Jak reagujecie, gdy lekarz odpowiada niemiło na pytania?

Nie ktorzy to jak za kare siedza za tymi biorkami az czlowiek boi sie o cokolwiek zapytac :stuck_out_tongue_closed_eyes:

To ja nie wiem dlaczego oni w tym Zawodzie pracują, jak się nie podoba to powinni zmienić pracę a nie kurczę zaraz na ludziach się wyładowywać

W sumie bardzo słuszna uwaga. Za te wizyty też płacimy i lekarz również powinien być profesjonalny. Ale podchodzę do tego tak że po prostu z tych wizyt na NFZ korzysta szersza ilość osób, w tym starszych, którzy czasami naprawdę nadwyrężają cierpliwość tych lekarzy (np internistów). (Nie jestem lekarzem ale taki mam wyobrażenie). I wizyty są masowe, co też przekłada się na wydajność tych wizyt.

Wiem - może to marne i słabe wytłumaczenie.
Ale skąd się to bierze że podejście tego samego lekarza jest czasami zupełnie inne na NFZ aniżeli prywatnie - ale fakt, powinno być takie samo. I może tutaj, to my pacjenci jesteśmy temu winni bo tolerujemy i nie reagujemy na takie zachowania.

No dokladnie moze dla pieniedzy :sweat_smile::sweat_smile::sweat_smile:

Ale jak tak można traktować drugiego człowieka, który się nie zna i potrzebuje pomocy :confused: powinny być w szpitalach i u lekarzy ankiety po wizycie to może by się to wszystkoo zmieniło :slight_smile:

1 polubienie

U mnie jest taka kasjerka w dino , nie mila, mine ma jak za kare , pare osob juz jej zwrocilo uwage to odrazu milutka :sweat_smile::sweat_smile::sweat_smile:

1 polubienie

Ale to też kwestia ile pracują, pojawiają się różni pacjenci itp. też kwestia w jakim wieku lekarz. Moja mama jest lekarzem anestezjologiem, ale kiedy robiła specjalizację to miało się punkty za pochodzenie, na niektóre specjalizacje musiałeś mieć “nazwisko” i być powiązany z innym lekarzem. Póki moja babcia żyła wszystko wskazywało na to, że moja matka zostanie ginekologiem tylko moja babcia zmarła nagle wszystkie drzwi się zamknęły i mogła zostać albo psychiatrą albo anestezjologiem.

Ponadto ja sama widzę co się dzieje z tej drugiej strony. Ile razy jest wręcz szantaż pani doktor musi wziąć ten dyżur bo jak pani nie weźmie to inny lekarz będzie

Łatane są dziury kadrowe tym by lekarze brali więcej godzin, czasem nawet mimo ich woli i w pewnym momencie przez brak odpoczynku zaczyna się pojawiać arogancja

Wychodzę z założenia, że lekarz to tylko człowiek i może mu się zdarzyć zły dzień. Ale tak jak napisała @Mamina mamy prawo nie wiedzieć i pytać, zwłaszcza jeśli chodzi o nasze maluchy.
Staram się nie zwracać uwagi na takie zachowania i dopytuje o swoje tak długo dopóki nie uzyskam zadawalającej mnie odpowiedzi :slightly_smiling_face:
Jeśli na każdej wizycie takie zachowanie by się powtarzałoz to z pewnością zastanowiłabym się nad zmianą lekarza.

Ja jestem uczulona na informację zwrotną od lekarza “matka się naczytała i wymyśla choroby dziecku” - wtedy stanowczo przerywam takie komentarze bo wizyta jest z troski o malucha, a nie z mojej przyjemności, dużej ilości czasu czy chęci wydania pieniędzy

1 polubienie

Tym bardziej, że powiedzmy sobie starsze pokolenie lekarzy najłatwiej zrzuca wszystko na matka przeczytała nie poszerzając swojej wiedzy o nowe publikacje.

