Seksualność kobiety po porodzie

U nas z kolei nie są problemem dzieci.tylko zmęczenie. Albo ja jestem zmęczona po całym dniu zajmowania się synkami, albo mąż zmęczony wraca z pracy i myśli tylko o spaniu…

powroty do życia intymnego po porodzie bywają bardzo ciężkie i często kobiety nie mają ochoty albo obawiają się współżycia, jednak gdy jest się razem w związku to trzeb przełamywać różne bariery

Justyna8907 nie mam innego wyjścia, dlatego, że mieszkamy we trójkę w jednym pokoju i nie ma możliwości zmiany, ponieważ mieszkamy z moją rodziną. Co prawda moi rodzice mieszkają na dole, a my w trójkę z braćmi do góry, ale nie ma pokoju takiego, w którym mój synek mógłby mieć swój pokój. Więc nie ma innego wyjścia. Zazwyczaj dziecko u nas się nie budzi, ale jak się tak zdarza to na chwilę trzeba przestać i chwilę poczekać aż dziecko przyśnie ;D hehe

U mnie to właśnie zmęczenie jest największym problemem, Rano nie ma czasu, bo mąż do pracy, chyba że w weekend. A wieczorem, potrafię zasnąć, jak tylko się położę i przymknę oczy.
Poza tym, karmiąc piersią mam spore problemy z nawilżeniem, podrażnieniami i w ogóle sporym dyskomfortem. Przestała to dla mnie być przyjemność, raczej kojarzy mi się z bólem, stąd i ochota mniejsza.

Magros ja nie karmie piersią a też mam wszystkie problemy o których piszesz:-( wydaje ni się że przez antykoncepcjd hormonalna ale z niej póki co nie zrezygnuje napewno. Z resztą przed ciąża też brałam i tak źle nie było

Justyna8907, u mnie antykoncepcja dużo dyskomfortu powodowała, do tego libido bliskie zera. Ostatecznie wolałam z hormonów zrezygnować. Gumki były ok w naszym przypadku. Podczas karmienia piersią też lekarz początkowo dał tabletki, ale po objawach alergii u dziecka podjeliśmy decyzję o ich odstawieniu. Dla mnie seks bez brania tabletek to niebo a ziemia. Pomijam problem suchości podczas karmieni, dopóki miesiączkowanie nie wróciło.
Teraz z kolei jestem ciągle przemęczona, infekcje dopiero co wyleczyłam, przez globulki uczucie suchości. A pamiętam, że w pierwszej ciąży ciągle miałam ochotę na seksik :wink:

A tak to tylko w innym pokoju. Synek dosyć łatwo się wybudza.

To nie tylko ja mam jem problem albo nawet dwa:-D raz mój synek też łatwo się wzbudza a właściwie budzi go wszystko zazwyczaj skrypniecie łóżka też:-P ale ja przez to mam też mniejsza ochotę bo lubię z łóżku z pościeli z sypialni w ciemności:-D a nie w drugim pokoju na kanapie najczęściej przy świetle. Dla mnie nie ma nastroju. Moje libido też zdrowe no i ten dyskomfort w trakcie i po… Tragedia. Ale ja nie zrezygnuje z tabletek. Mąż i ja nie lubimy strasznie gumęk i nie ma opcji żebyśmy je stosowali. A kolejna ciąża teraz dla mnie byłaby tragedia z różnych względów więc nie ma wyjścia

ja teraz mam libido baaardzo niskie, nawet poniżej zera hehe. Jestem na zastrzyku antykoncepcyjnym i powiem Wam, że badziewie jak ich mało. Jeśli nie chcecie, by doszedł kolejny powód, żeby nie doszło do seksu, to nie decyduje się na zastrzyk. Humor potrafi wahać się tak bardzo, że to jest straszne. U mnie czasami jest tak, ze mąż złe słowo dobierze i już humor popsuty, nie mówiąc też właśnie o tym libido… Coś trasznego. Czeka tylko, aż zastrzyk przestanie działać. Może się coś poprawi

Ja póki co spadek libido tłumaczę sobie hormonami, i karmieniem piersią i tabletkami. Mam nadzieję, że później wszystko wróci do normy. Chociaż wcześniej, gdy stosowałam pigułki było wszystko dobrze, jednak po paru latach właśnie stopniowo zaczęło spadać libido. Zmiana pigułek doprowadziła do tego, że okropnie przytyłam więc wróciłam do tamtych. Stosowanie pigułek, czy innego zabezpieczenia, które wiąże się ze spadkiem libido mija się z celem.

