Ogólnie to wiesz taka pomoc jest naprawdę potrzebna ale gorzej właśnie z tym rozrzutnictwem bo nie rozumieją jak czlowiek walczy o każdą krople , moja tesciowa ma naprzyklad takie nastawienie, nie męczyć się tylko sobie upraszczać…i jej zdaniem jak nie masz mleka to daj mm .
Próbuje na siłę po swojemu wpajać że ma rację . Kiedyś była sytuacja ale już nie pamiętam o co chodziło że powiedziałam mężowi że mi się coś nie podoba i mąż sam z nią porozmawiał na spokojnie.
A leżą te butelki i miałam wrażenie że właśnie z nich piję za szybko, ale dziękuję jutro je wypróbuję jeszcze raz 🫶🏻❤️ mam te dwie pierwsze co napisałaś tylko nie mam medical
To z tych 2 juz bedziesz zadwolowona , bo ja od medical zaczynalam . Wiec teraz wlasciwie uzywam tylko natural shape i mamafeel . Trzymam kciuki
Mi się wydaje że wynikami z tego że jak ktoś nie karmił piersią i nie przechodził przez to to nie ma zielonego pojęcia…. Albo już nie pamięta.
Moja mama nie karmiła mnie czy siostry piersią i często słyszałam komentarze w stylu „ale się uwiązałaś tym karmieniem”, „przestałabyś już karmić bo jest duży” itd … Strasznie nie lubię takiego gadania…. Zamiast dopingować i wspierać to przy tym jak człowiek ma zwątpienia i problemy to jeszcze takie teksty zniechęcające
Ja nie miałam takiej sytuacji, ale w rodzinie chłopczyk odrzucił pierś z dnia na dzień w 7 miesiącach i nawet nie chciał jest mleka modyfikowanego. Nie wiem jaka mogła być przyczyną, ale bardzo się męczyli, by to mleko przemycać w inny sposób.
Tak jest to problem … bo jednak do 12 miesiące dziecko powinno dostać mleko i one powinno być głównym jednak posiłkiem…. Często tak się dzieje jak RD jest zbyt intensywne
Synek ma już prawie roczek o właśnie coraz mniej chce pić mleko, a jeszcze wcześniej pił więcej niż zalecana dzienna porcja.
A co do karmienia to zawsze znajdzie się ktoś kto krytykuje czy KP, czy KPI czy MM. Jak karmiłam tylko piersią to słyszałam że bez sensu się męczę i jestem uwiązana do dziecka, jak karmnikami mm to że nie daje dziecku tego co najlepsze, a jak karmiłam mieszanie to też źle. No z karmieniem nigdy się innym nie dogodzi i mam wrażenie że zawsze ktoś znajdzie się żeby dać jakiś komentarz na ten temat. Ale najważniejsze żeby dziecko było najedzone
nauczyłam się olewać takie komentarze chociaż na początku to mnie bardzo dotykało
No tak, każdy się do wszystkiego przeyczepi jak chce…. Moja siostra karmiła mm to moja mama ciagle a czemu ty nie karmisz mm skoro twoja siostra karmi i jest tak wygodniej bo nie musi być uwiązana w domu i może wychodzić.l i może to robić jej partner itd itd …. To są tak zwane złote rady. Teraz słucham ze dzięki ma zęby i już powinnam przestać karmić…. Chodź ostatnio się zdziwiłam bo mi powiedziała moja mama że dobrze że karmię piersią bo młody ma przeciwciała i lepiej będzie przechodził infekcję w żłobku …. ![]()
![]()
dlatego ja wole sama niz poprawiac po kims , tlumaczyc ciągle albo sie wkurzać i meczyc
dla mnie takie akcje to nie pomoc ![]()
@Michaska czyli tu krytykuje a tu chwali
zalezy pod jakim wzgledem i jak wiarr zawieje ![]()
![]()
Oj zawsze się znajdzie ktoś za i ktoś przeciw. Ja córkę karmiłam mm , synka karmie piersią i też kazdy mówi że długo już karmie, żeby dać butle. Ale jak chce to niech je…
Tesciowa karmiła tylko córkę a chłopaków noe karmiła tak samo i właśnie inne podejście ma do karmienia ale tak jak mówisz to strasznie denerwujące takie komentarze, bo ty robisz jak uważasz bo to twoje dziecko , . Oni już mieli swój czas wychowania swoich dzieci i decydowania .
@Beata2024 Dinladnie, to zadba pomoc aby czlowieka zdenerwują.
