RSV a zapalenie oskrzeli

ja się zawsze boję tego RSV bo mówią , że często jednak się kończy to w szpitalu 

RSV dziecko podobno ciężko zwalcza i faktycznie czasami kończy się na pobycie w szpitalu 

Tez się bałam RSV. Tyle dzieci trafia do szpitala z tą chorobą, że można się przerazić. Na szczęście mam wrażenie, że ta fala RSV już minęła. Zaraz kończymy 3 miesiące a ja odliczam już dni do lata, bo wtedy pewnie mniej wirusów będzie krążyło w powietrzu.

Też przechodziłyśmy RSV ze starszą córką. Ogólnie bardzo podobnie do wirusa grypy typu A, czyli wysoka gorączka, kaszel, katar, mega osłabienie. Jedyną różnicą była duża trudność w oddychaniu, ciężki i płytki oddech, duże duszności..

Znajomego synek z RSV 2 razy zatrzymał się w karetce i go reanimowali jak go wieźli bo nie mógł oddychać. Straszne to i mega niebezpieczne dla maluszków

 Na szczęście już wszystko dobrze 

no już raczej RSV się uspokaja, ono się tak nasila po wrześniu jakoś i w tedy jest mnóstwo przypadków w szpitalach 

Tak dokładnie 

jeju to straszne że aż do takiego stanu potrafi doprowadzić 

Najgorzej przechodzą maluszki do 1 rz 

Tak, im mniejsze dziecko tym cięższy i dynamiczniejszy przebieg. Z 9cio latką dałyśmy radę bez hospitalizacji, ale swoje też musiała w łóżku przeleżeć

Ojej

Fala RSV już minęła, ale znów słyszałam, że w ostatnim czasie więcej jest zachorowań na grypę. Spotkałyście się, żeby ktoś w waszym otoczeniu zachorował? Szcepicie się przeciwko grypie? Ja zaszczepiłam się pierwszy raz w życiu na jesień zeszłego roku jak byłam jeszcze w ciąży.

Ja myślałam żeby szczepić się w ciąży ale tego nie zrobiłam. Z drugiej strony wirusy mutują więc co chwile jest inny i nie ryzykowałam w ciąży. Przerażające są te choroby szczególnie dla rodziców  malutkich dzieci :( dowiedziałam się właśnie teraz o tym rsv

Mamo Wojtusia, jak synek? Wyzdrowiał? 

Dziecko koleżanki też miało rsv,  bez hospitalizacji na szczęście.  W domu.

U nas w grudniu rsv 6 ms synka i 2 letniej córki 3 tyg walki ale bez hospitalizacji nie było łatwo ale mamy to za sobą ...

Oh jej, swoje przeszłaś  :( na kontrole chodziliście  do przychodni czy może wizyty domowe były? 

Też tydzień temu wróciłam z hospitalizacji RSV z 3 tygodniową córką. Koszmar.. W zasadzie pojechałam do rodzinnego bo miała katar i trochę kaszel. Na teście wyszedł RSV, a na zdjęciu RTG dodatkowo zapalnie płuc. Dostaliśmy 7 dni antybiotyk dożylnie + inhalacje Berodual, Nebbud i doraźnie tlen.

Starsza kiedyś przechodziła to poradziliśmy sobie w domu, a z takim maluchem skierowali do szpitala. 

Oj rany, dobrze że pediatra rzetelny!! 

Mój narzeczony miał 3 mce i pediatra u niego nie zauważyła zapalenia płuc, dopiero  gdy jego mama zabrała go na ,,doczepkę,, do laryngologa z jego bratem to ten lekarz szybko zalecił wizytę w szpitalu,  bo już stan był poważny,  gdyby nie on to dziś mogłoby go nie być... aż mam dreszcze.

Zapalenie płuc u takich maluszków jest bardzo niebezpieczne. Dobrze, że trafiliście na czas do szpitala, bo przy RSV stan dziecka potrafi się szybko pogorszyć. Moje dziecko na szczęście przetrwało te szczyty zachorowań, chociaż miał jakąś tam styczność z innymi dziećmi. Mam nadzieję, że za niedługo zrobi się cieplej i już będzie mniej chorób tak ogólnie.