Wątek ogólny (Część 1)

Też zauważyłam, że są odświeżane nowe wątki, ale to dlatego, że przyszły nowe osoby i mają coś do napisania także i w tych wątkach :smiley: tak mi się przynajmniej wydaje.
Ale zdecydowanie da się wyczuć, że forum działa prężniej :stuck_out_tongue: Redakcja LOVI będzie miała bardzo trudne zadanie…

ruch sie zrobił czy mi sie wydaje :stuck_out_tongue:

Pcheła niedługo unormujesz swój plan dnia na dobre. :slight_smile:
ja mam wszystko jak w zegarku haha już znajoma się ze mnie śmiała jak ostatnio była że kaze młodemu sprzątać jak chce wyjść na pole ale ja musze mieć czysto

a nam sie nie udało w tym miesiącu a szkoda

Ja dziś zwiedzałam zwierzyniec. Później pojechaliśmy na basen i do zoo. Chyba teście się na mnie wkurzyli bo wszystko musiałam zobaczyć. Ale jak już zapłaciłam to chciałam każde zwierzę zobaczyć. Córce bardzo podobało się na basenie i w zoo.

Tak zrobił się tu tłok, a raczej wyścig szczurów znowu. Po maju już będzie spokój i wszystko wróci do normy.

Ale cały maj przed nami hahah

My dziś staliśmy do 9:20 a ja na 10 pod kościołem miałam być więc w biegu. Dziś pod kościołem krzyże sprzatalismy jeszcze trzeba przybrać ale nie wiem czy mi się uda iść bo mąż do pracy a ja nie mam co z małym zrobic

My dziś na osiemnastkę chrześniaka. Zjem torta :slight_smile:

Paulina na jaką okazję? Komunie?

Aneta, serio byli zniecierpliwieni, że za długo? Ja jak zapłacę i poświęcę czas to też lubię skorzystać do końca.

Marta tak komunia już niedługo więc trochę roboty bedzie

U nas dziś imieniny teścia także będzie wesoło :slight_smile: Niedawno wróciliśmy z mężem z zakupów. W ogóle troszkę słabo było mi na zakupach, możliwe że przez pospiech.
Spotkałam taką moją ciotkę i ona do mnie że brzuch mam jak na chłopca haha :slight_smile: Nie pierwszy raz już to słyszałam. Ale jaja będą jak zamiast dziewczynki urodzi się chłopiec :stuck_out_tongue: Co prawda płeć miałam potwierdzaną przez dwóch lekarzy, ale różnie to bywa. :slight_smile:

Hej dziewczyny. Ależ mnie tu długo nie było. A działo się u nas… I w sumie dalej się Dzieje. Mela od początku maja chodzi do przedszkola. Prywatnego oczywiście bo do publicznych na wrzesień się nie dostała. Ja nie wiem czy Ci ludzie aż tak sciemniaja w tych formularzach, czy mamy w okolicy aż tak dużo rodzin wielodzietnych lub inwalidów, ze normalnie jak oboje rodziców pracuje to nie przyjmą do przedszkola… Ale może i lepiej, bo do prywatnego mogłam wysłać wcześniej, i nie obciążać dziadków dwójką dzieci, jak już wrócę do pracy, a jeszcze nie wróciłam, bo zaległy urlop…
Weszłam na ogólny i widzę wciąż stare użytkowniczki, nie wykruszyly się jeszcze hihi. I fajnie. Może teraz będę miała więcej czasu to czasem zaglądnie i podejrze co tam u Was. Pozdrawiam…

Evelin , a jaki masz brzuszek?
To jak brzuch się ułoży zależy od budowy ciała.
Z obserwacji, szczupłe dziewczyny mają piłeczki do przodu, a te z szerokimi biodrami bardziej rozlane na boki. Ja taki właśnie mam i zawsze miałam i przy synu i córce.

Magnolijam mój syn też się niec dostał do przedszkola, mimo, że obejmuje go obowiązek przedszkolny. Przyznano nam z urzędu ( bo musieli ) przedszkole najbliższe HaHaHa oddalone 20 minut drogi samochodem. Na szczęście w półpaństwowym zwolniło się miejsce.
Ludzie oszukują w formularzach i nawet opowiadają o tym otwarcie :frowning:

Jeszcze Wam dziewczyny opowiem o pewnej sytuacji, która mnie trochę a nawet bardzo zdenerwowala. Zacznę od tego że jakieś trzy tygodnie temu Bartek nam zachorował . 39, 40, a nawet ponad 41 stopni gorączki i nic poza tym. Pojechaliśmy na opiekę weekendowa. Pani stwierdziła ze to trzydniowka ale powiedziała ze jak chcemy żeby zrobić morfologia i mocz. Jak już były wyniki to kolejna Pani doktor w tej samej przychodni stwierdziła ze ani trzydniowka ani nie zakażenie i ze właściwie to nie wie co to, ale chyba jakaś infekcja i p rzepisala jakiś antybiotyk w ciemno… A ja stwierdziłam że jak można przypisywać dziecku antybiotyk nie wiedząc co mu jest i nie dałam mu tego antybiotyku, następny dzień już był poniedziałek i stwierdziłam że pójdę do naszej Pani doktor to skonsultować. I tu się zaczyna najciekawsze… U nas w przychodni jest taka dziwna zasada ze rejestrować się można do lekarza w ten sam dzień w który się do niego idzie a rejestracja telefoniczna zaczyna się pół godziny po tym jak rejestracja na miejscu i do tego nie da się do nich dodzwonić od razu, dopiero jakieś pół godziny po otwarciu linii. A ja z goraczkujacym dzieckiem, mąż w pracy więc co telefon mi pozostaje. Zaznaczam że rejestruje się kilka osób a reszta to kolejka, tyle osób ile Pani doktor pozwoli w trakcie przyjmowania. Wszystko jest na zasadzie jedna osoba z rejestracji, dwie z kolejki. Z tym ze osoby rejestrowane są co 20 min. No i tak ja dzwonię i nie mogę się zarejestrować na godzinę bo już wszystkie miejsca zajęte. Więc idę i czekam w kolejce, udaje mi się ze jeszcze się na tą kolejkę zalapuje. Nie chce czekać na wizytę domową po południu, bo dziecko w nocy miało 41,2 więc mi Pilno i co? Z goraczkujacym dzieckiem, bo już do momentu przyjęcia lek przeciwgoraczkowy przestał działać, czekam 3 godziny na przyjecie. Powiedzcie mi czy to jest normalne? Dla mnie dla prostego człowieka to albo powinni mieć kilka miejsc na takie nagle wypadki albo dzIeci z gorączką powinny być przyjmowane bez kolejki. Zaznaczam ze Pani w rejestracji wiedziała jaki mamy problem i kazała czekać…