A w jakim jest wieku?
No tak …. Na początku tak gadał jak słyszą że nie mogę nigdzie na dłużej pójść bo trzeba karmić albo odciągać …. Teraz uwaga e karmienie młodego jak chodzi do kibla to super opcja ale nie za długo ![]()
![]()
@Mama03 jeszcze pół biedy że ktoś się wtrąca ale kurczę takie dołowanie jak ktoś robi wszystko by rozkręcić laktację to jest to słabe …. To nie było też jakieś upierdliwe bo mi kilka razy tak powiedział s jednak sobie to zapamiętałam zwłaszcza jak byłam zmęczona i niewyspana
Właśnie mam wrażenie że nie rozumieją tego że czlowiek chce , bo naszły takie czasy że mówią tylko żeby sobie udogadzać zeby się nie męczyć, czasy w ktorych my ludzie stajemy się mieczakami i tylko odpuszczać jak przyjdzie jakiś problem , tak to teraz widzę…nagminnie taki styl zycia tworzą w ludziach żyj tak aby ci było łatwiej a jak jest problem odpuścić…
Ludzie nawet o związki czasem nie chcą zawalczyć bo jest kryzys po co rozwiązywać problemy rozstać się…i takie pokolenie powoli rosnie…
Ja rozumiem są sytuacje że musisz się rozstać bo sama w takiej sytuacji byłam ale walczyłam , próbowałam pomóc wyjść z nałogu byłemu…
Ale są sytuacje że jest kryzys i narazie rozchodzimy się nie chce mi się nic zmieniać…
Tak usłyszałam niedawno jak rodzinka męża dowiedziała się o mojej ciąży 4 to jedna ciotka komentarz ale po co wam tyle dzieci przecież się umęczysz …zabezpieczcie się lepiej…![]()
No niestety mamy społeczeństwo roszczeniowe i wygodne i taka jest prawda. Zero odpowiedzialności i zero kłopotów. Byle żyć wygodnie i bez zobowiązań.
Zmieniły się czasy i i raczej nie widać by to miało się znów zmienić.
Ale wiesz to czy chcesz zawalczyć o związek zależy od wielu czynników. Po pierwsze czy dalej ci zależy i czy kochasz…. Bo w przeciwnym razie to ciężko znaleźć motywację…… No i czy jest o co walczyć bo jak para się rozstaje bo ktoś się pojawił to też raczej marne szanse że coś się zmieni.
Wiesz ale ty masz tyle maluchów i sama je ogarniasz i im się poświęcasz mnie wkurza czasem jak człowiek się narobi dzieci a potem je podrzuca gdzie tylko się da by się pozbyć …. A znam takie przypadki bo dzieci mu przeszkadzają bo zmęczeni itd
Ale po co te komentarze ja wgl nie rozumiem chcesz karmisz piersią a nie wciskają dziecku butel przecież to lepsze niż mm
Dobrze że ja póki co nie mam takich ludzi którzy komentują
zobaczymy później
Do mnie teściowa też mówiła od początku że mam ściągnąć pokarm co ona ją będzie mogła na noc wziąć do siebie już , a miała wtedy miesiąc i ona już chciała na noc brać
11 miesięcy ma dopiero.
Oczywiście mówią, że będzie mu ciężko jak będę musiała wrócić do pracy, ale myślę że to będzie kwestia przestawienia, dzień, dwa i się przestawić że będzie jadł mleko tylko rano i popołudniu i później kiedy będzie chciał. Przecież już normalnie je obiadki i pije wodę to zastąpi się to tym.
Oczywiście że tak. Ja tak miałam w tym roku. Młody poszedł końcem maja do żłobka a ja wróciłam w czerwcu do pracy i na początku przez pierwszy miesiąc czy dwa było ciężko bo trzeba było wypracować nową rutynę z dzieckiem i praca…. Byłam padnięta i czułam się jak mysz w kołowrotku ale organizm się przyzwyczaił wszystko się jakoś poukładało. Synek jest nadal KP i te piersi się tak przestawiły że rano karmie ok 6 a potem dopiero ok 16 jak wróci ze zlobk i na wieczór czy w nocy
także wszystko się pięknie ulżyło
Ja sądziłam e synek zrezygnuje sam z mojego mleka z czasem jak będzie normalnie jadł w żłobku ale tak się nie stało i nadal nie dzieje ![]()
Ah te cycocholiki! Synek to strasznie zakochany jest w nich!