Sylwia moim zdaniem wiele par się zamyka, bo okazuje się, że bycie rodzicem nie jest takie jak sobie wyobrażali. Są też inne powody, takie jak finanse czy źle zniesiony poród. Ale jednak najbardziej znaczącym czynnikiem jest kasa. O ile rozumiem osoby, które faktycznie mają ciężko, i na życie zostaje 200 zł, o tyle znam ludzi którzy wydają na pierdoły (papierosy, piwko, nowy komputer, ciuchy) i twierdzą, że ich na dziecko nie stać. Ja nie pracuję, mój mąż prowadzi firmę, w sumie rozkręca, nie wiemy co za dwa, trzy miesiące będzie, ale wiadomo, że drugie dziecko musi być. Inaczej sobie tego nie wyobrażam, chociaż gdybyś zapytała mnie kilka lat wstecz to powiedziałabym zupełnie co innego.
Silje ja znam sporo osób, które np przed ślubem wpadły, wiedziały jak się dzieci robi a teraz nagle “nie wiedzą” i strasznie ostrożni są. Poza tym są też osoby, które np. mówią że nie chcą 2-giego dziecka bo nie ma z kim, w sensie że partner nie pomagał i m przy 1-szym więc i przy 2-gim będzie pewnie tak samo. Albo tak jak ma moja kuzynka, która mówi że 2-giego nie ma z kim bo mąż sam jest wiecznie jak duże dziecko.
Niestety dużo par tłumaczy swoją decyzję kwestiami finansowymi zapominając o tym, że dla dziecka najważniejsza jest nasza miłość i uwaga a nie dobra materialne.
U mojej kuzynki jest dziwna sytuacja, bo jej syn ma prawie 8 lat, ona nie pracuje, nigdy nid pracowala, utrzymuje ich jej maz. Ona pali paczke fajek dziennie, on co wieczor 2,3 piwka i tez pali. Maja w domu 42 calowy tv, xbox z kinect, dwa nowe kompy, najnowsze smartfony i mowia, ze ich na zycie nie stac a co dopiero na drugie dziecko. To dopiero ironia.
to faktycznie ironia przez duże “I”
Silje słyszałam o ludziach którzy żyją TYLKO z zasiłku z pomocy społecznej
a wożą się dobrymi samochodami i na nic im nie brakuje kasy
Basia, bo kombinowac trzeba umiec. Inaczej w tym kraju ciezko cos osiagnac i miec.
Zgadza się, wiele osób to tylko kombinuje jak wyciągnąć kasę z państwa, a mimo to mają jakieś inne źródło dochodu, być może z pracy na czarno i wcale w złych warunkach nie mieszkają.
Marta - konsumpcjonizm jest dzisiaj powszechny i takie podejście spotykam u masy ludzi. Może to i lepiej, że nie mają za dużo dzieci, bo szkoda, by wychowywano ich w imię ‘must have’ a nie ‘must be’.
Carol ja tez chyba chciałabym spróbować a nuż córeczka się trafi za 3 razem, a co do sytuacji finansowej to raczej damy radę.
Moje zdanie jest takie, że dzieci lepiej aby miało rodzeństwo. Osobiście mam dwie siostry kiedyś może i się kłóciliśmy a teraz nie wyobrażam sobie życia bez nich. Więc bym osobiście chciała mieć trójkę dzieci
Ja właśnie mam mieszane uczucia co do kolejnego dziecka niby bym chciała a niby bym nie chciała właśnie ze względów finansowych i ze jak to mówią ( nie mam z kim ) Moj ciągle w pracy bo pracuje w delegacji zero pomocy z jego strony na dodatek miałam ciężki poród i strach o życie córeczki tak ze no sama nie wiem
Ja bardzo pragnę mieć parkę… ale czy się uda to się okaze…postanowiłąm z moim facetem postarać się o dziecko za dwa lata Jednak zastanawia mnie czy sobię poradzę mając 2 letniego synka u boku w czasie ciąży, a gdy 2 dziecko się urodzi ,czy poradzę sobię z opięką nad dwójką maluchów.
Ja zawsze chciałam mieć dwójkę dzieci przed 30-stką. Ciężko było się zdecydować bo zawsze było coś ważniejszego. Czasami myślę że lepsza byłaby wpadka Plan udało się wykonać bo mam bliźniaki czyli dwójka jest przed 30-stką a do tego parka więc jestem bardzoo szczęśliwa. Mam tylko nadzieję że oni nawzajem będą się bardzo kochać i wspierać
My chcieliśmy mieć dwójkę, choć zwlekaliśmy z tym trochę. Okazało się, że będzie trójka w sumie:) A swoją drogę robiłyście sobie wróżbę na ilość dzieci i ich płeć z włosa i obrączki?
My sobie nie robilismy wróżb choć kiedyś pamiętam ze to było wieki temu chyba raz sobie robilam to mi wyszło 2-3 juz nie pamiętam dokladnie
Ja jestem jak najbardziej za tym żeby mój synek miał rodzeństwo i nie wyobrażam sobie mieć tylko jedno dziecko,chce żeby miał rodzeństwo i się cieszył.Ale nie chce też przesadzac,dwójka mi wystarczy,ewentualnie mogłaby być trójka ale nie więcej
Mój syn narazie jest jedynakiem ale za rok lub 2 lata planujemy jeszcze dziecko
U mnie synek nieplanowany. W ogóle nie planowaliśmy dzieci ze względu na moje problemy zdrowotne. Bardzo chciałabym mieć drugie dziecko, ale jeżeli lekarz wyrazi zielone światło, że będzie ok to na pewno się zdecydujemy.