Jazda samochodem z dzieckiem – fakty i mity

Ale ludzie mają różne pomysły…

Niestety to prawda , dlatego bardzo dobrze , ze to sprawdzaja . Oczywiscie nie dajmy sie zwariowac , ale jak sie okazuje to trzeba niektorych edukowac i lepiej dmuchac na zimne

1 polubienie

O kurcze to u mnie w szpitalu nie sprawdzano aż tak dokładnie, więc myślę że gdyby ktoś rzeczywiście nie musiał jechać autem to nie byłby ganiany za brak fotelika jeśli faktycznie miał z niego nie korzystać w chwili wyjścia.

3 polubienia

wózek też może być, po prostu zeby nie wynosić dziecka na rękach
żeby dziecko mogło bezpiecznie, na rękach to różnie była ktoś w Ciebie wejdzie, wjedzie

Dokładnie , fotelikusi być poprostu dobrze przymocowany i o tym czy jest wszytko ok zależy tylko od nas jak dobrze wszytko pozapinamy

1 polubienie

Pewnie myslaly , ze wozkiem chca przetransportowac do samochodu i tak w fotelik , wydaje mi sie , ze to jakis blad w komunikacji musial byc , bo przefiez faktycznie jesli ktos mieszka na przeciwko szpitala (a przeciez to sie zdarza :sweat_smile:) to nie bedzie jedna ulice autem podjezdzal , bo dluzej sie jedzie niz idzie .

U nas w szpitalu nikt tego nie sprawdzał i tak jak pisałam wyszła para z dzieckiem w różku ale fotelik był w aucie

1 polubienie

U nas w szpitalu mówili, że niby bez fotelika nie puszczają do domu, a przyszło co do czego to dali mi wypis i papa nikt nie patrzył jak wychodzę ze szpitala :sweat_smile::grinning:

2 polubienia

A to u mnie patrzyli, nawet przyszła położna żeby zrobić nam instruktaż, pomogła włożyć bobasa, wyregulowała pasy, mówiła żeby nie przewozić w grubych kombinezonach itp mega się zdziwiłam bo w tym dniu było bardzo dużo wypisów

Wiesz jak to jest , niby nikt nie patrzy a jednak widza wszytsko :sweat_smile:
@Sylwiaa i tak powinno to wygladac , super , ze zrobila wam taki instruktaż tak powinno byc w kazdym szpitalu :smiling_face_with_three_hearts: dobrze trafiliscie . Lepiej uslyszec cos milion razy za duzo , niz wcale

1 polubienie

No ja żałowałam że nam nie pokazano ale było dużo wypisów no to był Wielki Piątek a mało personelu i było dużo zamieszanie. Ja dopiero o 15 chyba wyszłam

Bam tez nie pokazali , ale nas juz z racji , ze bylisny dosc dlugo na oddziale po porodzie to traktowali juz jak rezydentow :see_no_evil: przychodzili lekarze na obchod i mowli do mnie “ja juz nie wiem o co mam pania pytac :face_with_peeking_eye:” wiec po jakims czasie juz w ogole nie przychodzili zeby nam jakos pomoc tylko na badania i na antybiotyk mala zabierali . Wiec tym bardziej przy wypisie nic nie pokazywali , ani nie tlumaczyli

Dokładnie , i dobrze że chociaż trochę ale zwracają na to uwagę .

1 polubienie

My niedawno wymieniliśmy synowi fotelik z “łupinki” dla starszego dziecka i jest ogromna różnica w komforcie jazdy! Mimo że jeszcze według kilogramów syn powinien jeździć w łupince, bo na ten większy fotelik kilogramowo jest jeszcze za mały to gabarytowo już w łupince się nie mieścił.
Bardzo przydatny artykuł! :smiling_face_with_three_hearts:

@Martynamama A ile synek ma cm i ile waży? Zastanawiam się kiedy nas czeka zmiana z łupiny

Wiesz co fotelik następny po łupinie nie do końca patrzy się pod wagę zwłaszcza, że wiele z nich na wkładki nawet niby noworodkowe tylko kiedy dziecko samodzielnie zaczyna siadać i się właśnie ciągnie do siadu. No i jak reaguje na łupinę

1 polubienie

Moj już normalnie siedzi od paru miesięcy a nadal jeździ w łupinie. Moja łupina jest do 14kg a teraz synek ma niecałe 10kg. Problematyczne dla mnie to te nóżki tylk które są już długie i nie ma ich gdzie trzymać jadąc tyłem do kierunku jazdy.

Glowa nie powinna wystawać z łupiny, to też jest wyznacznikiem jeśli wagowo jeszcze dziecko się łapie :slight_smile: my wymienialiśmy jak córka miała 11 miesięcy bo już czubek głowy był na granicy fotelika

2 polubienia

Zapewniam cię dziecko umie sobie ułożyć nogi moja jeździła do 5 roku życia tyłem. Zmieniliśmy tylko dlatego że musieliśmy wsadzić łupinę i trochę było niewygodne aby tak duży fotelik jak avionaut sky był za pasażerem bo ja nie mogę sobie pozwolić na ścięcie tego miejsca bo nieraz zawożę tatę na rehabilitację i on musi mieć miejsce na nogi

Ale przy długich trasach to jest wygodnie dla dziecka?