Rozmiary ubranek dla noworodka

Cześć dziewczyny :smiling_face:
Jestem nowa na grupie i jeśli niedokładnie przeszukałam forum to z góry przepraszam ale natknęłam się na jakieś starsze wpisy jedynie.
Czy możecie powiedzieć jak wypada rozmiarówka ciuszków dla maluszka w różnych sklepach? Słyszałam, że np. W H&M rozmiar 50 wypada na większy i odpowiada raczej 56 w innych sklepach, tylko w jakich? Możecie też napisać jakie ubranka wam się sprawdziły a jakie nie. Przede mną kupno ciuszków i będę wdzięczna za każdą wskazówkę :smiling_face:

W Sinsay są mniejsze więc warto kupować większe dla maluszka albo sugerować się nie rozmiarami a miesiącami. Na przykład 80 to 12-18m a 74 to 9-12m. U synka się to sprawdza. W Lidlu rozmiarówka jest taka jaka mój synek nosi ale oni mają raczej rozmiary łamane na przykład 74/80 albo 62/68. Smyk czy Pepco też mają rozmiary w sumie właściwe. Kick to zależy, body albo koszulki czasem mają mniejsze. Trzeba też brać poprawkę na pranie i suszenie bo mogą się skurczyć.

Ten wątek już gdzieś był ale nie wiem czy był w innym wątku poruszany stąd ciężej znaleźć

2 polubienia

Hej, mozna odświeżać stare watki, piszesz nowy komentarz i wszystkoe widzimy ze cos tam sie nowego zadzialo i znowu mozemy sie rozpisywac.
Faktycznie gdzies juz pisalysmy ze hm ma ogromna rozmiarowke ale w sumie nie wiem gdzie to bylo.

Wiec tak, h&m i c&a moim zdaniem maja najwieksza rozmkarowke. Podobnie ma Lupilu i Kik, niektore rzeczy z kika na 80 sa dobre na mojego syna ktory juz nosi 86cm.
Sinsay, pepco dla mnie to standardowa rozmiarowka ale bywa ze te rozmiary sie nakladaja i 80 i 86 sa w sumie podobne :rofl:
Smyka nie lubie bo mimo prania zgodnie z metka czesto robia mi sie rozciągnięte ubranka.

1 polubienie

Nam się sprawdzają ubranka z action, H&M, kappahl i Lidl (w tych 4 sklepach rozmiarówka jest podobna :)) . Nie sprawdzają nam ubranka z pepco i Sinsay chyba że bluzy i grubsze dresowe spodenki z Sinsay to wtedy ok. Sinsay i pepco strasznie się kurczą w praniu i rozmiarówka jest bardzo dziwna - czasami 74 jest za małe a czasami za duże. Z Sinsay kiedyś lubiłam zamawiać dziecięce ubranka bo są tanie ale bardzo szybko się niszczą i kurczą. Po praniu od razu są rozmiar lub 2 rozmiary mniejsze :frowning: Ale na sam początek polecam używane ubranka bo dzieci w ogóle nie niszczą ubranek tak do rozmiaru 74, a później zaczyna się rozszerzanie diety, raczkowanie itd i już używane w dobrym stanie ciężko znaleźć.

1 polubienie

Ja z sinsay i pepco piore w 30 stopniach i tylko kilka bluzek starszaka mi sie faktycznie skurczylo przez caly okres kupowania ( 5 lat)
Za to jak bym nie prala ze smyka to robia sie strasznie szerokie nie wiem dlaczego.

1 polubienie

No ja właśnie w 40 stopniach zawsze, jakoś nie mam zaufania, że w mniejszej temperaturze dobrze dopierze zwłaszcza plamy po marchewce, dyni itd

W hm i Reserved wypadaja na wiesze , tak samo lidlowe mam wrazenie , ze sa wieksze , ale tam jest lamana rozmiarowka czyli no 74/80 a nie tylko 74 . W pepco zalezy , bo jedne sa wieksze a drugie mniejsze … ja np pozniej juz kupowalam na oko , bo rozmiar rozmoarowi nie rowny . Nawet rozmiar bodziakow a pajacykow sie rozni . Np mala pajacyki miala 62 a body 68 , tego samego sklepu . Chyba najbardziej trzeba uwazac na oznaczenia np 0-3 , 3-6 bo to nigdy w moim przypadku sie nie potwierdzala . Np mala ma 9 miesiecy a wedlug tego oznaczenia nosi 3-6 :face_with_peeking_eye:

