Jakie zupy gotujecie?

Ja wgl nie przepadam za mlecznymi

Ooo to jednak jak widać nie zależnie od sposobu też może nie smakować :face_with_peeking_eye: ja nie lubiłam w dzieciństwie barszczu czerwonego … jadłam tylko raz w roku w Wigillie :grin: a teraz nawet lubię i jem częściej

Ja długo nie jadłam :face_with_hand_over_mouth::see_no_evil:

O Jezu ja też zupy mlecznej nie tknę. Na samą myśl mi niedobrze . A była na śniadanie albo kolokacje w szpitalu po porodzie . Odrazu oddałam :rofl:.

U mnie chyba raz była i spróbowałam ale nie dokończyłam

U mnie była codziennie na śniadanie :face_with_hand_over_mouth:

Ojej współczuję

A ja uwielbiam jest płatki na mleko i kaszki :face_with_peeking_eye: Jak mały nie żle to dojadam wszystko

Ja się akurat cieszyłam bo lubię :smiley: ale dodatkowo do tego były kanapki , owoce i kompot :smiley: no i na śniadanie zawsze jajko i papryka i jakiś jogurt

To samo cały czas ?

U mnie było różne ale z dużą przewagą produktów mlecznych .

A smaczne chociaż ? U mnie w większości dobre ale w sumie może byłam aż tak głodna że jadłam prawie wsyztsko

A lubicie zupy chłodniki owocowe? Moja mam robiła truskawkowa. Zjadałam ale nie żebym jakoś lubiła bardzo

U mnie na patologi ciąży jak byłam to było dobre , a na oddziale poporodowym bardzo średnie na śniadanie np . Zupa mleczna , 5 kromek białego chleba , masło i ser , bez warzyw ani nic , obiady też bezsmakowe . Niby ten sam szpital , a jedzenie na odziałach się mocno różniło . Też nie miałam apetytu i raczej jak coś zjadłam to rzeczy które mąż przywiózł.
@Michaska ja nie lubię zup owocowych ani też makaronu z owocami .

Mi też w szpitalu po porodzie średnio podchodziły posilki

Ciekawe czemu taka różnica

Każdy odział ma inną dietę i może też różne osoby rozpisują posiłki bo wiadomo na patologii to są kobiety w ciąży i potrzebują innych wartości odżywczych i tak samo po porodzie jest już dieta obfita w posiłki mleczne . A co śmieszne na patologii ciąży dostawałam dietę cukrzycową i na śniadanie oraz kolację był chleb ciemny . A po porodzie już nikt nie pytał o dietę i dostawałam biały chleb bo już nikogo nie interesowała cukrzyca.

Niby każdy szpital ma inaczej ale jak goal słucham od różnych osób to w sumie to jedzenie w szpitalach się naprawdę poprawiło

Ja nie lubię owocowych zup wogule mi jie smakują zupy na słodko :neutral_face:

Zup owocowych nie lubię :face_with_peeking_eye: :sweat_smile: to właśnie smak dzieciństwa który nie poszedł ze mną w dorosłość :stuck_out_tongue_winking_eye::joy: