Tzn o 19 to ona super zasypia, ona w nocy nie chce iść spać tak jakby 6h snu jest starczyło
ale raczej tak nie jest bo w ciągu dnia wstaje i jest taka padnięta trochę do 1 drzemki
Pamiętam to jak dziś - mała wstawała ok 2 w nocy i koniec spania… brzmi niestety jak regres snu i po prostu trzeba to przeżyć - dla nas to zwykle trudniejsze niż dla dziecka ![]()
![]()
Zdecydowanie polecam w trakcie tego przbudzenia pozostać w łóżku, zachęcać małą do snu. Nie rozpoczynałabym zabaw w środku nocy - być może dziecko szybko padnie ale faza snu i spoczynku zostanie przez nas przerwana
Nie dajemy jej się bawić, wiadomo zanim wstaniemy to ona w łóżeczku rozrabia, ale zawsze jest schemat pielucha, mleko próba tulenia do spania.
A jak długo u was ten regres trwał?
U nas było podobnie corka zasypiala kolo 20 i spała godzine dwie i nagle sie budzila jak nowonarodzona , skakała, wogole nie chciała spac
czasami 2 w nocy a ta hajla bajla, maz na rano do pracy a spac nie idzie … masakra jak sobie przypomne te czasy
wydaje mi sie ze to taki okres poprostu bo u nas trwalo to chwile
[/quote]
U nas problemy e snem trwają 3 miesiące, ale to chyba nasz błąd, bo źle po prostu przeszliśmy regres snu. Córka nauczyła się schematu, że jak jest przebudzenie, to jest butelka i teraz każda pobudka musi zakończyć się karmieniem. Pobudki są minimi 2 w nocy, najwięcej było 5 ![]()
Moim zdaniem to brzmi właśnie jak regres snu i trzeba to przeżyć
I tak jak mówisz trzeba nie rozbudzać małej, nie rozpoczynać zabaw, żeby wiedziała, że noc nie jest od zabawy.
O rany, właśnie gdzieś czytałam na forum że pisałaś o tym że ona zasypia na karmieniu. Ja właśnie ograniczałam to i mówiłam mężowi że max jedno i to właśnie w okolicach tej 1 bo inaczej nam będzie za dużo jeść, raz daliśmy dwie butelki i bolał ja brzuch ewidentnie. A rano nie chciała zjeść mleka.
Nie wiem jak jej pomóc
bo ten regres wykańcza nas ale widzę że ona też średnio funkcjonuje przez to że tak nie śpi
My ja tulimy, włączamy karuzele z kołysankami, bujamy, opowiadamy bajki. Jedynie ona się tam kręci i wali w szczebelki ale to też próbujemy pacyfikować. Ale to trwa tak długo już że tracimy nadzieję że będzie lepiej
Około 1,5miesiąca. Pamiętam, że córka też akceptowała w tym czasie tylko mnie, a w środku nocy najważniejsza była dla niej zabawa ![]()
Chyba testowałam już wszystko - smoczki, bujaki, kołyski… ale niestety nic u nas się z tych rzczy nie sprawdziło.
Jakbym czytala o sobie…
U nas taki rollercoster, bo jest czas, ze przesypia cale noce, a jest czas, ze cale noce ma rozregulowane, marudzi, placze. Ja wtedy ledwo zyje… tez nie wiem co robic, ale mi to wszystko pasuje do regresu snu. Wiec za kazdym razem po prostu czekam az to minie😒
Dzięki za wszelkie informacje, u nas dziś względnie dobra noc tzn. wstała o 4 dopiero na mleko i się bujamy z nią, ale nie ma jakiś krzyków i nawet trochę przysypia.
Czytając wasze porady stwierdziłam że pewnie jej się to wszystko skumulowało właśnie i tak jak piszecie trzeba czekać. Będziemy się starać by jak najmniej się rozbudzała i by te warunki snu były optymalne.
Czyli obie musimy przeczekać ![]()
Tak, niestety proces odzwyczajenia jej od tego idzie nam dość mozolnie, ale jakieś postępy drobne już są.
No tak tylko to wszystko ekspertom łatwo się pisze i mówi
w sumie nie dziwię się że dawaliście jej mleko bo my też przy pierwszym jej takim budzeniu się myśleliśmy że jest głodna do momentu aż właśnie nie policzyłam ile ona je… A z drugiej strony jak to dziecko ma nie iść spać na tej butli, w ciągu dnia jakoś da się to ogarnąć ale na wieczór i w nocy to te dzieciaki są padnięte a takie ssanie jednak usypia ![]()
Trzymam kciuki żeby mała wasza się szybko przestawiła jednak ![]()
![]()
U nas o dziwo pierwsza noc, że były tylko 2 pobudki i to takie dość sensowne
mam nadzieję, że będzie już tylko lepiej, bo tęskno mi za snem ![]()
Trzymam kciuki, żeby i u ciebie problem minął szybko!
U mnie bobas śpi w nocy z jedną lub dwoma pobudkami na karmienie. Wyciszamy go już między 18-19. Budzi się o 6 rano. Sa też noce mniej przespane albo nieprzespane ale zazwyczaj są związane ze skokiem rozwojowym lub przebodzcowaniem. Jak jest to skok to mały wybudza sie z płaczem do 2h i ma wzmożony apetyt. Jeśli jest to związane z przebodźcowaniem (nowe miejsca, ludzie) to zdarzało się że spałam z nim na rękach na siedząco bo był nieodkładany. pogrubiony tekst W dzień ma teraz 2 drzemki jedną dłuższa ta ranna między 8-9 a drugą krótsza ok 12-13.
Mamy to samo i nie wiem już gdzie tkwi problem ,że w dzień drzemki są ok a w nocy budzi się i jest płacz jak nie wiem co i ciągle przy piersi by siedział ![]()
myślałam że zęby albo ból ucha ale nic nie pomaga
My mała też wyciszamy już od 18, jakby spala jeszcze na rękach to nie byłoby źle ale ona nie chce na nich być a w łóżeczku wariuje
Też tak myślałam ale wczoraj od 19 pięknie spala i nagle 23 pobudka i tak do 2. Ma się “śmiał” że zabrakło mu 2 godzin do 24h funkcjonowania
Zapeszyłam! Dziś juz były 4 pobudki, zobaczymy co nas czeka dzisiejszej nocy ![]()