Ja ostatnio bardzo polubiłam jeden profil pani doktor na Instagramie

Bobo.med

Ile się słyszy, że osteopatia to fanaberia. A ile ciekawych rzeczy mozna właśnie się nauczyć o właściwej pielęgnacji itp np. od fizjomommy. To mnie śmieszy jak lekarze starej daty od razu by chcieli dzieciaki szeroko pieluchować aby zapobiegać dysplazji bioderek, gdzie w większości przypadków nie ma do tego wskazań, tylko właściwa pielęgnacja i można tak kontynuować

1 polubienie

Dokładnie! W mediach można znaleźć na prawdę sporo treści wartościowych, zwłaszcza jeśli prowadzone są przez osoby, które rzeczywiście działają w danej dziedzinie. Mamy są teraz dużo bardziej świadome i chcą poszerzać swoją wiedzę, wiedzieć co z czego wynika i jak najlepiej wpływać na rozwoj maluszka.
I tak jak zauważyłaś, starsze pokolenie lekrazy często nie pogłebia wiedzy - pozostaje na tym samym poziomie co kilka/kilkanaście lat temu.

1 polubienie

Można znaleźć mnóstwo dobrych, ale i złych treści. Tu też bardzo ważna jest umiejętność filtrowania informacji, a niestety nie każdy to potrafi

2 polubienia

To prawda, łatwy przykład to ten z bidonami jedni piszą że nie zdrowe na początku i tylko otwarty kubeczek a inni że są ok i ćwiczą mięśnie buzi. Jest tyle opinii ile ludzi i czasami ciężko filtrować i ocenićczy dana treść jest ok i czy powinno się iść tą drogą

2 polubienia

Kasjerzy w Dino chyba tak mają, u nas jest jeden taki który ani dzień dobry ani do widzenia ani pocałuj mnie w pupę :sweat_smile::sweat_smile:

To prawda!
Staram się rozsadnie podchodzic do czytanych tresci ale nie raz sie lapie, że popadam w jakiś trend

To u nas są nawet mili :smiley:

U mnie w dino pełna kultura, natomiast Żabka… strach schodzić w godzinach ich pracy :upside_down_face:
@Skate ja też mam czasami wrażenie, że popadam w jakąś spiralę trendów :rofl: całe szczęście ostatnio coraz mniej korzystam z telefonu, więc mniej treści mi się rzuca w oczy :sweat_smile::rofl:

Ale też warto jest słuchać poleceń. Ja na każdym kroku mówię że bardzo dużo zmieniło w podejściu do macierzyństwa dla mnie świadoma pielęgnacja dzięki fizjomommy i mam jej e-booki jestem z nich super zadowolona i powiem szczerze że widzę bardzo dużą różnicę w tym jak postępowałam z pierwszą córką gdzie nie miałam dostępu do takich treści A co się dzieje z drugą Gdzie mój mąż mówi ty rzucasz nią jak lalką. A ona jest turlana i właśnie bardziej “świadoma” ciała

Ja jestem takim typem osoby, że nie zwrócę uwagi takiemu lekarzowi, denerwuje się po wyjściu. No i jak tylko mam możliwość, to już do takiego lekarza nie wracam tylko szukam innego, bo mój komfort psychiczny też jest ważny

1 polubienie

To u nas najgorzej w stokrotce , pracują jak za karę :hear_no_evil::hear_no_evil:

O tak ! Oprocz biedronki i lidla mam obok przedszkola syna stokrotke i tam to jest dopiero dno. Kasjerki do klientow z morda ze musza isc sie wys*ac. Serio. A co to moja wina ze nie maja pracownikow ? Nie. Ja rozumiem potrzeby fizjologiczne ale to sie mowi kierownikowi a nie ludziom w kilometrowej kolejce do jednej kasy.
Ale podobnie jest w Społem i Pelcowizna, oba sklepy tez mam dosc blisko i zatowarowanie jest super ale obsluga dramat, ani dzien dobry ani pocaluj mnie gdzies, stoja za lada i plotkuja a sprobuj zwrocic uwage ze Ty czekasz to jeszcze opierdziel dostaniesz