Marta i to jest właśnie wkurzajace bo jest mamusia z jednym dzieckiem, siedzi w domu a nasciemnia coś i się dostanie a osoby które faktycznie tego potrzebują, nie dostaną miejsca…

W końcu zasiadłam . Młody ostatnio tylko raz mi śpi i już od 18 jest taki marudny że szok. Ale już śpi. W domu posprzątałam podłogi pomyłam jestem z siebie dumna :slight_smile:

Evelin oby jednak jajka się nie pokazały :smiley:

Magno już tęskniłam za tobą :slight_smile:
U nas też cięzko się zarejestrowac telefonicznie i nie ma na godzine więc czasem kolejki są mega. Ale ostatnio była kobieta z dzieckiem z gorączką i doktorka kazała im bez kolejki wejśc
szkoda że gdzieś agusia , kinga , ewcia się zapodziały :frowning:

Też uważam, że dziecko z gorączką powinno być koniecznie przyjęte jeszcze tego samego dnia!
Przecież czasem ta konsultacja ratuje zdrowie lub nawet życie!

Hejka trochę mnie tu nie było ale mialam 2 wesela gości w domu i teraz pielenie truskawek i warzywek dzisiaj wyjątkowo miałam tylko gości ale nie wyrobiłam się z składaniem ubrań jutro z rana dokończę. Widzę że jak był spokój tak mamy teraz nowe osoby na grupie i duuzo tematów .

Hejka,
Anetka w Sandomierzu byłaś, to niedaleko mnie :slight_smile:

Evelin i Agnieszka.sz trzymam kciuki za Wasze rozwiązania!!! :*

Magno ja bym zrobiła awanturę w przychodni. U nas też tak jest z rejestracją. Jak ktoś nie może osobiście, to dodzwonić się jest cud. A jak jestem i widzę to nie odbierają specjalnie. Dlatego córeczkę zapisałam gdzieś indziej i byłyśmy tylko raz jak na razie tam przy zapisie no wydaje się być dużo lepiej. No ale czas pokaże…

Ehh mnie też się marzyła kolekcja retro, ale mała jeszcze mała więc może będzie okazja do niej zdobyć :slight_smile: forum faktycznie ciężko ogranac znowu :smiley:

U nas susza. Przez cały weekend długi nic nie padało. A przydałoby się. Teściowa nie nadąża kwiatów podlewać. Generalnie u nas w koło to samo. Dom i tesciowie. Wczoraj i przedwczoraj mieliśmy u nich na ogródku grilla wieczorem, znajomi byli, a że jedzenia zostało to na dwa dni starczylo. :slight_smile: i mam już dosyć:-)

Hej Dziewczyny!

Evelin, no wlasnie. Ciekawe kiedy nasze Malenstwa zdecyduja sie na wyjscie :slight_smile: u mnie na raziebez zmian. Dzis jednak w nocy brzuch bardziej mnie bolał. To takie bóle w stylu miesiaczkowych. Ale czuje sie juz coraz słabiej. Nogi mnie nawrt nie chca prowadzic. Wczoraj bylismy na imprezie rodzinnej i myslalam, ze moze cos ruszy, bo pochodziłam w lokalu po schodach, pospacerowałam, dobrze pojadłam :D, ale nic…

Czekamy, czekamy.

Evelin, a Ty jak sie czujesz? Masz juz jakies zwiastujace objawy?

Mariee, widziałam wlasnie ze w maju do wygrania laktator i nie moge przebolec, bo wiem, ze jak juz urodze to na poczatku mnie tu raczej nie bedzie zbyt wiele i nie mam na niego zadnych szans :frowning: szkoooooda, ze akurat na teraz ten laktator do wygrania, ale moze jeszcze kiedys pojawi sie szansa :slight_smile:

AgataS, dzięki kochana :*

Miłej niedzieli :slight_smile:

Paulina brawo Ty…
Też mi czasem brak Was i tego forum. Niestety, wiadomo, przy dzieciach tak to już jest że czasem N nic nie ma się czasu… Są rzeczy ważne i ważniejsze…

Agata z jednej strony też bym się przepisala do innej przychodnie, jeżeli chodzi o rejestrację i panujące tam zasady a z drugiej strony, w tej przychodni przyjmuje naszą Pani doktor, bardzo dobra moim zdaniem. No i to jednak trzyma człowieka…

Chciałam spróbować sie wbić w rytm forum ale chyba bedzie ciężko :frowning: podczytuje was ale nie do końca ogarniam co gdzie jak i u której z was eh buziaki dla was i dla maluszków a dla mama przed tym wielkim dniem kciuki