Wypadające włosy po ciąży

to może sobie taki kupię. A gdzie kupujecie ?

Ja kupiłam w rossmanie 

chyba też w niego zainwestuję.

Halmanova też mi się wydaje że to ma wpływ jak się odżywiamy. Bo jednak dużo cennych składników przekazujemy dziecku i zapotrzebowanie na witaminy itp. jest większe.

Pamiętajcie, że przy laktacji powinnyśmy suplementowac dalej witaminy, które brałyśmy od 2 trymestru :) 

Ostatnio właśnie natknęłam się na artykuł, gdzie omawiano ten problem. Wypadanie włosów po ciąży w głównej mierze nie jest związane z osłabieniem tylko z hormonami które wpływają na etapy wzrostu włosów. Podczas ciąży jest to lekko zaburzone i gdy wszystko wraca do normy, poziomy wzrostu się regulują przez co wypadają te włosy, które np powinny wypaść wcześniej, według ich "wieku",  przez to mamy wrażenie że lecą garściami i wypadanie nie ma końca :D

hormony, być moze tak jest bo to za ich sprawa następuja takie zmiany w organizmie w ciazy kórych nie mozna ogarnąc w normalnych stanie;) 

żadne kosmetyki czy witaminy tak nei działają na włosy jak ciaża;)

No to niech już wreszcie wypadną te, co miały wypaść, i dadzą człowiekowi spokój :D 

Bo to uciążliwe jest, jak za każdym razem trzeba całą łazienkę zamiatać :D

ja sobie musze zrobić badanie TSH bo u mnie wypadanie włosów tez jest związane ze złym tsh. Aczkolwiek póki co nie wypadają jakoś w wielkich ilościach. ale musze sie pilnowac bo przy dziecku już znalazłam w rączce czy na smoczku moja włos :(

Oj potem te włosy są wszędzie i trzeba pilnować :/ nawet można nie zauważyć a już ma dziecko gdzieś owinięte, a to ryzykowne.

Znów jak wypadną i odrastają nowe to te baby hair są denerwujące bo sterczą we wszystkie strony :P

Mi naprawdę wypadały śladowe ilości, w ciąży nic, a po porodzie po jakiś może 3 miesiącach coś wypadło. 

Więcej mi teraz córka sama wyrywa 😃

Ja jestem 3t. Po porodzie I jak narazie to włosy mi nie wypadają oby tak zostało 

Ja po pierwszym porodzie też nie miałam problemów z wypadaniem włosów i mam nadzieję, że po drugim porodzie takie problemy też się nie pojawią.

Mi leciały i po 1 i po drugim. Po pierwszym niby nie widziałam na głowie braku a jak sobie podniosłam te "wierzchnie" włosy to pod spodem się ukazała łysa plama :O 

Znów po drugim porodzie mam wrażenie, że leciało tego dużo więcej a takich łysych placków nie zauważyłam.

Wczoraj nawet byłam u fryzjera trochę podciąć te włosy zęby takie długie nie były. Nie wypada ich dużo się jednak coś tam co chwilę wypada i muszę pilnować

@MalaZolza mi też tak wypadały,że aż miałam dwa łyse placki na skroniach. Ale przez miesiąc codziennie używałam wcierki i przed myciem głowy olejek do skóry głowy i moment pojawiły się w tym miejscu baby hair :) 

Ewcia i tu jest plus włosów które opadająi tych placków nie widać;) gorzej z krutkimi fryzurami;( 

U mnie zaczęło się 3 miesiące po porodzie, wypadało ich bardzo dużo, ale te co nie wypadły przez 9 miesięcy musiały niestety wypaść, dobrze że mam ich dość dużo, to nie było aż takiego dramatu z łysymi plackami. Jednak u mnie też hormony tarczycy dały się we znaki z tym wypadaniem neistety,

 

Co do chwalenia dziecka to sprawdzone, że jak się pochwali człowiek to dziecko się psuje od razu:D

U mnie tez 3 miesiące po porodzie włosy były wszędzie 

Nie wiadomo po ciąży włosy wypadały Natomiast teraz też widzę że już proszą się o podcięcie moje końcówki mimo tego że jestem w ciąży a w ciąży z synem raczej nigdy nie miałam takich problemów teraz miałam w planie pójść podciąć same końcówki przed świętami właśnie dzisiaj Mąż razem z moją mamą wybierają się do takiej znajomej fryzjerki zawsze jeżdżą do niej po prostu wieczorami po pracy no i również Miałam jechać Ja miał jechać synek ale przez to że jest po chorobie a ostatnio przystrzyżeniu był u innej fryzjerki i pani dość mocno go wygoliła więc mówię dajmy sobie spokój nic się nie stanie jak tym razem nie pójdzie do strzyżenia jeszcze nie ma aż tak długich tych włosków a szkoda kusić los potem wyjdzie od fryzjerki zgrzany rozpłakany bo on nie za bardzo lubi się obcinać je z po chorobie doprawimy go jeszcze bardziej więc po prostu odpuszczam A fryzjera dla niego i dla mnie teraz przed świętami zostaje z nim w domu pójdzie tylko sam mąż z mamą Natomiast my gdzieś tam po świętach jak mały się wychoruje na pewno sami się do niej przejdziemy i troszeczkę odświeża te końcówki bo jednak mimo to że jestem na witaminach Widzę że włosy troszeczkę Teraz w okresie zimowym się osłabiły i zaczynają mi lecieć a końcówki nieco się rozdwajać