Ja mam rozmiar s/m więc tragedi nie ma ale wolała bym założyć galoty i top zamiast majtek i biustonosza ![]()
![]()
![]()
![]()
Haha, lepszy komfort niż standard ![]()
Ja zawsze i tak ubieram spodenki, no chyba że się opalałam, to wtedy nie, ale tak na plażę spodenki i tak mam, po prostu czuję większy komfort😅
Na plaży lepiej czuć się swobodnie niż się ciągle poprawiać czy stresować. Spodenki to fajna opcja ![]()
Teraz można znaleźć całkiem fajne stroje które mają właśnie taki bardziej zakryty dół typu spodenki czy spódniczka. Chociaż najwięcej takich widziałam właśnie na shein ![]()
Jeśli chodzi o używane rzeczy osobiste z lumpeksów to rozumiem całkowicie, ale czasem w lumpach są też ciuchy z metkami, taki mogłabym kupić. Chociaż ogółem sama w lumpach nie bywam i nie kupuję, bo nie mam żadnych ciekawych w okolicy. Nawet jak czasem wejdę, to te ceny nieraz takie same jak w sieciówkach za rzeczy z wyprzedaży, więc nie widzę sensu.
Decathlon czy 4f to dobry trop, bo tam taki zwykły czarny strój jednoczęściowy najprędzej się znajdzie. Chociaż ja miałam jeden strój z decathlonu tego typu i na mnie leżał fatalnie, ale pewnie zależy od modelu i danej sylwetki.
Sama mam teraz strój jednoczęściowy z shein i w nim czuję się najlepiej. Szukałam ostatnio w sieciówkach, ale nic nie spełniło moich oczekiwań a na shein wybór spory. Ale też wiadomo, że ze względów etycznych lepiej może tam nie kupować, chociaż jak dla mnie niewiele się to różni od sieciówek a na ciuchy z butików od polskich projektantów nie mam niestety kasy ![]()
Strój z Shein też mam nie jeden i muszę przyznać, że leży super, mimo że długo się wahałam. A co do marek, jak się ma konkretną sylwetkę, to i w popularnych sklepach potrafi być ciężko dobrać coś, co dobrze wygląda i wygodnie leży. Wiadomo, fajnie byłoby wspierać lokalne marki, ale przy obecnych cenach to nie zawsze jest możliwe.
Zgadzam się, Shein potrafi miło zaskoczyć! Czasem trudno trafić na coś idealnego, nawet w popularnych sieciówkach. Lokalne marki super, ale niestety budżet bywa ograniczeniem.
Decathlon i 4F to dobre miejsca, ale model do sylwetki to zawsze loteria. Fajnie, że czujesz się dobrze w swoim stroju komfort to podstawa I tak, etyka to trudny temat, często ciężko znaleźć złoty środek między ceną, jakością i świadomym wyborem.
Właśnie ostatnio widziałam taki dół do stroju już z wszytą spódniczką. Wyglądał naprawdę bardzo ładnie, ale nie był jakiś rewelacyjny, a sam dół kosztował chyba 100, więc z niego zrezygnowałam
Ja wolę odłożyć sobie i kupić lokalnie, albo w mniejszym sklepie, zamiast sieciówki. Wiadomo nie zawsze się to uda, ale staram się tak robić
Ja sobie kupiłam strój kąpielowy rok temu na wakacjach w Bułgarii. Normalnie bym sobie nie kupiła, ale tam było pełno straganów z odzieżą więc zaszalałam. I jestem zadowolona.
I fajnie ![]()
No i super, czasem takie spontaniczne zakupy wychodzą najlepiej, zwłaszcza na wakacjach, gdzie człowiek ma luźniejsze podejście. Stragany mają swój klimat, a jak jeszcze trafi się coś fajnego i dobrze leży, to już w ogóle extra
Dokładnie Na wakacjach człowiek jakoś łatwiej sięga po coś innego niż zwykle mniej analizuje, więcej czuje. A jak coś z takiego spontanu naprawdę się sprawdza, to potem nosi się to z podwójną radością i ciuch, i wspomnienia w pakiecie
Dokładnie tak , wakacyjne wybory często są bardziej emocjonalne niż logiczne ![]()
Ja zawsze emocjonalnie kupuje pierdyliard pamiątek ![]()
Ja kolekcjonuję magnesy. Ale pamiątki też mnie przyciagaja. Lubię oglądać a mój mąż się denerwuje.
Mam to samo, też lubię oglądać, nawet nie chodzi o to żeby kupić, bo sobie myślę: ale po co mi to? Kolejna pierdolka i gdzie to będzie stało? Ale popatrzeć lubię na ładne rzeczy ![]()
Ja właśnie też magnesy, ale też zabieram zawsze z wyjazdu znajomym i rodzinie i w ten sposób zawsze kupuję ok 20 ![]()
No i zawsze sobie jeszcze breloczek do kluczy, kieliszek i kubek ![]()
Ja też zawsze wracam z magnesami, ale dla siebie, teściowej i szwagra. ![]()