KUBEK - jak oduczyć dziecko picia z butelki?

Darka widocznie rzeczywiście potrzebuje jeszcze czasu. Mozesz stopniowo ograniczac mu picie z butelki, ale nie zabieraj jej całkiem. Po mału, małymi kroczkami i wierze, że się uda:)

Kasia.S. jak na razie słomka też odpada.Zamiast pić to ją gryzie i się wygłupia.Ostatnio ma takie etapy szaleństw że w dupce rady sobie nie wie…
Muszę poczekać jednak bo widocznie ma jakiś skok kolejny…Budzi się w nocy na picie zawsze przed 4,a od jakiś 4-5miesięcy nie je,nie pije w nocy więc nie wiem o co mu chodzi.Temp ta co zawsze,ubrany też więc wstaje nie wiadomo po co :slight_smile:
Koleżanki syn pije z kubka ładnie już a młodszy od mojego jest.Może się uda po świętach z nimi zobaczyć…

Ewelina.Sz a ja chyba za szybko chciałam go oduczyć…a w żłobku pije z kubka i nie marudzi :wink: a w domu musi swoje pokazać z czego pić chce, no i koniec kropka.

W żłobku wszystkie dzieci pewnie tak piją, to i on chce, pisalam juz, ze dzieci uwielbiaja naśladować zachowania rówieśników;) A w domu…jeszcze przyjdzie czas, zesam poprosi o kubeczek;) Zreszta jeszcze nie jest tak zle, synek ma 2,5roku z tego co kojarze? Sa dzieci, ktore mialy 6 lat i pily z butelek. Dzieci sa różne. Moja córka ma 13 mcy i od ponad 3 miesiecy pije z kubeczka niekapka, a kuzynki córka tez ma 2,5 i tez pije z butelki.

Owszem synek uwielbia naśladować :wink: A w domu to różnie bywa…
Tak synek ma 2,5 roku i tylko butelka dalej.Wyparzyłam mu nową,oczywiście z Lovi co wygrał i będzie z niej pił jak wstanie z drzemki :slight_smile: :stuck_out_tongue:
Jak będę u lekarki rodzinnej zapytam ją o radę :wink:

Darka a więc spokojnie czekaj i co jakiś czas próbuj podawać picie z kubeczka. Może za którymś razem zadziała i zacznie z niego pić.
Jeszcze mogę Ci poradzić, żeby kubeczek stał gdzieś na widoku, żeby Synek go widział wtedy może któregoś dnia sam Cię zaskoczy i poprosi, żebyś nalała mu picia właśnie do niego.

Kasia.S. dzisiaj robiłam kolejne podejście…niestety picie wylądowało na podłodze…a on stał w tym zdziwiony i pokazywał że ma “fee” skarpetki…ręce mi opadły…
Butelkę nową ma teraz więc stare idą w odstawkę…
A z tym kubkiem na widoku pomyślę :wink:

Darka uparciuszek z Twojego Synka. No ale widocznie nie jest jeszcze gotowy na ponowne rozstanie z butelką. :wink:

Kasia.S. dzisiaj nie robiłam kolejnego podejścia bo też by się zdenerwował :wink:
A przez to jak pił z kubka bez butelki co w nocy się budził,co pisałam o tym to od kilku nocy nie budzi męża o tutu :wink:
Przychodzi do nas i pcha się z tą dupką między nas :wink:

Ta butelka ciągle na stole stoi…Teraz testujemy nową to synek zadowolony :smiley: Mówi " To moje! No od Mikolaj" ha ha jak to podłapał :stuck_out_tongue: Butelka najważniejsza no i maskotka pies :stuck_out_tongue:

Darka butelka od Mikołaja na pierwszym miejscu. :slight_smile:
A wy czekajcie cierpliwie przyjdzie dzień, że Synek zapragnie być dorosły. A ciekawe co by Synek odpowiedział jakbyś zapytała czy możesz się napić z jego Kubeczka może wtedy by go to zmotywowana ale jest też możliwość, że bez problemu odda Ci kubeczek i nie będzie w ogóle chciał z niego korzystać… Więc sama nie wiem czy pytać.

A jak! Mikołaj dał w prezencie więc trzeba testować i pić z niego :wink: Nie rozstaje się z nią na krok.Musi ją mieć na kolanach…aa i pieskowi pić daje :wink: buziakami go obsypuje :wink:
Mój by mi pewnie oddał kubek na rzecz butelki :slight_smile: mały cwaniak ^^

Tak właśnie pomyślałam skoro butelka jest numerem jeden to po co mu kubeczek :slight_smile:

Darko spróbuj zrobić podejście ze słomka jeszcze raz, ale przez kilka dni. Może potrzebuje czasu żeby się z nia zapoznać, najpierw będzie się pewnie żniw bawił, ale w końcu zalapie. Z moja starsza tak było. Z kubeczka 360 też piła mniej, bo tam musi się troszkę napracować, bardziej niż przy butelce, zupełnie inna metoda. Ale za to szybko załapałam po nim, jak pije się ze zwykłego. Jak kilka dni będzie pil mniej nic się nie stanie, myślę że potrzebuje kilku dni na przestawienie. Może być też tak, że buteleczka go uspokaja po żłobku, bo nawet jak dobrze się tam czuje, to zawsze to inna sytuacja niż w domu, tam musi dopasować się do wiekszosci. Może tak rozladowuje napięcie

