Gdy byłam przeziębienia to normalnie karmilam dziecko , w mleku dosawalo moje przeciwciała . Nie zarazilam dziecka a podczas karmienia piersią mialam 3 razy problemy ze zdrowiem. Więcej nie ma co przerywać karmienia.
Wszystko prawda choroba infekcyjna mamy to wręcz wskazanie do dalszego karmienia. I tu nie ma co rezygnować. Tylko tak mały organizm się odporni otrzymując właśnie przeciw ciała o których wszystkie wspominamy.
Mi też pediatra to powiedziała gdy zachorowałam.
Obie dostaliśmy leki dobrane i bezpieczne. Zasada leczenia nie na własną rękę żeby nie szkodzić ale karmić jak najbardziej dalej ![]()
To jest właśnie piękne że nie zarazimy a chronimy maleństwo ![]()
Gdy na początku karmiłam piersią wszyscy w domu byli przeziębieni a Oliwier jednak się nie zaraził.
Jak najbardziej przecież jak mama chora to daje dziecku przeciwciała i dziecko odporniejsze ja jak karmie juz kilka razy mialam stany po gorączkowe i karmiłam mala a ona zdrowa zawsze była. Zbiera ze mnie to co najlepsze ja choruje ona zdrowiutka i cieszę się
Ja również będąc przeziebiona, mając potężny kaszel nie zarazilam malca.