I jak dajesz radę? Jest w ogóle co jeść? Unormowało Ci się? Nie chodzisz głodna? Ja jak przez dwa tygodnie robiłam taką dietę to było fatalnie bo wszystko ma prawie takie biało
a wtedy akurat miałam ochotę na rzeczy których nie mogłam
Dużo czasu zajęło żeby znaleźć cokolwiek do jedzenia poza warzywami,owocami i mięsem . Jeździłam codziennie jak mąż wracał z pracy i szukałam produktów w sklepach bo nawet produkty vege mają dopisek czasami , że mogą zawierać mleko . W jednej biedronce znalazłam szynkę jedną jedyną bez mleka , oczywiście najpierw przejrzałam wszystkie szynki dopiero na końcu pomyślałam , że pewnie ta najbardziej naturalna nie będzie miała . W drugiej Biedronce chleb bezglutenowy bo ja bez chleba nie potrafię żyć . I tak zawsze coś znalazłam . I najgorzej z przyprawami bo wszystkie mają mleko , jedynie pieprz i papryka słodka z lidla nie mają . Oczywiście moje minimalne ilości mleka spadły bo i tak niewiele jest do jedzenia. I aktualnie nie daję jej swojego mleczka bo w zeszłym tygodniu wyszła jej znów taka wysypka alergiczna na nogach i rękach , i to chyba przyprawę bo to jedynie co mogłam zjeść bo jak byłam u rodziców to już mi się nie chciało doprawiać tymi swoimi mięsa i zjadłam tak czym mama doprawiła . Więc to prawdopodobnie od tego . Czekam aż jej zejdzie i spróbuję znów mojego jej dać .
No to super, ale tak jak piszesz ja też jeździłam po sklepach Lidl czy Biedra i weryfikowałam wszystkie etykiety. Jest to mega męczące bo jednak od groma produktów ma w składzie nawet śladowe ilości w mleka bo to pewnie wynika z tego że nie czyszczą tych lini produkcyjnych o mogą się tam znaleźć z innych produktów tam wytworzonych. Ale ze wszystkim jest
tak że na początku jak się czegoś nie zna to jak to mówią strach ma wielkie oczy
ale jak się już z tym zaznajomi i pozna produktu i ich składy to pewnie
Jest to już całkiem normalne i można funkcjonować i pewnie nawet jeść smacznie po przyzwyczajeniu ![]()
No jednak trzeb ten reżim trzymać …. Pytanie czy ilość właśnie nie spadnie jak nie będziesz dojadać właściwie
A myślisz o przejściu w ogóle na mm? Czy jeszcze planujesz walczyć z tym? Może warto w jakąś dietę pudełkowa zainwestować?