Spanie z dzieckiem - razem czy osobno?

Martyna a gdzie ja mam przyjemności w tym co napisałam? Bo ja raczej mam same obowiązki z tego co się orientuję, choć mogę się mylić :slight_smile:

Justyna, ale to nie było do Ciebie, tylko do wcześniejszych komentarzy, które pisały dziewczyny! Cofnij się o kilka wypowiedzic, to zauważysz o czym pisały :smiley:

Aha no ok :slight_smile: po akcji mojej teściowej jestem lekko przewrażliwiona. Przepraszam :*

Hihi, Justyna - o teściowej pisałyśmy w innym wątku :slight_smile: Nic nie szkodzi :*

Martyna wiem, ale sama widzisz, jak ona na mnie wpływa :*

Martyna to witaj w klubie : D Też lubie sobie trochę po dyrygować :smiley:

Hehe i zowu te tesciowe :smiley: Widzisz Martynka jestes szczessciara :smiley:

Dokładnie Martyna nie dość, że lubisz drygować i pewnie jesteś w tym dobra, bo tata wojskowy to pewnie we krwi to masz to jesteś szczęściarą z uwagi na teściową. Normalnie ogarnia mnie zazdrość :slight_smile:

Eh… Ja tam na teściową nie narzekam bo ona najzwyczajniej w świecie śie nami nie interesuje :wink: heheh ale swego czasu potrafiła wbić szpilę … :wink:

Judytka.92 moja za to wbija szpile cały czas :confused:

Ale mam nadzieje, ze jeszcze troche i wyfruniemy z tego domu abym mogła ją ogladac tylko na zdjeciu i ewentualnie tylko raz na jakis czas w realu :stuck_out_tongue:

Poki co niestety majac jeden pokoj, spanie razem z dzieciem/ przy dziecku jest nieuniknione. Maly ma lozeczko tuz przy naszym lozku. Zasypia zwykle przy nas (tak sie przyzwyczail) a jak zasnie odkladamy Go do Jego łozeczka, cala nocke przesypia u siebie…natomiast gdy przebudzi sie nad ranem ok.godz.6 to juz idzie do nas i spi jeszcze z nami jakies 2h (w weekend bo w tygodniu gdy tata idzie do pracy to tylko ze mna).

Po wczorajszych kalkulacjach mam szczera nadzieje, ze za male 3 lata bedziemy juz na swoim…czyli dziecko do 3,5 roku zycia bedzie skazane na bycie z nami w pokoju…mam nadzieje, ze pozniej jakos damy rade go odzwyczaic…:confused:

aniusia najważniejsze jest to, że macie coś swojego, swój własny kąt, z dala od rodziców. Później możecie kupić lub wynająć coś swojego.

Aniu to nie wazne za ile bedziecie u siebie wazne ze wogole macie perspektywe wlasnego mieszkania. My tez sie meczymy trzeci rok u tesciow w jednym pokoju a lozeczka to ja nawet nie mam gdzie postawic tylko mala bedzie musiala do czasu przeprowadzki spac w kolysce. Nie mam wyjascia…
Ale mam nadzieje ze to zajmnie maksymalnie miesiac.
Dziecko bedziesz musiala po trochu oduczac spania z wami najlepiej juz teraz bo potem bedzie wam trudno odzwyczaic i bedzie problem…

No zobaczymy jak to będzie u nas z tym oduczaniem…:wink: niedługo kupujemy nowe łóżko i zobaczymy;) Mam nadzieję że pójdzie gładko;) Wtedy Wam to na pewno opiszę i zobaczymy czy na prawdę to jest tak że czym dłużej dziecko śpi z kimś tym trudniej… Młody spi ze mną prawie 2 lata, praktycznie od urodzenia;) mam nadzieje że bd ok

Judyta to moze zabierz syna na zakupy zeby aby napewno lozko mu sie spodobalo wtedy napewno chetnie polozy sie do niego spac :slight_smile:

Judytka no jak wiesz u nas ze spaniem było cieżko a odkąd ma swoje łózeczko to problemu nie ma …Nawet nie pozwala nam się na nie kłaść …powiedziałam mu na samym początku , że to jego łóżeczko - my sie klasc nie możemy bo popsujemy i chyba dotarłoo :wink:

Mam nadzieję że u Nas też tak będzie jak u Ciebie Monika…
Iza to chyba dobry pomysł, gorzej jak uprze się w sklepie na takie na które nie będzie Nas stać ;)))))))

Haha Judytka o tym nie pomyslalam :smiley: Wtedy bedziesz musiala mu jakos wmowic ze to bedzie nie wygodne i poszukacie innego :smiley:

Judytka to zabierz małego do Ikei, tam są super łóżka i na pewno wybierze sobie takie, które będzie mu się podobać, a i ceny tam, jakoś zbytnio wygórowane nie są. Przy okazji może dokupić mu lampkę nocną w kształcie księżyca, albo gwiazdki, którą będziesz mogła śmiało zawiesić na ścianie i od razu małemu może się to spodobać, bo może poczuć się przez chwilę ważny, dorosły etc. Ja się nie mogę doczekać takich zakupów z synkiem.

Kurcze Justyna tylko ze ja mam do Ikei jakieś +/- 80 lub 90 km… :frowning: a słyszałam wlasnie ze ceny tam są ok… No ale widzisz to daleko trochę na samo paliwo ile pójdzie a jeszcze nie wiem czy młody tyle usiedzi w aucie bo on po 30 km jazdy juz chce wysiadać…

Judytka niby daleko, ale możesz mu zrobić wycieczkę. 100 km zrobicie w góra 1,5h a ze swojego doświadczenia wiem, że dzieci w podróży śpią. Możesz też skorzystać z opcji strony internetowej i dostawy do domu, choć pewnie nie będzie to samo co na żywo. Ja jestem zakochana w Ikei. Uważam, że mebelki, zwłaszcza te dla dzieci są mega funkcjonalne, ładne, solidne i nie zagracą mieszkania, a to jest dość ważne. Zastanów się nad wycieczką. Dla Twojego synka będzie to ogromna frajda i super przeżycie (tak mi się wydaje).