Ścieżka sensoryczna

Beata woreczki strunowe moga się szybko poniszczyć przy użytkowaniu lub dziecko może próbować z nich to wydostać. 

Mamameg i jak idzie robota? :) 

Ja jak robiłam swoim dzieciom w przedszkolu użyłam fasoli,kamieni,kasztanów,ryżu,grochu,foli babelkowej,zgnuecioniej foli aluminiowej,sztucznej trawy,kory drzew,gąbki ☺

Mamameg, pochwalisz się zdjęciem tej ścieżki sensorycznej? 

Witam,

ścieżki sensoryczne są wspaniałym sposobę na zabawę rozwijającą zmysły :) Świetnie, że chcesz sama ją zrobić MamaMeg.

Nie trzeba jednak robić ścieżki panelowej wyłącznie. Można zrobić taki "tor przeszkód", który zawiera w sobie elementy ścieżki sensorycznej. Na takim torze mogą się znaleźć poduszki duże i miękkie (niestabilne podłoże), garnki (trwarde, zimne, dające możliwość ćwiczenia równowagi). Dzieci z którymi pracowałam były zaciekawione gdy wchodziły na podkładkę z naklejoną dwustronną taśmą klejącą - przyklejały im się stópki. Było to ciekawe doznanie, choć dla tych bardziej wrażliwych dotykowo dość trudne. Na takiej ścieżce sensorycznej czy torze przeszkód może się znaleźć wszystko co nam tylko przyjdzie do głowy. Dzieci lubią chodzić po powierzchniach, w których widzą swoje odbicie. Ja wykorzystywałam "bezpieczne lustro" takie zrobione z naklejki a nie ze szkła. Można wykorzystać płyty CD. Pod koc można włożyć jakieś przedmioty np. maskotki czy kasztany, orzechy włoskie, żołędzie i dziecko ma za zadanie szukać ich stopami. Przy takich zabawach warto zasłaniać dzieciom oczy, wtedy doznania są jeszcze bardziej intensywne. Można wykorzystać szeleszczący koc termiczny, do kupienia w aptece, folię bąbelkową, matę łazienkową czy to piankową, silikonową. Kiedyś kupiłam matę silikonową do suszenia naczyń. Ma wypustki i można ją wykorzystywać na różne sposoby. Też może być elementem ścieżki sensorycznej. W sklepie z używaną odzieżą można kupić różne materiały: wełniane, sztruksowe, jedwabne itp. Każda z tym rzeczy jest inna w dotyku. Można wykorzystać papier ścierny, szorstki w dotyku czy myjki do ciała lub naczyń.

 

Jak widzicie jestem fanką takich zabaw a pomysłów na nie jest bardzo dużo, ogranicza nas tylko wyobraźnia.

Bardzo zachęcam do takich zabaw. Trzeba tylko pamiętać aby nie przesadzić, aby nie przestymulować dziecka. Jeśli widzimy, że po takiej zabawie staje się nadmiernie aktywne warto zaproponować masaż podczas którego podociskamy dziecko lub jakąś zabawę i wykorzystaniem siły np. przeciąganie się za linę czy siłowanie się.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Marta Cholewińska-Dacka

Póki co mamy cztery panele (kamyczki, pompony, sznurek i kożuszek) synek chętnie z nich korzysta. Planuję zrobić jeszcze może z fasoli, sztucznej trawy ale ostatnio brakuje nam czasu, córka jest płaczliwa a synek zazdrosny, no a starszak potrzebuje czasem pomocy w nauce. 
 

Niestety zdjęcie się nie dodaje :(

Mamameg fajnie ze się sprawdziły :) pomysł naprawdę super i jak mój syn zacznie chodzić to też mu takie zrobię :) 

Widziałam na Ali świetne kwadratowe gumowe segmenty z różnymi fakturami do tworzenia ścieżek sensorycznych, niestety wysyłka do PL nie była w opcji, ale pewnie na Allegro znalazłoby się coś podobnego. Ceny takich gotowych gadżetów niestety są kosmiczne, a nie każdy potrafi zrobić coś takiego samemu i zabezpieczyć na tyle, żeby było to bezpieczne dla małego gryzonia. 

paulinek tez widziałam na allegro,i stwierdziłąm ze za drogo...ale trzeba przyznac ze sa swietne...

ale musze nadmienic że mała ma dyski sensoryczne po których chodzi.fajna zabawa

Dziewczyny najlepiej są właśnie wlasnorecznie zrobione ścieżki sensoryczne a jeśli masz pomoc ze strony swojego maluszka to podwójna zabawa ☺

super pomysł 

Odświeżam :slight_smile:
Bardzo ciekawy post . Sama szukam dla córki kamieni sensorycznych. Skończyła 2 lata a chodzi na zawiniętych palcach tak że ma juz odciski- 06.11. idę z nią do poradni rehabilitacyjnej , na szczęście nie musiałam czekać dlugo bo to jest tj kontynuacja tego że rok temu z nią tam chodziłam i pani doktor mówiła że jakby mi się u niej coś nie widziało to zaprasza bo 2 lata jest nadal ważne skierowanie :slight_smile:
Koleżanka psycholog też kilka mcy temu to zauwazyla i prosiła żebym się przyglądała kiedy najczęściej tak chodzi… a chodzi do jak sie nudzi, jak sie juz pobawi , jak jest zmęczona, między zabawami , wg za dużo i za często, dlatego kontrolnie z nią pójdę.
Z koleii bedac 2 mce temu u ortopedy z jej już na szczęście hmm wchłoniętym ganglionem zapytałam czy to normalne to powiedział i staw skokowy sprawdzal i wszystko ok wg niego, ale żeby tez przypatrzeć 2 - 3 mce i jak sie nie zmieni to do neurologa żeby się wybrać.
Drogie mamy macie dla swoich dzieci ? Ktore polecacie ? Czy może samemu warto lepiej zrobić i taniej wyjdzie ?