Spanie w rożku

aneczkaa006 co prawda jest to trochę uciążliwe, że dzieci mają swoją ulubioną przytulankę i bez niej się nigdzie nie ruszają, aczkolwiek po to je ktoś kiedyś wymyślił, by dzieci przy nich czuły się bezpiecznie i żeby nie "wisieć" cały czas na rodzicu. Bo niektóre dzieci właśnie takie są.

Magicznypazur właśnie. Ja nie widzę w tym nic złego. Przyjdzie czas, że dziecko zrezygnuje z przytulanki a dopóki jej potrzebuje niech przytula ile chce :) 

kurde ale pomysl z ta koszula nocna nie slyszalam o  tym ;p o pieluszce tak widzialam nie raz maluchy z pielucha do spania . moja nie ma swoje przytulanki do spania ale ma ulubione zabawki . trzeba jednak czesc chowac zeby nie bawila sie jednymi .moja mala nie spala w rozku dlugo tylko jak byla malenka 

Magicznypazur tak to jest bardzo uciążliwe. Zarówno dla rodziców jam i opiekunek w przedszkolu. 

Aneczka uważam, że nie warto zabraniać dziecku mieć swojej ulubionej przytulanki dlatego, że w przedszkolu może być problem. Nie raz widziałam dzieciaki ze swoimi zabawkami w przedszkolu i nikt nie robił z tego problemu. Dziecko jest tylko dzieckiem i potrzebuje mieć jakąś rzecz, która daje mu poczucie bezpieczeństwa zwłaszcza w obcym, nowym miejscu jakim jest przedszkole. Z czasem jak wszytko i przytulanka pójdzie na bok. 

Karolina nie mówię że zabraniać tylko uważać żeby nie było takiej sytuacji jak opisywalam..

Dziecka ma ulubiona zabawkę idzie z nią do przedszkola. Non stop ja nosi po pachą albo w ręce czy to się bawi czy je itp. przychodzi pora na zabawę w kolku potrzebne są wolne rączki. Zabawka wypada z pod pachy. Opiekunka proponuje odłożyć na bok a dziecko się buntuje płacze że nie i nie chce się bawić bo nie może mieć przy sobie swojej zabawki 

Aneczka może być i tak jak piszesz. Ale myślę, że może jak by rodzice zanim puszczą dziecko do przedszkola, wytłumaczyli mu, że jeżeli Pani powie, żeby odłożyć zabawkę to trzeba tak zrobić albo może pokazać jak dzieci fajnie bawią się w przedszkolu w kółeczku to może by się obyło bez płaczu. 

Mamakisi ja jak byłam mała to też spałam z koszula nocną mamy, syn ma to chyba po mnie :D traktuje ja tylko do spania nie chodzi z nią wcale ani się nie bawi tylko przytula przed snem. 

Karolina znam przypadek kiedy to nie działa. W domu i przedszoolu jest to samo nie chce odłożyć mimo tłumaczenia. Musi ona chcieć i tyle. Wtedy odłoży .

Dziewczyny rożek już poszedł w zapomnienie :) ale od kilku dni córeczka poplakuje przez sen od razu po zaśnięciu jak by jej się coś śniło. Nie budzi się tylko zaczyna szybko oddychać i poplakuje. Nie mam pojęcia dlaczego tak jest. Później śpi już spokojnie. Możliwe, że to złe sny? 

Karolinach zauważyłam, że moja córcia też czasami tak ma. Przyznam, że wygląda to właśnie tak jakby się coś złego śniło no ale czy to możliwe u tak małych dzieci? Nie wiem.... 

Patrycja właśnie też nie wiem, co mogłoby się śnić takiemu maleństwu :) chociaż może to jest możliwe, że niemowlęta mają sny. 

Moja do tej pory tak nie miała. Ale przedwczoraj w nocy właśnie jej się zdarzyło. Nie wiem czy to nie było spowodowane moim strachem przed pobieraniem krwi które mieliśmy mieć na drugi dzień. Jedno ze rozmawialiśmy o tym drugim wyczuła. Wczoraj noc ładnie cała przespała i nie było już tego placzu

Mi się wydaje, że może im się coś śnić. Popłakiwanie synkowi się zdarza, ale to zwalam na to, że zaraz się budzi, więc może potrzebuje bliskości. Raz jakoś przez sen tak dziwnie się głośno zaśmiał. To było bardzo dziwne.

Mi się wydaje że takie popłakiwanie może bez też związane z ząbkowaniem. Zaboli to zaplacze np

Nie wiem, nie widać na dziąsłach żeby coś się działo. I te poplakiwanie zdarza się tylko czasami. Np. wczoraj w nocy było ok. 

Mój też na pewno nie ząbkuje, a czasami jest taki drażliwy.

No to u was odpada że przez zęby. To może coś innego boli albo sni się coś 

Pewnie ze małe dziecko miewa sny, już nawet w brzuszku dziecko może przezywać sny 

Już teraz jestem pewna, że to sny bo dzis w nocy córeczka najpierw "mówiła" przez sen a później zaczęła kwękać. Ciekawe o czym takie maleństwo śni :)