Ja mam tak po każdych pigułkach to moje 3.Ale jak pisałam nie zrezygnuje z nich bo z plastrami jest to samo. Gumki odpadają. Spirala też bo jeszcze chce mieć dzieci a z tym różnie bywa. Więc jest jak jest nic nie poradzę

U mnie jest wszystko na odwrót gdy partner ma ochotę ja nie a gdy ja mam ochote to partner nie?

A czemu tak się dzieje Justyna? Wolicie w innych porach? czy od pracy to zależy, zmęczenia?

Justyna musicie znaleźć najlepszą dla Was porę. Odpowiednią dla Ciebie i dla męża. Musicie znaleźć złoty środek.

Tylko że tych złotych środków brak nie wiem albo zanika uczucie bo wlaśnie gdy synek sie urodził juz za bardzo sie do mnie nie zbliża może przeszkadzają mu moje rozstępy.

Uwierz że facet kompletnie nie zwraca uwagi na takie rzeczy to my kobiety sobie to wmawiamy że to przez to ze mamy za dużo kg celulit rozstępy wiszący brzuch itd tymczasem facet tego nie widzi. Problem pewnie tkwi w tym że czuję się zazdrosny może nawet odrzucony że teraz w centrum twojej uwagi jest dziecko. I zamiast porozmawiać i próbować czegokolwiek odstrasj i usunął się . Identycznie jak mój mąż.z doświadczenia wiem że do niczego dobrego to nie prowadzi i trzeba to przerwać czym szybciej tym lepiej bo potem jest tylko gorzej. Gdybym wiedziała to co teraz inaczej bym się zachowywała ale po urodzeniu dziecka pewnych rzeczy nie dostrzegająm

Dokładnie tak jak napisała Justyna może mąż czuje się odrzucony, a Ty nie zamartwiaj się cellulitem czy kg bo faceci kochają nas takie jakie jesteśmy teraz w waszym życiu pojawił się ktoś jeszcze, Malutki człowiek, który nie poradzi sobie bez nas. Mąż czuje się na pewno trochę odrzucony i zaniedbany bo nie poświęcasz mu już całej uwagi.

Dlatego może porozmawiaj z mężem szczerze i musicie dojść do jakiegoś porozumienia i zbliżenia się do siebie na nowo. Im dłużej taka sytuacje będzie trwała tym gorzej będzie wrócić na właściwe tory.

Dokładnie tak. Ostatnie zdanie w wypowiedzi Kasi to strzał w 10.My właśnie jesteśmy w takiej sytuacji już tak daleko od siebie ze niewiadomm od czego zacząć żeby się zbliżyć

Może jednak tak zrobie ale z czasem musi sie z tym pogodzic że ma teraz 2 facetów

To ja przynajmniej pod tym względem nie mogę narzekać, mój mąż ma ochotę zawsze wtedy, kiedy ja chcę, tylko w drugą stronę to nie zawsze działa :slight_smile:
Co do odrzucenia, to mąż też musi być mądry. Wykazywać wyrozumiałość. Na szczęście mój taki jest i to rozumie. Nie ma problemu odrzucenia, choć są dni kiedy nie mam dla niego czasu w ogóle, a jak jest czas to idę spać, bo padam. Ale zawsze po takich dniach później bardzo mi go brakuje i sama szukam kontaktu.
Mąż to nie dziecko, powinien to zrozumieć. Porozmawiajcie, postarajcie się znaleźć chwilkę dla siebie, Pielęgnujcie miłość i bliskość, bo potem bardzo łatwo i szybko się wszystko rozpada. A rodzina jest dla dziecka najważniejsza.
Często też my kobiety skupiamy się na dziecku tak bardzo, że nie widzimy nic innego. Nie dostrzegamy lub nie chcemy dostrzegać tego, że jest jeszcze mąż. A nie oszukujmy się, ale to my same też możemy wyjść z inicjatywą czy zadbać o to. Wystarczy trochę chęci.

Zdadząm się z magros ja chyba z tych kobiet które nie widziało i nie dostrzegaly. Fakt że raczej jestem powsciagliwa w tych sprawach i to mąż zawsze inicjowal zbliżenia przed dzieckiem też. I tu chyba powstał problem bo on czuł się odrzucony i być może chciał dać mi czas a ja go nie zauważająm i myślałam będzie chciał to przyjdzie a długo potem rzadko chce więc pewnie mu się już nie podobam itd. A teraz… No cóż przepaść między nami