Polecam kubek Doidy Cup

Kubek Doidy - opis:

  • dziecko samo decyduje o tempie i ilości wypijanego płynu
  • sprytny kształt kubeczka nie wymusza odchylania głowy mocno do tyłu
  • dziecko wykorzystuje do picia dokładnie te same ruchy szczęki, co podczas ssania piersi mamy - DOIDY może być stosowany równolegle z karmieniem piersią
  • dziecko uczy się picia z otwartego kubeczka i jego odstawiania
  • dziecko trenuje mięśnie szczęki, twarzy i języka
  • kubeczek jest kolorowy i bardzo wygodny w użyciu - nawet w pozycji półleżącej
  • kupek łatwo utrzymać w czystości - myjąc tradycyjnie lub w zmywarce
  • nie zawiera związków szkodliwego dla zdrowia BPA i PCV
  • przeznaczony dla dzieci od 3 miesiąca życia

Darka i jak tam Wasze przeboje kubeczkowe? Daj znać bo dopiero wpadłam na wątek i ciekawa jestem na czymw końcu stanęło :slight_smile:

Ja również polecam Doidy u nas sprawdzał się super, mimo że początkowo musiałam sama synkowi trzymać, bo sam nie potrafił przechylać na tyle uważnie aby nie zrobic powodzi, dlatego przerzuciliśmy się tylko na bidon, który od początku trzyma sam, ma radochę z otwierania i zamykania i ogólnie sam sobie go obsługuje. Włączyliśmy go na samym początku rozszerzania diety czyli po ukończonym 6msc, by nie musieć później odzwyczajać od butelki i żeby wiedział że do popicia ma kubek czy bidon. Z perspektywy czasu uważam że to była bardzo dobra decyzja, bo teraz czy na wyjście, czy w domu bidon zawsze ma pod ręką i sięga po niego kiedy ma ochotę. Teraz ma juz 14miesięcy umie też już ogarnąć Doidy na tyle, że nie wylewa na siebie całej zawartości :wink:
Do tych dwóch naczyń można jeszcze dodać super Lovi360 :)) Dla niebutelkowych bardzo polecam :slight_smile: A jeśli ktoś uważa ze jego dziecko jest zbyt małe, nie opanuje, nie załapie mogę tylko życzyć większej wiary we własnego maluszka :wink:

agn_kaw miałam pisać ostatnio o tym kubku jeszcze przed Twoim wpisem ale jakoś mi to umknęło :wink:
U nas dalej jakby to powiedzieć…bez zmian…butelka jest ciągle ta najważniejsza…
No ale zauważyłam przełom od jakiegoś czasu.Sam prosi o kubek i pije z niego pieknie.Potrafi nawet bez oblania siebie…no ale… jak przy kolejnym piciu proponuję ten sam kubek jest krzyk,wrzask,płacz i rzucanie się na podłogę…Co ja takiego zrobiłam?! Mnie śmiech rozsadza ale staram się z poważną twarzą tłumaczyć ale bez reakcji…
Wczoraj byliśmy na urodziny u córek od siostry.Piły z kubków i on nagle też chciał…A akurat nie brałam z domu a ma taki sam jak kuzynka…no i płaczu było co nie miara…on chce kubek i koniec kropka…Nerwów też się najadłam bo wył i wył…
My też mamy bidon ale ma tyle zakamarków w zakrętce że boję się tego osadu tam i zanieczyszczenia…jednak w butelce smoczek zmienię i jest w miarę higienicznie.A tam?!
A kilka razy chciał kubeczek 360 stopni od Lovi oczywiście.Pił 2 dni po czym znowu focha ma na niego…Ostatnio znowu z niego pił…Musi być na widoku bo inaczej o nim nie pamięta.
A w żłobku mają zwykłe kubeczki i ładnie pije ale w domu oczywiście cyrk musi robic…

