Moje cięcie :)

To mi kazali się pochylić na tyle ile dam radę ale nic nie bolało. Musiałam się jedynie nieruszac nic nawet gdy szedł skurcz ale jakoś adrenalina chyba więc nie drgnelam. Ja też miałam wyżej znieczulenie podane niż zazwyczaj bo niżej mam przepuklinę kręgosłupa. Nic mnie znieczulenie nie bolało. 

Ja przy każdym porodzie miałam podane znieczulenie na różnej wysokości..  po piwerszym długo męczyłam się i odczuwałam bol.. Za to po drugim szybko przeszły mi dolegliwości na szczęście 

Mom2boys szczerze nie pamiętam miałam bardzo bolesne skurcze i nagle przyszedł anestazjolog posadzil mnie i kazal nie ruszać bo jak się zle wbije będzie problem zagadywal itd jak się wbijał akurat dostalam skurcz i na tym się skupilam żeby się nie ruszyć, trzymama mnie za ręce położna....

a miałyście jakieś potem bóle głowy po znieczuleniu m, mdłości ?

Bo wiem, że zdarzają się najczęściej takie rzeczy , ale ja nic nie miałam, ale jednak obawiałam sie tego

WIdzę, że sporo osób jednak korzystało z ZZO

ja nic nie miaalm, ale wiadomo to zalezy ...

Też słyszałam, że niektóre kobiety mają straszne bóle głowy po znieczuleniu 

Ja nie mialam , jedyne co to chcialam żeby mi jak najszybciej wyciągnęli ten dren a musialam czekać do rana i chodziłam jak robot....

Te bóle głowy to tzw zespół popunkcyjny rozwija się w ciągu 48 godzin od wkłucia i może trwać nawet do tygodnia. Zazwyczaj każdy go ma ale w różnym stopniu czasem są to tylko zawroty głowy albo ból kręgosłupa 

Bol kręgosłupa po znieczuleniu może utrzymywać się dość długi przez co nie chciałam znieczulenia podczas drugiego porodu. Jednak kiedy przyszły skurcze to od razu zgodziłam się na znieczulenie ;)

Ja jestem po dwóch cesarkach i niestety wiem jak to było z deszczami, okropne cała sie trzęsłam , aż głupio to wyglądalo;) i jak sobie wspomnę to przeżyć 3 raz to bardzo nie boję. Wogole 2cesarka byla dla mnie gorsza, wszystko bardziej odczuwałam a ból leży chodzeniu był okropny to ciągnięcie tej rany i ból. Przez ponad 2godz nikt nie wszedł na salę a  tak bardzo bolała mnie rana nawet mocno szczypala, umarłam się pójść sama do pielęgniarek gdzie ich dyzurka była na samym końcu korytarzu, ale po zrobieniu parę kroków niestety się wróciłam bo tak mnie ciągnęło i piekła rana że mi same łzy leciały... Dlatego aż się boję drugiej cesarki. 

Ja po drugim porodzie byłam usypiana to pamiętam że nie mogłam odrazu jeść czy pić mogłam małymi łyczkami więc może to też ma wplyw

no ta ja nic nie miałam ,a dren mi zaraz chyba po urodzeniu usunęli bo nie pamiętam żebym go miała 

to się naczytałam :) mnie właśnie przeraża przy cc i to wkłucie, ta świadomość, że do kręgosłupa biją. ogólnie świadomość cc mnie przeraża  stokroć wolę te skurcze czuć niż mieć cc 

jak nie ma wyboru to cc jest dobre :)

to jest przerażające, ale na szczęście w takich momentach się o tym nie myśli tylko robią co muszą, a Ty sie na wszystko zgadzam bo albo musisz ( CC) albo chcesz pozbyć się bóli na 2h :D 

Ja też się zawsze bałam CC i chociaż 3 porody bez znieczulenia lekkie nie były to jednak cieszę się ,że mogłam rodzić siłami natury.

Jak nie ma wyboru to się na wszystko trzeba godzić. Dla dobra swojego i dziecka.

Mi to caly czas z tyłu głowy chodzi cesarka po moim pierwszym porodzie.. bo w sumie jeśli mam się namęczyć w trakcie i po, a do tego wracać do siebie ok 4tyg żeby tylko usiąść czy samej wejść do wanny to wolę tylko po.. 

Współczuję dziewczyny tym co są po cesarkach . Uważam ze jesteście tak samo bohaterkami jak kobiety po sn . Szkoda że ludzie czesto dalej traktuja cesarke jako " pójście na łatwiznę" .... 

Cc to nie taka łatwizna bo doscie do siebie po cc jest dłuższe i cięższe niż po porodzie SN;) tak mi przynajmniej wydaje się;)