Czekam niecierpliwie jak przyjdzie ![]()
@Mamusia1 my zamowilismy 130x130, niestety większy to juz by nam zajął za duzo miejsca
@be.at.a ja myślałam dzisiaj że córka slini szelki od torby a ona znalazła ładowarkę i tak zasliniła że wieczorem mi nie działa🫣 oby jutro dzialala bo jak nie to muszę kupic
A to u nas kable to też super przekąska ![]()
![]()
Ulubiony jest od niani elektronicznej bo ma wielką metkę, a numer dwa to właśnie ładowarka do telefonu, bo jest taki “materiałowy” i kolorowy
zwykle zastawiam dostęp bujakiem ale bobas jak to bobas, swoje sposoby ma ![]()
Bobas się wszędzie zmieści ![]()
Nooo u nas kable do ładowania to największa frajda… dajemy mu stare ale to nie to i musi te które używamy… tak samo jak lubi teraz włączać i wyłączać lampki czy kręcić się przy kontaktach ![]()
Koniecznie tylko to co używacie!
Ja mam przy łóżku lampkę na nocne przewijanie i ona jest zasłonięta pieluchą żeby nie było za jasno to do tej lampki to mała jak ćma dosłownie. Ledwo się ją włączy i od razu hipnoza ![]()
My mamy lampkę na ścianie ale jej nie włączam w nocy bo synek się rozbudza. Jak muszę w nocy przewinąć to zapalam latarkę w telefonie i zostawiam na komodzie obok łóżeczka, nie jesh zbyt jasno a synka to nie interesuje więc się nie rozbudza ![]()
Jak to jest że dzieci wiedzą co jest używane a co nie
to jest niesamowite
No widzą przecież na co dzień że czegoś używasz
więc skoro rodzice używają to dzieci też chcą ![]()
No tak ale kabel prawdziwy daliśmy ![]()
![]()
To nic, to nie ten który używasz
dzieci są potwornie sprytne! Moja ma ledwo ponad pół roku a już mnie na maksa zaskakuje ![]()
No mój jak miał ponad pół roku to odróżniał że pilot który był prawdziwy to nie ten sam co używamy ![]()
![]()
Ja dzisiaj chciałam odłożyć córka na mate i ona to wyczaia, zaczęła płakać i machac nogami że nie chce na mate. Ale spryciula🫣
Ja próbowała synka odłożyć do łóżeczka jak skończyłam karmienie wieczorem i taki wrzask … a jak położyłam obok nas na łóżku to cisza i poszedł spać
mały terrorysta się robi ![]()
![]()
![]()
Tak jak piszą wyżej, kocyków nigdy za wiele, u nas sprawdzają się i takie grube porządne i takie zwykłe małe. Tymi małymi często go owijam jak chcemy iść na drzemkę, później prościej do odłożyć do łóżeczka jak zaśnie na rękach. No i tez jak bierzemy małego do łóżka to tez go kładziemy na kocyku, na wypadek gdyby miał zrobić kupkę po samą szyję to lepiej dać jeden kocyk do prania niż całą naszą pościel.
A jak był malutki, to go bardzo ciasno owijaliśmy zwykłą poszewką na poduszkę. W szpitalu nas tego nauczyli. Dziecko wtedy bardzo długo spało, jak było ciasno owinięte.
No właśnie moja tak samo robi! Okropne to jest ![]()
Ja bym chyba postawila na bawelniany kocyk albo bambusowy
Merino tez jest fajne, ale jednak sporo drozsze. W grudniu i tak najwazniejsze, zeby dopasowac ubranko i okrycie do temperatury czylis spiworek bedziesz miala jako- oczywiscie w zaleznosi od temperatury, zeby nie przegrzac maluszka. Ja bym nie kupowala na poczatek kilku roznych, tylko jeden uniwersalny kocyk…
Tez slyszalam, ze otulanie pomaga maluszkom sie wyciszyc
Tylko z tym ciasnym owijaniem trzeba uwazac, szczegolnie na bioderka, a do snu najlepiej stosowac odpowiedni otulacz i pamietac, zeby dziecko zawsze spalo na pleckach. No i bez luznych kocykow w lozeczku… A male kocyki faktycznie sa bardzo praktyczne, mysle, ze warto miec kilka na zmiane.
Na początku też mi się wydawało że bez sensu merino ale teraz żałuję się nie kupiłam, a już się nie opłaca bo krótko będziemy korzystać na zewnątrz . Fajnie mieć uniwersalny ale jednak 2 to takie minimum. My mamy 4 kocyki- 2x bambusowe bawełniany polarowy. I to tka akurat - jeden w wózku, drugi w aucie trzeci w jednym łóżeczku a drugi w drugim. Synek uwielbia przytulać się do kocyków i jak piorę 2 to ma wtedy jeszcze 2 w zapasie.
No słyszałam , że to głównie ręce mają być zblokowane, żeby raz odruch moro maluszka nie wybudzał. W szpitalu jak leżeliśmy to zwykłą poszewką owijali dzieci, ja później w domu robiłam tak samo.
Raz kupiłam taki specjalny otulacz na rzepy, ale średnio nam się sprawdził. I do 3 miesiąca tak spaliśmy, później musiałam zrezygnować bo maluch zaczął robić się ruchliwy. Teraz jesteśmy na kołderce, chociaż zawsze ja z siebie zrzuca
A potem długo długo nie przestaje z tym zrzucaniem ![]()
![]()
![]()