Pierwsze kredki

Ja zamawiam nie ma co, może znajdę jakąś promocję. Może uda mi się Arka przekonać do rysowania.

Czytałam, że dla takiego malucha ważne by kredki miały odpowiednią wielkość i wagę, były miękkie, spieralne i zmywalne, bo wiadomo, że roczne dziecko nie zrozumie raczej, że po ścianie czy podłodze nie wolno malować :wink: ponoć są kredki, które są przeznaczone dla dzieci poniżej 3 roku życia i nawet jak Twoja mała weźmie je do buzi to nic jej sie nie stanie bo nie zawierają szkodliwych substancji :slight_smile:

Kika własnie m.in. są to te sojowe, tylko ja nie polecam ich dla dzieci które generalnie wszystko wkładają do ust no i zawsze pod kontrolą dorosłego, ale to tez tyczy się wg mnie ołówkowych i innych długich i ostro zakończonych. U nas na szczeście nigdy nie było problemu z nadmiernym pchaniem do dziobka, więc się nie obawiałam ale wiem że niektóre dzieci maja to do siebie, że wezmą wszytsko a rodzice na raty umierają na zawał :wink: więc no w takich przypadkach zdecydowanie nie albo pod bardzo scisłą kontrolą rodzica czy opiekuna .

MAM daj znac jak tam czy Arek sie zainteresował :)))

My wczoraj i dzisiaj zrobiliśmy obrazy z liści, młody aż się telepał na klej ;p uwielbia kleić i zrobiliśmy obraz malowany przyprawami :wink: Polecam dziewczyny fajna sprawa tylko przyprawy musza być mocno kolorowe jak curry, papryka słodka, u nas jeszcze lisc lubczyku który słyżuł za spadające liście, posmarowałam kartkę klejem w sztyfcie a młody paluszkami nakłaadał przyprawy i rozcierał wyszedł nam fajny jesienny obrazek , bo kolory takie iści ejesienno bure :wink:

Agn pochwal się obrazkiem, mi taki obrazek udałoby się z Arkiem zrobić ewentualnie jak Martynka śpi, a ona.jak bomba nigdy nie wiadomo kiedy wybuchnie czytaj wstanie z drzemki :wink:
Kredki zakupione idą kurierem, być może jutro będą :wink: od razu spróbujemy i zdam relację

Agn świetnie, że tak kreatywnie podchodzisz o tematu, bardzo mi się to zawsze podoba. Wiele osób uważa, że a dziecko za małe jest i po co. A to nie prawda, takie zajęcia świetnie rozwijają.
Farby w kredkach? Nawet nie przyszło mi do głowy szukać czegoś takiego, a brzmi fajnie. W sobotę chciałam córce kupić farby, bo ma takie małe stempelki, ale mąż mnie powstrzymał, a teraz żałuję, bo kurcze, i tak to ja sprzątam.

Mamy kredki, wypróbowane, nawet chętnie Arek po nie sięga. Świetne są, niestety Martynka chce ich posmarować :frowning:

MAM przy dwójce to wiadomo całkiem inaczej i ciężej, dlatego ja staram się teraz ten czas razem wykorzystać na maksa jak się da, bo wiem że później będzie własnie cieżko, jak jeszcze złapie bakcyla na przedszkole to pójdzie do dzieci a jak nie wyjdzie nam pomysł i stwierdzimy, że to jeszcze nie czas i mlody nie jest gotowy no to będzie cieżko zapewnić mu tyle atrakcji w międzyczasie zajmując się małym ssakiem bez poczucia u niego stracenia czesci mamy na rzecz rodzeństwa :confused:
O widzisz czyli na kilka chwil i u Was się sprawdziły , u nas kilka minut zainteresują, ale to i tak bardzo dużo jak na nasze dziecko :wink: A Martynka wcinać próbuje ? :wink: To chyba jeszcze taki wiek, że wiekszość do dzioba idzie, trzeba uważać :wink:
magros no ja też czasami myslę czy on da sobie radę, wiadmo większość żeby to wyglądało robię ja ale on z tego frajde ma choc ze palce wysmaruje klejem albo pobrudzi paluchy na kolorowo i to trwa podobnie tyle, c rysowanie więc max 3-5minut :stuck_out_tongue: ale i tak zawsze coś, mam nadzieję że za jakiś czas będzie umiał się zająć takimi pracami na troche dłużej haha no ale póki co wiecej zajmie rozkładanie i sprzątanie i to jest fakt, ale własnie jako że to ja sprzątam to i tak to robimy :wink: Męża bym już nie goniła, bo pewnie by było że wiecej rozróby niż zabawy, wiec nie miałabym serca ale rozkladamy razem sprzątać tez staram się jakoś uczyć, żeby robić to razem i jakoś to idzie ;))
No i nasze tworzenia jesienne;)

1

Super prace, ściągne pomysł na pewno z listków :slight_smile: jutro pozbieram z synkiem albo jeszcze dziś

A kredki Bambino? Dobrze się nimi maluje - czy wolicie inne?

U nas tylko kredki bambino, są miękkie, łatwo się je temperuje :slight_smile: Polecam jeszcze kredki bic :slight_smile:

smile.mummy ja wolę te o których juz wspomniałam powyżej i ostatni nasz nabytek woskowo żelowe, wykręcane jak kredka do oczu. Kupiłam w Lidlu ale są ogólnodostępne w papierniczych i są boskie, dużo bardziej miękkie niż bambino, tyle że brudzą po roztarciu ale dla naszego niespełna dwulatka sa bardzo interesujące bo mega intensywne w kolorze :slight_smile:
U nas za to bambino tak sobie ale na pewno zależy od dziecka no i im starsze tytm twardze będą lepiej się sprawdzały bo z większa siłą dziecko jest w stanie je przycisnąc do kartki.

Na początek ołówkowe bambino są okej :slight_smile: dobrze i w miare intensywnie malują :slight_smile:
W lidlu też są czasami super zestawy kredek ktore polecam :slight_smile: teraz bodajże na święta też były .

Mi kupila siostra dla synka i mowi ze kupila w auchon takie grubsze z maqeena takie mieciutkie i bardzo ladnie maluja i sa z strugaczka i wlasnie ostatnio widzialam w biedronce w takim pudelku metalowym z roznych seri bajek i rowniez z strugaczka naprawde polecam sa super.

Kredki Bambino królują też i u nas.
Agn_kaw też kupiłam ten zestaw i córka zachwycona. Sama byłam pod wrażeniem, że są takie miękkie. Niestety czasami córa za mocno dociska. Ogromny plus, że łatwo je zmyć i sprać.

I są bardzo dobrej jakości i długo wytrzymują w porównaniu do konkurencji

Nie widziałam nigdzie tych kredek o których piszecie. Poszukam. Zuza będzie zachwycona kredkami które się wykręca :wink: