Regeneracja organizmu po porodzie

To prawda, jest zdecydowanie więcej ale jednak dalej mało, głównie treści trafiają do kobiet, a powinny też do mężczyzn.

Zeby te tresci trafily do Panow, to Panie musza ich angazowac w sam proces przygotowan i szkoly rodzenia.
Moj maz moze raz na 3 tygodnie ze mna chodzic, ale przynosze do domu wszystkie poradniki jakie dostajmy zeby mogl sie tez doedukowac :slight_smile:

2 polubienia

U mnie w szkole rodzenia też o połogu było mało w sumie tyle, że organizm się oczyszcza, kobieta potrzebuje regeneracji ale było to bardziej skierowane, że my mamy się oszczedzać a nie że ktoś ma się nami zaopiekować.

To prawda, mój też się bardzo angażował dowiadywał się jak to będzie jak mnie wspomóc w tym okresie itd. uważal jak temat był na szkole rodzenia ale dużo panów niestety nie zainteresowana była, nie tylko tym tematem.
Dobrze że twój mąż jest zaangażowany, to mega ważne po porodzie :blush:

Wiesz to też algorytmy. Wszystkie media społecznościowe działają na zasadzie algorytmów, a te podsuwają ci to, w co najczęsciej wchodzisz, oglądasz, likujesz.
Facet sam z siebie wątpię, żeby szukał informacji o połogu, niektórzy nawet nie wiedzą co to jest, ale jak już mu się uświadomi, że jest taki okres po porodzie, to może i zaczerpnie trochę wiedzy

1 polubienie

Też odnoszę wrażenie, że jednak trochę za mało mówi się o połogu. Więcej dowiedziałam się od koleżanek niż ze szkoły rodzenia :wink:

Tutaj czuły i wyrozumiały partner to skarb. Gdyby nie mąż i pomoc z jego strony, spokój który we mnie wszczepiał to bym wykitowała.

3 polubienia

I teraz trzeba sobie wyobrazic ze niestetety wiele kobiet nie ma tego wsparcia :worried:

1 polubienie

Niestety tak, ale też trochę kobiety po prostu nadal sobie na to pozwalają, nie mówię że wszystkie, ale spora część nadal uważa, że temat miesiączki, ciąży, porodu i połogu, to temat tylko kobiecy. Tak samo opieka nad dzieckiem, sprzątanie czy gotowanie

1 polubienie

Też racja, chociaż uważam, że tutaj główną rolę grają Mamy. Jeżeli mamy chłopców dobrze ich wychowają, pokażą, że i syn i córka mają swoje obowiązki w domu, że pokaże jak okazywać czułość i jak się opiekować dziećmi to potem taki dorosły mężczyzna już sam z siebie wie co robić,bo ma to wszczepione od małego. A żona to już tylko dobrze pokieruje mężem i będzie super :smiley: także mamy chłopców, liczę na Was haha :smiley:

1 polubienie

Tak, to też prawda. Często facet jest tak nauczony, że obiad pod nos, pranie złożone, w pokoju posprzątane, a później mięska z dziewczyną i nie umie wstawić pralki :sweat_smile:

1 polubienie

A to też zależy bo mój się ogarnął jak sam zaczął mieszkać i pojawił się problem ze na komputer się kurzyło :laughing:
Ale z racji zawodu to wie co nieco więc te kobiece tematy też nie są mu obce

To moja tesciowa niestety za duzo swojego syna nie nauczyla , i to niestety nieraz widac :worried:

Mój w sumie był ogarnięty już jak go poznałam :rofl: komputer też sam sobie wyciera :rofl:

No właśnie, mogę sobie czasem ponarzekać na teściową, ale jestem jej za jedno wdzięczna. Za dobre wychowanie swoich dzieci i tutaj ja zyskałam :smiley: bo nauczyła mojego męża pracy, także tej pracy w domu i szacunku do kobiet :slight_smile:

Noo to fajnie masz , :smiling_face: wychowanie syna tesciowej spadlo na mnie :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth::grinning::grinning::grinning::grinning::stuck_out_tongue_winking_eye:

No ja też go już poznałam jak był ogarnięty ale jego mama mi opowiadała że jak tak to nic nie ugotował nic nie ogarnął w pokoju itd. A jak sam zamieszkał to uznał że musi i się nauczył i pranie stawiać i posprzątać po sobie i ugotować

1 polubienie

Moj maz dobrze ze tez mial taki czas ze cos musial sam zrobic mieszkal sam za granica to sie troche nauczyl tak by chyba calkiem nic wkolo siebie nie zrobil

Tak tylko to tutaj zostawię :laughing:

6 polubień

No ja wczoraj jak paczka przyszla to nozyczkami otwierałam a potem przy mnie mloda nimi robila dziury w kartonie, po południu przyjechal narzeczony i corka z szuflady wyjela te nozyczki a on sru za nia i wyrywa na siłę jej z raczek / bał się że coś sobie zrobi / a ta w ryk to mówię zeby sie opanował i nie byl jak swoja mama , bo ona juz ciebie i brata z wychowala z hmmmm marnym skutkiem / tak powiedziałam żeby go to ruszyło i zaczął myśleć jak sie ma dziecko uczyć / i nie bądź jak ona i nie wyrywaj jej nic z rączek jak ona to lubi czasem robic a tłumacz jej.