Kolkę może mieć każde dziecko. Nie jest powiedziane, że to od karmienia zależy. Są różne podejrzenia co do kolki, ale jednoznacznie jej przyczyna nie jest określona.
Mój miał kolkę i był karmiony mlekiem z piersi, ja uważałam na to co jem. Potem mały dostał krople na kolkę i przeszło.
U mojego maluszka jakis knkretnych kłopotów z brzuszkiem nie zauważyłam, oczywiście zawsze po jedzonku trzeba odczekac aż,maluszkowi sie odbije niekiedy kilka razy no i trzeba poczekac az odejdą gazy warto wtedy zmieniac pozycje malego , po uprzednim odczekaniu az jedonko "spłynie " dobrze do brzuszka,wtedy dzieciaczek jest najszczęsliwszy
U nas po Bebilonie HA- stosowanym sporadycznie wszystko jest ok żadnego ulewania żadnych bólów brzuszka.
u nas pojawiły się kłopoty po mleku ha niestety, ale po ponownej zmianie na zwykłe bebiko wszystkie bolączki jak ręka odjął. To prawda trzeba pamiętać, że nieraz dziecko strawi szybciej i nie czekać, nie przetrzymywać dziecka, bo ma jeść co 4 godziny i już, a później takie dziecko je łapczywie, nałyka się powietrza i biedulek cierpi. ja sama miałam kiedyś podobny problem, nie miałam jak nakarmić małego bo jechaliśmy, a ja nie uważam, że podczas jazdy można nakarmić dziecko bo dla mnie to niewykonalne, ze względów bezpieczeństwa. Kiedy znaleźliśmy wreszcie postój (na trasie trudno się zatrzymać) mały tak łapczywie jadł i tak widać było, że się bał, że zaraz mu zabiorę butelkę, że nałykał sie powietrza, a później mimo że odbiłam go tyle ile mogłam, cierpiał. Ważne jest nawet żeby po każdym 30 ml odbić dziecko, wtedy na pewno nie będzie nadmiaru gazów i tym samym na pewno problemy z ilością powietrza w brzuszku się zminimalizują,Co do samego mleka to warto po prostu obserwować, nie każde dziecko tak samo zaakceptuje smaki danego mleka. Mój mały po wyjściu ze szpitala dostał (jako, że w 6 dobie jaki pierwszy kryzys nastąpił z mlekiem jeden raz mleko nan dostał) po mleku nie minęły 2 godziny a mały zaczął płakać, prężyć się, wyginać mimo, że inne mamy sobie chwaliły u nas nie zdało to mleko egzaminu. Po prostu wszystko zależy od maluszka i od sposobów podawania mleka, bo każda nieprawidłowość w podaniu niestety odbija się na dziecku, a raczej na jego niedojrzałym układzie pokarmowym.
Ja karmię piersią a na początku też mieliśmy problemy z brzuszkiem, pomagały ciepłe okłady i masaż
My kłopotów z brzuszkiem jak na razie nie mamy żadnych. Ani boleści , kolek. Ale warto pamietać , ze nalezy dobrac smoczek zgodnie z wiekiem zbyt duża dziurka powoduje , że dziecko za szybko pije i nałyka sie powietrza co moze powodowac kolki. Atmosfera tez powinna byc spokojna by malec sie nie denerwował , robic delikatne przerwy podczas karmienia i co najwazniejsze kupic butelke ze smoczkiem antykolkowym(on odprowadza powietrze do wewnatrz butelki)
U nas były straszne zaparcia i bóle brzuszka po Nanie,Bebiku i Bebilonie. Zmieniliśmy na Hipp i jest idealnie,zero problemów O ile kolek nie było tylko przez 2 dni po powrocie do domu tak zaparcia męczyły… Lekarz polecił mi laktulozę ale na zaparcia dawałam dziecku czasem rumianek. I masaż brzuszka,układanie na brzuszku.
Córcia jadla nan pro z bakteriami przyznam ze bardzo cierpiała prezyla się kupki zielone masakra, zmielam mleczko na bebiko i jak reka odjal wszystko wrocilo do normy
Źle dobrane mleko może być przyczyną zaparc i bólu brzyszka u maluszka,dlatego przy wprowadzoniu mleka należy obserwować dziecko. U nas był Nan i było dobrze.
Teos ulewa, ma kolki i wzdęcia a do tego w kolko jest głodny - jaka wybrać mieszanke w takim wypadku?
Mleka w piersiach coraz mniej (winie za to stres) a dodatkowo zdecydowanie mu ono nie służy i lekarz sam sugeruje zmianę, chociaż na próbę… Obecnie jest mleko normalne ale nie sluzy… Nie wiem jakie ppdawac teraz - antyrefluksowe, na kolki i zaparcia, dla głodnych dzieci (zz mączka chleba swietojanskiego) czy dalej normalne?
Kolki są straszne i trwają całe wieczory, budzą w nocy. Refluks jest tak silny, że czasem całe mleko wylatuje i to nie tylko buzia ale też nosem. Wzdęcia są zwykle bezbolesne ale męczące a głód jest związany z tym, że to co je to zaraz zwraca…
Samantko a jakiego mleka teraz używałaś? Ja na początku dawałam Wojtusiowi Bebilon na kolki ale później już zwykłe Pronutra. Wiem że masz już doświadczenie w karmieniu więc walcz jak najdłużej o swoje mleko, ja cały czas staram się przynajmniej trochę synka karmić aby wzmocnić jego odporność.
Aniu ja swoje mleko wciąż ściągam, regularnie i walczę by laktacje podtrzymać - mam nadzieje, ze się uda.
Obecnie próbowaliśmy Aptamil (odpowiednik Babilonu pod inną nazwą) ten najzwyklejszy. Poprawa z refluksem była i trwała dwa dni ale dziś znów jest to samo…
Mały cierpi, po nocach nie spi a ja razem z nim… W dzień jest nawet ok ale jest jeszcze starszak, którego nie chce zaniedbac… Najbardziej boje się tego refleksu - bo Teos dlawi się aż tym mlekiem, złapać oddechu nie może jak wszytko idzie i nosem i buzia…
Chce karmić dalej piersią, marzyłam przecież o tym ale priorytetem teraz dla mnie jest to by się nie męczył a sposób karmienia przestał być istotny…