mamunia gratuluje ! rzadko 19 msc dziecko sprawnie posługuje sie sztuccami
I zabawa z plastikowymi widelczykami , lyzkami to chyba swietny sposob na trening sprawnosci raczek
Jestem przeciwna BLW, moim zdaniem dziecko ma czas na nauczenie się wszystkiego stopniowo. Nie każde dziecko jest na tyle sprytne, żeby od razu obracać kawałki pokarmu w buzi tak żeby się nie zakrztusić.
Co do samodzielnego jedzenia, mój starszy synek dopiero na około dwa latka jadł zaczynał jeść samodzielnie, teraz je w większości samodzielnie, ale czasem się mu nie chce (jak on to określił) i muszę mu pomagać Łyżeczką danonki jadł sam na około 1,5 roku.
Po roku dziecko może probowac jesc samo , podstawa to uczyc dziecko do wspólnych posilkow . Jedz zawsze razem z dzieckiem przy stole . moja córcia zaczynała od suchej bulki i chrupkow później przyszedł czas na lyzke oczywiście plastikowa …pozwol dziecku probowac samemu jesc i nie boj się ze się ubrudzi . pozdrawiam
Jaś ma 10 miesięcy i już samodzielnie z talerzyka zjada np. malutkie kawałeczki biszkopta, chlebka z masłem ewentualnie banana. Co do jedzenia samodzielnego łyżką to jeszcze musimy poczekać ale trzyma ją w rączce i wkładan na razie na sucho do buzi a niebawem zaczniemy próbować coś zjeść .
Podobno dzieci karmione metodą BLW znacznie szybciej zaczynają posługiwać się sztućcami. Ja nie stosowałam tej metody od początku, próbowałam wprowadzać ten sposób jak synek miał z 8 - 10 miesięcy a to już trochę późno. Do samodzielnego posługiwania się widelcem, a szczególnie łyżką trzeba niesamowicie dużo cierpliwości bo jedzenie jest wszędzie:) Mój synek miał nieco ponad rok gdy nauczył się samodzielnie jeść ale to za sprawą tego, że trafił do przedszkola i wyboru większego nie miał:) Teraz czasem z wygodnictwa każe się karmić.
Na zdjęciu ma około 14-15 miesięcy
mamuska ale rok i posługiwanie się sztućcami to i tak jest bardzo szybko jak na takiego maluszka przynajmniej ja tak uważam i też pozwalam jasiowi trzymać i łyżke i widelec na razie jeszcze nie je samodzielnie ale bardzo się temu przygląda i rwie się do tego
Tylko dlatego, że do przedszkola trafił, tam po pierwsze opiekunek mniej niż dzieci, a po drugie obserwował inne dzieciaki, a to znacznie przyspiesza naukę:) Zresztą po obserwacji mam jedną tezę co do syna jak tylko widzi, że ktoś mu może coś zjeść z talerza to zaraz bierze się do jedzenia:) przypuszczam, że przy dzieciach ma spore obawy, że ktoś mu coś z gwizdnie więc się spieszy aby zjeść sam:)
Czyli tak jakby troszkę Cie wyręczyli i bardzo dobrze zawsze potem Tobie w domku łatwiej no nie
No nic mi nie mów, bo jak młody miał iść do przedszkola w jakiś miesiąc wcześniej włączył mu się niejadek - szału dostawałam, bo nic jeść mi nie chciał albo jadł godzinami, na końcu czułam ulgę, że nie ja będę musiała się z tym męczyć. Okazało się że w przedszkolu jada wzorowo, bez gadania i szybciutko, tak jak inne dzieci:D
Mamuśka czyli wniosek z tego jeden że przedszkole wcale nie jest takie straszne jak nam się czasem wydaje, a ja już mam stresa przed żłobkiem bo prawdopodobnie od września Jaś musi tam iśc
mraczek80 obawy zawsze są ale to jest tak, że strach ma wielkie oczy. My jesteśmy bardzo zadowoleni z tego że mały tak szybko wystartował. Mniejsze dzieci szybciej się adaptują i mają mniej problemów z tym, że mama/tata zostawiają je. Naprawdę bardzo wielu rzeczy dziecko się nauczy, o których rodzice w domu często zapomną, nie pomyślą o czymś tam, no i kontakty z rówieśnikami są ważne. Ja widzę dużą różnice, jak na basenie spotykamy inne dzieci odrazu widać które są w grupie, a które w domu.
moje starsze dziecko zaczęło jeść kiedy skończył 2 latka. Kupiłam mu specjalny zestaw do samodzielnego jedzenia (coś takiego http://www.osesek24.pl/product-pol-874-Zestaw-do-karmienia-niebieski-z-serii-Explora-Tommee-Tippee.html )
Zestaw zawiera wszystko, czego potrzeba, aby nakarmić niemowlę któremu rozszerzasz dietę:
4x miseczka z wyjątkową trójkątną podstawą ułatwiającą nabieranie jedzenia,
5x łyżeczka o dużych, łatwych do trzymania uchwytach,
1x zwijany śliniaczek roll’n’go chroniący ubranko przed zabrudzeniem,
1x bidon niekapek 330ml, z którego łatwo się pije.
Na początku szło mu opornie. Kilkakrotnie całe jedzenie lądowało na podłodze ale z czasem nauczył się jak trzymać łyżkę i trafiać nią do ust. Kiedy dziecko uczy się jeść musimy mieć w sobie ogromne pokłady cierpliwości.
Malwina ale to całkiem normalne że dziecko ucząc się posługiwania sztućcami na początku nie za bardzo trafia do buźki , ale z czasem idzie mu coraz lepiej. My już powoli zaczynamy grzebanie w talerzu ale jak napisałam jak na razie jest to rozgrzebywanie a nie jedzenie ale od czegoś trzeba zaczać.
wiem że to normalne i potrzeba czasu,żeby wszystko opanował perfekcyjnie. Jednak jak każda mama marzę, żeby moje dziecko okazało się genialne i nauczyło się wszystkiego jednego dnia
Malwinko każda mama by tak chciała aby dziecko w mig wszystkiego się uczyło ale dajmy naszym dzieciom czas na naukę
Nawet starsze dzieci potrafią nieźle się umazać czy nabałaganić wokół więc nie ma co się stresować. Z całą pewnością dla kogoś kto uwielbia porządek jest to droga przez mękę ale trzeba zacisnąć zęby i pozwolić dziecku być dzieckiem;)
Mamuska masz rację zacisnąć zęby i przeczekać ten czas
Mikołajek w poniedziałek skończył 13 miesięcy i uczymy go samego jeść łyżeczką. z trafianiem do buzi nie problemu ale jednak to nabieranie trochę trudne jest
Witek przed roczkiem zaczynał jeść sam. Co prawda bardzo nieporadnie mu to szło, ale dawał radę. Około 13 miesiąca już bardzo ładnie mu wychodziło jedzenie łyżką czy widelcem
Im szybciej pozwolisz dziecku jesc samodzielnei tym szybciej sie nauczy:) Ja ubieralam corke w sliniak z rekawkami z ikei i pozwalam jej jesc samej odkad nauczyla sie siedziec. Na poczatku, wiadomo, byl duzy balagan i sporo sprzatania ale zaowocowalo to tym ze moja corka jak miala roczek jadla juz sama widelcem. Lyzeczke opanowala pare miesiecy pozniej.