Pytanie o wodę

My używamy do wszystkiego filtrowanej :slight_smile: ale co zauważyłam. Niby filtry z brity i dafi pasują do dzbanków obu firm. Mamy dzbanek z brity i kupiliśmy filtry z dafi. Mam wrażenie, że woda bokiem przecieka, bo w czajniku pojawił mi się kamień, a w smokach biały nalot też z kamienia. Co gorsza, jak ta woda jest źle przefiltrowana, to często pływają w niej takie drobinki węgla z filtra. Zawsze biorę dwie białe miseczki i to przelewam, żeby córka ich nie wypiła przy okazji. Lepiej trzymać się jednej firmy.

rikitikitam te drobinki to może być oderwany kamień. Nam też sie tak po pwenym czasie działo, ale w czajniku. Może spróbuj jakoś wyczyścić te dzbanki.

Nie, to nie jest kamień. W instrukcji jest napisane, że to jest węgiel, który wchodzi w skład filtra. To jest normalne i nie jest niebezpieczne dla zdrowia. No ale wiadomo, sami staramy się tego nie pić, a już tym bardziej dawać dziecko. Niby ten węgiel się urywa, jak filtr jest źle przepłukany, ale już wiele razy próbowaliśmy na różne sposoby płukać filtry różnych firm, a on i tak się pojawia, chociaż przy oryginalnych filtrach w zdecydowanie mniejszej ilości.

Do przyrządzania mieszanki dla dziecka wykorzystuję wodę źródlaną, niskozmineralizowaną, którą przegotowuję. Następnie gorącą wodę przelewam do specjalnego termosa, który trzyma ciepło. Wody tej wlewam tyle, by starczyło nam na 2 karmienia. Resztę przegotowanej wody przelewam do szklanego dzbanka. Kiedy woda wystygnie, wykorzystuję ją do przygotowania mleka w momencie, kiedy woda z termosa jest gorąca, po prostu dolewam chłodniejszą. Wodę z dzbanka zmieniam po kilku godzinach.

A do kiedy powinno się gotować dziecku wodę źródlaną? Kiedy można spokojnie podać z butelki?

Ja rikitikam kiedyś słyszałam, że wystarczy do 6 miesiąca gotować wodę niemowlętom. Ale to było kilka lat temu jak mój syn był malutki. Wiem, że od tamtej pory zmienił się schemat żywienia, więc i może wytyczne co do gotowania wody się zmieniły. Ja mojej czasami dolewam wodę mineralną, do herbatki. Ale to na spacerze, jak widzę, że jej się kończy a zapasu nie mamy.

ja bym chociaż do półtora roku gotowała,ale to ja :slight_smile:

Wodę z butelki powinno się przygotowywać do 6 miesiąca życia dziecka. Później juz nie trzeba tego robić.
Woda powinna być niskomineralizowana i niegazowana.

A jkai iestens przegotowywać wodę źródlaną?

bo jest w plastikowej butelce w której mogło się coś namnożyć

No a myślisz, że jak dziecko pociągbe wodęmz butelki i odłożysz na jakąś chwilę i po jakimś czsie chce zaś spić, to bakterie nie zdążyły się namnożyć? Ho ho i to ile

ja wodę źródlaną gotuję do tej pory, córka ma 4 mies ale zdarzyło mi sie, że zabrakło mi przegotowanej wody i córka piła nieprzegotowaną źródlana i nic się nie sstało.

rikitikitam najbezpieczniej jak dziecko do końca pół rokczu ma wodę gotowana źródlana.

Kurde nigdy tego nie robiłam, mały ma 10 mcy i tfu tfu żdnych problemów żołądkowych. Obawiam się, że gdybym to robiła to dawno byśmy mieli jakieś jelitówki, tym bardziej jak zaczął po podłodze chodzić

Didisia,no tak ale to już jego bakterie,a jak dam wodę z kranu(przegotowaną) I on nie wypije w ciagu dajmy na to półtora godziny to ją wylewam i robię nową :slight_smile: Nie wiadomo jakie były w trakcie produkcji,pakowania :slight_smile: No i wody z butelki zawierają drobnoustrojów więcej niż kranówka wbrew pozorom i szczególnie maluszkom trzeba taką wodę przegotować bo ich mikroflora jest jeszcze nie tak dojrzała jak u starszych dzieci :slight_smile: ogółem ja jestem uprzedzona do butelek PET i jest to u nas rzadkość kiedy dziecku podam wodę z takiej butelki,bo PET jest szkodliwe dla zdrowia ,bo jest podejrzewane o działanie rakotwórcze więc dlatego się mówi ostatnio co raz więcej,że kranówka jest zdrowsza(jeśli wiemy,że nie mamy ołowianych rur itp.)

roxi ja tez wylewam wodę ktora jest niedopita, ale nie ze wzgledu na stan wody tylko na bakterie z ust malutkiej ktore sie namnazaja z czasem na smoczku gdy stoja sobie spokojnie z butelką;)

Też wylewam, ale nie co chwilę, bez przesady

ja tez nie przesadzam z tym
tak samo jak z mlekiem
czasem mkleczko u mnie postoi godz

no co do mleka to u mnie też maksymalnie godzinę postoi. Ale i tak po tej godzinie mi ono śmierdzi już :frowning:

a jakie mleko podajesz?

Oj mleka nigdy nie trzymam zrobionego. W mleku bakterie rozwijają się momentalnie. Aczkolwiek producenci podają, że zrobione mleko może postaćdo godziny, oczywoście o ile dziecię wcześciej jego nie popiło.