Problem z rozszerzeniem własnej diety podczas karmienia piersią

Witam,
mam nadzieję, że się nie powtarzam ale nie doszukałam się podobnego wątku.
Jestem mamą 3,5- miesięcznej Lenki. Karmię piersią ale mam ogromny problem bo nie mogę rozszerzyć swojej diety. Jem gotowane mięso, ziemniaka, marchew gotowaną, ryż, pieczywo bez ziaren, jabłko i niewielkie ilości pomidora (na zasadzie rzadkiej zupy). Na wszystko inne, najbardziej na wszystkie postacie nabiału, córka reaguje na następny dzień kolką. Dietę próbowałam rozszerzać stopniowo, 1 nowa rzecz, 2 dni obserwacji. Jak było źle to mimo wszystko próbowałam jeszcze raz po dłuższej przerwie.
Kilkakrotnie zwracałam się z prośbą o pomoc do 2 pediatrów i nic. Dziecko ma kolki i już. A ja mam nie jeść tego, na co źle reaguje. Tyle, że to już długo trwa. Miałam szczytny cel pokarmić chociaż 6 m-cy ale nie mam już siły. Nie chodzi o monotonne smaki tylko ja już jestem słaba bo skąd mam brać witaminy itp? Podaję SabSimplex i Delicol (po drugim przez chwilę była poprawa).
Już nie wiem co robić. Może lepiej odstawić małą od piersi? Ona będzie spokojna a ja odżyję…?