Stres w trakcie ciąży

Drogie mamy, jakie są/były Wasze sposoby na rozładowanie stresu w czasie ciąży?

2 polubienia

W zasadzie żadne. Samo jakoś musiało minąć na szczęście miałam mało stresujących sytuacji. Najbardziej to stresowałam się przed kolejnym USG czy wszystko jest w porządku itp.

1 polubienie

Starałam się też znaleźć chwilę tylko dla siebie ciepła kąpiel bardzo mnie rozluźniła , po kąpieli piłam melisę i tak się wyciszałam . No i rozmowy z bliskimi wygadanie się naprawdę pomagało. :smiling_face:

Nauczyłam się nie stresować, tym bardziej w pracy czy na rzeczy na które nie mam wpływu. Szkoda zdrowia :wink: Kiedyś stresowałam się jak pociąg się spóźniał i przez to byłam spóźniona do pracy, ale przecież stres nie wpłynie na to że będę na czas …
Jedyne co mnie stresowało w ciąży to to czy z maluszkiem wszystko ok, zwłaszcza na początku ciąży jak ruchy dziecka nie były wyczuwalne.

U mnie najbardziej sprawdziły się rozmowy - z mężem, z mamą, siostra czy koleżankami.
Gdy pojawił się jakiś problem, a z nim związany stres musiałam to po prostu przegadać i dostać wsparcie od bliskich. Bardzo potrzebowałam otuchy, pomocy.

Rozmowa z mamą z chłopakiem albo siostrą zawsze pomaga mi się uspokoić, jakiś krótki spacer, czasem zjedzenie loda albo czekolady :see_no_evil:

1 polubienie

U mnie pomagały spacery z corka , przy niej nie miałam czasu na stres :see_no_evil::smiley:

Ja za dużo stresu nie miałam. Ale lubiłam się wyciszyć słuchając muzyki czy biorąc prysznic :upside_down_face: Lubiłam też pójść na zakupy i kupić coś dla maluszka.

Największy stres miałam jak czekałam na wyniki NIFTy …. to jedynie się ratowałam (żeby o tym nie myśleć i się nie stresować) praca. Po prostu uciekałam w pracę i codzienne obowiązki.

U mnie pomagały spacery na świeżym powietrzu, i musiałam być sama ,i najlepsze z najlepszych sposobów yo były zakupy :joy: nic mnie tak nie odstresowywało jak zakupy dla siebie i dla maluszka :smile: kompletowanie wyprawki dodawało mj zawsze energii :smiling_face_with_three_hearts:

Mi bardzo na rozładowanie emocji pomagał mąż, on potrafił zachować zimną głowę w każdej stresującej sytuacji. ciąża to piękny czas, ale niezwykle stresujący, dlatego warto mieć obok kogoś kto nie nakręca dodatkowo tylko właśnie potrafi postawić do pionu :grinning:

dobry film i się po części trochę zapominało :smiling_face_with_three_hearts:
mój ulubiony to Avatar , jak wytresować smoka, avtar aang :joy:

U mnie pomaga tylko mąż bo on jako jedyny potrafi mnie opanować, złagodzić sytuację i przemówić mi do głowy. Nawet jak jest w pracy , a ja mam jakąś stresową sytuację to wystarczy, że zadzwonię porozmawiam chwilę i odrazu jestem bardziej opanowana. Czasem też zadzwonię do mamy ale z tym bywa różnie bo zdarza się, że jest gorzej więc raczej unikam w takich sytuacjach.

:face_with_peeking_eye::face_with_hand_over_mouth: to w moim związku bardziej nakręcał się mój mąż a ja byłam ta osoba co trzeźwo patrzyła i go uspokajała :joy:

Unikanie toksycznych ludzi oraz miejsc :roll_eyes::roll_eyes::roll_eyes::roll_eyes: to moja porada i rada, do której się nie stosowałam przez co miałam stresa cała ciążę :frowning:

Ja zwykle wtedy pozwalałam sobie na słodycze i kąpiel.
Dużym oparciem był dla mnie mąż i córeczka :slight_smile: w 8 miesiącu miałam stłuczkę samochodem i mimo, że nie było z mojej winy to ciężko było się uspokoić.

@DaNutka oj to prawda, najgorsze co może być to styczność z toksycznymi ludźmi. Najlepiej unikać takich relacji i szybko ucinać aczkolwiek czasem nie zawsze się da.

A stało się coś poważnego?

1 polubienie

W 1 i 2 ciazy nie mialam stresu… ale w 3 juz tak. Mi pomagala wtedy muzyka… nie jakkes smety itp tylko trance :see_no_evil: tanczylam bylam w innym swiecie… albo jskies disco polo. Wtedy to spiewalam :slight_smile:
Ale to tez zalezy jaki stres … jesli chodzilo o stres przed kolejnym badaniem zeby potwierdzic inne wady to wredy jadlam i to duzo jadlam i mowilam

Słodkie zawsze dobre na stresy :face_holding_back_tears: mi też pomagało . I rozmowa też dużo daje to prawda

W sumie skończyło się tylko na remoncie samochodu, ale na szczęście z ubezpieczenia sprawcy ;p i tak najbardziej się stresowałam, że nie mogę córki ze żłobka odebrać, bo akurat po nią jechałam xd