O kurcze, to faktycznie ciężki “przypadek” i twardy zawodnik ;)) hahaha ładnie Cię musztruje tam :stuck_out_tongue:
Ale dzieci mają to do siebie, że jak widzą że mogą, to sobie wymyślają swoje rozwiązania. No ale skoro w żłobku pije to znaczy, że umie, po prostu cuduje, jak to mówi mój mąż :wink:
Wiesz ja z bidonem też miałam ten problem i dlatego odstawiliśmy go w pewnym momencie i mamy na wyjścia, tyle że ja go wrzucam do zmywarki, rozmontowuję osobno słomkę, górę i pojemnik i wrzucam do mycia automatycznego bo sama pewnie też bym straciła cierpliwość :wink:
Hmm a jeśli bardzo chcecie pozbyć się butli, to w przyszłości może zróbcie razem akcje odesłania butelki ze smoczkiem dla innych dzidziusiów, włóżcie do pudełka , naklejcie “znaczki” i niech ktoś z domowników powie, ze idzie nadać paczkę dla maluszków bo im się przydadzą a w domu zostają same dorosłe naczynia, bo jest już duży i nie potrzebuje :wink: Moja siostra zrobiła siostrzeńcom ze smoczkami uspokajaczami i na prawdę nie oczekiwali na następny dzień smoczków, bo sami sobie tłumaczyli że poszły do potrzebujących dzieci hehe ale no tutaj już trzeba być twardym, by nawet histeria, płacze i lamenty nie wróciły smoczków na półkę, bo wtedy nasze słowa okażą się nic nie wate.
No i widać służy mu towarzystwo innych dzieci pijących z innych naczyń, skoro u siostrzenic Twoich tak chciał kubek, w żłobku też Panie nie mają problemu .
Bardziej mało humanitarnym i delikatnym sposobem byłoby po prostu schować/wyrzucić butle ze smokiem i proponować tylko i wyłącznie innych opcji, tyle że to już raczej bankowo, będzie wiązało się z histerią skoro ma ku temu predyspozycje :confused: no albo po prostu czekać aż sam zechce odstawić te butle
Nie wiem co poradzić, bo musisz sama wyczuć sytuację na co jest gotowy i co zadziała na Twojego malucha :slight_smile:

Darka musisz przeczekać. Mój Mały tak jak pisałam zaakceptował kubek 360 z Lovi i pije tylko z niego. Dałam mu jak miał 10 miesięcy chociaż mój mąż panikował, że on za mały jest, że to nie dla niego bo zatrudne, bo się zakrztusi i wiele innych wymówek. Było w końcu tak, że on dawał mu pić z butelki a ja z kubka. Po jakimś czasie jak mu pokazałam, że mały świetnie sobie radzi i zakrztusił się dosłownie jeden raz odpuścił. Teraz od jakiegoś czasu zapomnieliśmy o butelce i u nas leży w szafce nie używana. Kubek i moje zacięcie przyniosło skutki więc wygrał.
Ale u Was widzę jeszcze różnie. A schowałaś butelkę, żeby nie było jej na widoku?
Jeszcze przyszło mi do głowy jedno - Twój Mariuszek (jeśli dobrze pamiętam imię) ma 3 latka tak? Więc już dużo rozumie. A może byście się z nim umówili, że pójdziecie do sklepu bo jest u Was taki sklep i zamienicie butelkę na jakąś zabawkę? Pójdź wcześniej do sklepu dogadaj się z Panią, że u nich w sklepie wymienia się butelki na jakieś zabawki ustal z Panią do jakiej kwoty itd i pójdź z Małym się wymienić. Wytłumacz mu, że jak się zdecyduje zamienić to butelki już nie będzie nigdy bo to taka zamiana na zawsze. I niech sam zdecyduje czy jest na to gotowy. Może się uda i zamienicie butelkę na kubek?
Siostrzenica męża tak się zamieniła na smoczek i tylko raz zapytała o smoczek. Oczywiście wzięli ze sklepu smoczek w razie “wojny” ale fajnie się udało.

U nas zadziałał dość czasochłonny sposób. Do kieliszka po lekarstwach wlewałam synkowi wodę, herbatke lub soczek. Taki sposób picia sprawiał mu wielką frajdę i wypijał sporo choć jedna sesja picia trwała dość długo. Co jakiś czas wymienialam kieliszek na większy. Po ok 2 miesiacach takich zabaw synek zrezygnował z butelki.
Może u Was to też zadziała. Powodzenia.

Ja zwykla wode nigazowana podawalam synkowi od roczku ale chyba mozna juz już od 6mc. A co do oduczania od butelki to u nas tez byl problem az zaczelam mu tlumaczyc zw synek jest juz duzy i ze dzieci w jego wieku pija np. W kubeczku, Soczki w kartonikach lub w kubeczkach a synek mial w tedy 2latka bo meczylo mnie to a zwlaszcza to ze ma lekko wystające zabki i pruchnice na dwuch zabkach mimo ze myje zabki codziennie po 2razy dziennie. I zaczelam mowic ze butelka juz ma brzydki smoczek ogryziony i ze z niego kapie mialam.powod bo go ugryzl i byla dziura wiec poszedl ze mna wyrzucił sam do kosza a potem jak sobie przypomnial to mowil ze chce pic to zaczelam mowic ze ju odniosłam do kosza bo mieszkam w bloku i ze smieciara po niego przyjechała troszke pokwiekal i dalam mu soczek w kartoniku tyle.minus.ze rzadko chce z czegoś innego pic jak tylko soczki w kartonikach gdzie tam juz nie naleje wody…ale mozna podac co innego…zreszta kazde.dziecko jest inne…;-)…kazdej rzeczy do jakiego sie przyzwyczai jest ciezko oduczyc i szukac patentow na to by sie odzwyczailo…wiadomo poczatki sa trudne ale potem z kazdym dniem coraz.lepiej…ja mam.problem.teraz z oduczaniem synka ssania paluszka…i nic.nie pomaga a kciuk ciagle w buzi jak tylko nic.nie robi a synek ma juz 3,5roczku.