głównym powodem zaparc I wzdec?? Teraz akurat wpadł mi w ręce artykuł i tak postanowiłam się z Wami tym podzielić...to że nerwy lokują się zaraz w żołądku to wiedziałam bo mnie zaraz brzuch boli i mi się odbija....ach nerwy -  najgorsze co może być bo wykańcza człowieka powoli...

Nie miałam pojęcia tym bardziej że u mnie przy nerwach i stresie jest wręcz odwrotnie ;) 

Bardzo ciekawy ten artykuł. Warto go przeczytać. Dowiedziałam się z niego bardzo cennych przydatnych w przyszłości wiadomości 

Każdy reaguje inaczej na stres. 

Ciekawe, na jakiej podstawie to stwierdzili ;-)  Nie do końca wierzę takim artykułom napisanym w gazecie. Stres owszem może powodować zaparcia, ale może być całkowicie odwrotnie, może powodować biegunkę, czy wymioty. Każdy inaczej reaguje, ale osobiście nie spotkałam się z człowiekiem, który na stres reagowałby zaparciami, wręcz odwrotnie.

 

Mnie z nerwów zazwyczaj boli brzuch i glowa ale zaparć nie mam wrecz odwrotnie.

Magiczny pazur są tacy ludzie którzy faktycznie mają zaparcia ze stresu....moja znajoma z pracy i być może wyjdzie że moja córka również...każdy organizm inaczej reaguje...

Ewcia88 ja nie twierdzę, że nie jest to możliwe :) Tylko, że zazwyczaj właśnie jest na odwrót. Zamiast zaparć, są biegunki.

Ja zaczęłam stosować regularnie Estabiom dla opieki mikroflory jelit.

Tak widziałam o tym. .

Jak sie stresujesz to zoladek czy jelita sa spiete i wtedy ten proces trawienia przechodzi gorzej. Tak samo jest jak przez wiele godzin nic nie jemy to zoladek jest tak spiety ze gdy cos juz przegryziemy to za wiele tam sie nie zmiesci przez wlasnie jego skurcz 

Ja niestety mam odwrotnie i szczerze mówiąc o wiele bardziej bym wolała zaparcia niż biegunki. Każdy egzamin i ważniejsze wydarzenia to milion wizyt w toalecie i garściami zjedzony stoperan. Na własnym ślubie bałam się najbardziej tego że będę musiała do toalety cała msze brzuch mnie bolał. Jednak wiadomo zaparcia też nic miłego i każdy organizm jest inny.

Ja jak się stresowałam np przed maturą to zaś w drugą stronę biegunkę miałam potrafiłam też gorączkę mieć. 

Jest taka choroba jak syndrom jelita wrażliwego (IBS) i uważa się, że ma on w głównej mierze podłoże stresogenne - taka trochę kolokwialnie mówiąc "nerwica jelit".

Moj brat to ma. Ale on ma tez niedokonca wykrztalcone jelita. Ale byle stres i od razu musi do lazienki. 

Ja nieraz ze stesu to mam aż taki skręt jelit... takie uczucie... koleżanka jedna ma biegunke, druga wręcz zaparcia... każda stres przeżywa inaczej...

Ja od pewnego czasu się zawzięłam i chodziłam po lekarzach gastrologach niestety żaden nie był w stanie stwierdzić co mi dolega. Nie tylko stres wywoływał u mnie biegunkę ale zwykle wyjście do sklepu. Masakra.

O tak.. Sama mam stwierdzony zespół jelita wrażliwego. Najmniejszy stres powoduje u mnie biegunki, wzdęcia i bóle brzucha.. 

Gastrolog polecał tabletki sanprobi ibs i mi faktycznie pomagały. Teraz reklamują jakieś inne i ciekawa jestem ich skuteczności...

 

Wiele jest w naszych głowach... :( 

Mnie przy stresie wzbiera na wymioty i wszystkie zapachy mnie drażnią. Bardzo często miałam tak jak do pracy chodziłam, ale teraz już się unormowalo. 

Sanprobi ma w sobie probiotyki, fajnie reguluje pracę jelit. Ale bardzo ważna jest też dieta i czasem też konieczne wsparcie psychologa. 

W załączniku fajna tabelka z produktami dozwolonym przy IBS.

1

Karolina sprawdź czy nie jesteś uczulona na żywność.

Ja chodziłam do lekarzy bo miałam biegunke nawet miałam kolonoskopie okazało się że przy testach alergicznych z 12 alergenów wyszło mi 8 ... okazało się że problemy gastryczne mam po zjedzeniu produktów na które jestem uczulona...