Ja nie robiłam tego USG bo dla mnie to niepotrzebny wydatek a szczere zdjęcia z tego USG jakoś mnie nie przekonują. Moja siostra robila dwukrotnie zawsze w okresie padania połówkowego ewentualnie chwilę później by było widać całe dziecko.
No nie ma co ukrywać że to jest nie mały wydatek, zwłaszcza że już zbliżające się przyjście na świat dziecka wieże się z nie malymi kosztami. Stąd tyle dylematów czy robić czy nie.
Najlepiej wykonać USG polowkowe bo wszystko dobrze widać później w trzecim trymestrze dziecko już jest spore i nie widać dokładnie wdzystkiego. Ja robiłam USG prenatalne pierwszego i drugiego trymestru ale synek uparciuch zawsze odwrócony i nie mam zdj buźki. Takie USG 3d czy 4d to chyba nie chodzi tylko o ładne zdj ale że są dokładniejsze i wykonują je genetycy.
Nie koniecznie przy USG określasz czy ma być 3d czy ma być genetyczne są to różne USG i na czym innym lekarz się wtedy skupia. Wiadomo że w ciąży nie jest się nie wiadomo ile razy i niektórzy chcą mieć taką pamiątkę ja wolałam wydać te pieniądze na wyprawkę dla dzieciaków. No mi osobiście te zdjęcia się nie podobaja zbytnio dzieci jeszcze nie są wtedy w odpowiednich proporcjach i lubię patrzeć jak robią USG ale na zdjęciach mi nie zależy
No każdemu zależy na czymś innym. Ja doskonale rozumiem bo gdybym nie miała dylematu to wlansie o tym nie pisała
Nasza ginekolog w swoim gabinecie prywatnym ma taki wypasiony aparat, i tam właśnie tą opcję 3D więc w sumie dodatkowo za to nie płaciliśmy.
Ja robiłam w pierwszej ciąży właśnie połówkowe usg 3d, w tej robiłam już 1 i 2 usg 4d bo miałam historie z poronieniem i wolałam wiedzieć od początku na czym stoimy. Trzeciego już nie robiłam bo wszystko było dobrze a wskazań żadnych nie bylo. Duzo kobiet korzysta tylko ze zwykłego usg i to 3 razy w ciągu ciąży i też da się obejść bez tego. Kwestia własnego uznania, ewentualne wskazań ale wtedy i tak się nie płaci.
Klaudia a Ty chcesz twarzyczke czy całe dziecko?
Raczej już będzie czas na twarzyczkę nawet jeśli bum chciała całe to może być już za późno.
Klaudia, najgorsze jest jak chcesz twarzyczkę, a nie uda się zrobić ładnego zdjęcia. Mojej siostrze to przez kilka miesięcy polowali na zdjęcie bo gin jej robił 3d na wizycie każdej, a dziecko się chowało. Więc jak chodzi tylko o zdjęcie, a jeżeli płacimy dodatkowo to może potem być spory zawód i poczucie straconych pieniędzy.
Mój też się tak jakby wtulał w łożysko więc mamy tylko kawałek profilu zrobiony. Ale zawsze coś, fajnie zobaczyć np, że jest do nas podobny :))
Moja też chowa się za łożyskiem, ostatnio jedno oko było tylko widać.
No wlansie :(( to jest ryzyko że się nie uda. A z drugiej strony później będę żałować jak nie zrobię
lepiej zrobić i mieć nadzieję że dzidzia się pokaże, niż później żałować
Klaudia z takimi zdjęciami jest jak ze sprawdzaniem plci. nie zawsze dziecko na to pozwoli bo tak się ułoży że nijak się nie uda
No dokładnie, lepiej zrobić niż później żałować. Wiem że to jets loteria tak jak w płcią. Mi na szczęście niunia pozwoliła poznać płeć już w 13 tygodniu
Ja nie zrobiłam i nie żałuję. To tak jak z sesja ciążowa fajnie mieć ale nic się nie stanie jeśli jej nie zrobimy.
Ja za tydzień jadę na polowkowe i echo serca. U mnie to akurat zawsze dobrze widać bo niuniek jeszcze mały.
Karolina rozumiem, każdy ma inne preferencje
Mi wystarczyło zwykle to co widziałam na ekranie podczas badania, nie robiliśmy specjalnie usg 3D, bo dzieci jak są małe wyglądają trochę jak Alien mało czlowiekształtne, a potem jak już nabiorą tkanki tłuszczowej i są bardziej bobaskowate to znów trudno dobrze im się przyjrzeć, bo są za duże albo układają się zasłaniając to i owo... jedna wizyta to mała szansa na super widoki, a nie każdego stać na kilka takich podejść