2 polubienia

Ja miałam bardzo dużo używanych ubranek na pierwsze miesiące i wszystkie segregowałam po faktycznym rozmiarze a nie po rozmiarze z metki, niektóre ciuszki po praniu w rozmiarze 62 i 68 były jak 56 niektórych firm :see_no_evil:
Ubranka niemowlęce i to jak i czy w ogóle się kurczą w praniu to jest jakaś wyższa logistyka :joy:

Ja takie ubranka po praniu wystawiam na słońce i schodzi dynia marchewka keczup sosy pomidorowe a plamy po owocach najpierw zalewam wrzątkiem a potem dopiero do prania i wtedy na spokojnie mogę prać w 30 stopniach tak jak w większości jest na metce ubranek z Pepco czy Sinsay

2 polubienia

Super patent, na pewno wypróbuję.

U nas najmniejsze bodziaki byly np Zary a najwieksze z tego samego rozmiaru Reserved. Czesc sklepow ma tez fajne patenty jak podwojne napy. Wtedy bodziak wystarcza na dluzej :slight_smile:
Bodziaki z Lidla np. Przerabiam na koszulki z krotkim/dlugim rekawem. Bo nie mam komu oddac, a na pewno sie nie sprzedadza.

1 polubienie

H&m rzeczywiście ma jakby większą tę rozmiarówke niemalze o rozmiar wychodzi jak nosimy że już w innych przeskoczylismy na większą a z H&M cały czas ten mniejszy rozmiar :wink: smyk, Lidl mają takie większe :wink: a Pepco i Sinsay mają zaniżoną rozmiarówke :wink:

2 polubienia

Ja kupowałam w sumie od 56 , jednak młody się urodził taki malutki i chudziutki że musiałam kupić rozmiar 50 :slight_smile:

1 polubienie

Jak widać każda ma ulubione typy i inaczej ta rozmiarówka pasuje. Lupilu ma normalną rozmiarówkę ale oni mają rozmiary łamane np 74/80 i stąd może się wydawać że są większe

2 polubienia

Ja najbardziej lubię H&M one najlepiej trzymają rozm . A z pepko to już muszę kupować o 2 rozm więcej bo się kurczą

1 polubienie

O tak z tymi podwójnymi napami to dobry patent ja miałam kilka bodziaków z tymi napami i swietnie mi się sprawdziły . Akurat takie bodziaki miałam przy noworodku i super bo mam jedne body a tak jak by dwa bo mogę w razie w powiększyć długość bodziaka.

2 polubienia

Czyli najlepiej kupić sobie na start kilka rozmiarów np. 50, 56 i 62 i po praniu je mierzyć do siebie i tak segregować zamiast rozmiarem z metki :face_with_peeking_eye: No jest to jakiś plan :smile:

Tak tak ja tak robiłam i dzięki temu uniknęłam sytuacji że synek miał w szafie jakieś ciuszki których nigdy nie nosił. Rozmiaru 50 nie kupowałabym dużo, bo mój synek chyba tylko kilka dni nosił ten rozmiar, za to synek przyjaciółki urodził się duży (od razu nosił 62, no ale to się rzadko zdarza)

1 polubienie

U mnie tak bylo ze przy pierwszym dziecku mialam w sumie tylko 56 i kilka 62 i syn urodzil sie 60cm i odrazu zalozyl 62cm a 56cm oddalam wszystko :rofl:
W drugiej ciąży kupilam tylko kilka 56cm a wiekszosc 62cm a z kazdym kolejnym usg okazywalo sie ze drugie dziecko bedzie jednak całkiem normalne i na szybko dokupowalam na 56 :rofl:

Ale to racja z tymi rozmiarami, ja tez na to juz nie patrze. Kuba ma rok i 7 miesiecy i w szafie i na 80cm i na 86cm. Body raczej wszystkie na 86 ale bluzy czy jeansy ma na 80 jeszcze.

1 polubienie

Czyli nie dosyć, że i tak przy pierwszym dziecku multum informacji i człowiek się gubi to jeszcze ubranka nie ułatwiają sprawy :rofl: