Inhalator dla rodziny

To tylko gratulować, że nie był potrzebny!!
U mnie był, ale wcześniejszy się zepsuł, więc musiałam i tak kupić nowy :rofl:

Nie były potrzebne dopóki nie poszedł do żłobka. W ogóle jak lekarz mi powiedział żeby robić mu inhalacje nebulizatorem to zaczęłam pytać a co to takiego jest :crazy_face::smiling_face::rofl:

@DDoominika przez rok nie były a teraz musi być w pobliżu bo nigdy nic nie wiadomo … już 3 razy używałam przy chorobach

My w 7 tygodniu życia już używaliśmy nebulizatora :face_with_peeking_eye:

Ja przy synku tez już 3 miesiąc życia i był w użyciu :sob:

O kurczę…. To mój synek był odporny przed pójściem do żłobka…. Chodź dziś mama zadzwoniła do mnie że dzieciaki siostry też chore i że na antybiotykach ale
powiedziała mi ciekawą rzecz że mój dużo lepiej znosi choroby te same bo pije moje mleczko :laughing::slightly_smiling_face:

Ja kupiłam z polecenia tego miśka microlife i używałam go w ciąży i potem kupili go moi rodzice dla siebie i żeby mieć jak wnuki przyjadą :speak_no_evil::smiley::see_no_evil:

1 polubienie

My jakoś w 3/4 miesiącu na szczęście wcześniej nie był potrzebny,
Za to ja w ciąży pod samą końcówkę miałam covid i też zawalone strasznie zatoki, więc wtedy mnie się przydał :sweat_smile:

Okurcze covida w ciąży :face_with_peeking_eye: a jak maluszek ? Nic mu nie było po porodzie.? Moja koleżanka też przeszła go w ciazy nawet nie świadomie miała lekkie przeiziebuenue i mały miał jaks tik w nodze przez to

ale ja w ciąży w ogóle miałam dużo przygód przed samym porodem, bo na Sylwestra właśnie złapałam covid, a jakoś tydzień później szłam wyrzucić śmieci z mężem i się wywaliłam na kolano.
Pojechałam na Sor sprawdzić czy wszystko ok i w sumie lekarz się śmiał, bo była już mowa o CC bo dziecko ułożone pośladkowo, to lekarz się śmiał, że musiałam takiego orła wywinąć, że mała też się obróciła i zaprasza na porodówkę bez CC :rofl:
No i w sumie po covidzie ani mi nic tak nie było, ani córce, za to właśnie koleżanka miała jakąś infekcję w ciąży i po porodzie maluch dostawał antybiotyk, bo też miał jakiś stan zapalny czy coś przez to

To ci zazdroszczę nam się przydał już jak córka miała 2i pół miesiąca , pojechałam do pirwszej apteki jaka była żeby zakupić inhalator😄
@Karolinnna moja przyjaciółka przechodziła covid w ciąży i o mało co nie poroniła leżała w szpitalu a potem w domu mało co mogła chodzić…

Maskara to straszne🫣 ale wszystko z nimi dobrze po porodzie ? Nie mają żadnych skutków ubocznych ?

Ja pamiętam jak ja przechodziłam covida to masakra a później zanim wróciłam do siebie to dużo minęło

Wspaniale zrobili ! Milo z ich strony

Jejku straszne , ale to był wtedy ciężki czas szok

Ciekawe z czego to wynika. Wydawało mi się że jak dzieci są w domu przez pierwszy rok życia to nie choruja bo niby od kogo mają łapać…. Mój mąż pracuje normalnie stacjonarnie i nie łapie żadnych chorób z wyjątkiem kataru od czasu do czasu i w sumie jak młody był mały to miał 2 razy katar i dwa razy synek się nie zaraził. Ja raz od męża złapałam a i synek się nie zaraził :rofl:

To ja w ciąży chyba tylko raz miała Katar ale
Mi szybko przeszło. Nie miałam żadnych takich chorób jak grypa czy covid …… @DDoominika chociaż tyle że miała pod koniec bo najbardziej jest to niebezpieczne na początku ciazy. Ja też jak już byłam po 3 miesiącu ciąży złapała jakieś zatrucie pokarmowe i cały dzień i noc zygalam dalej niż widziałam …. I nie mogłam nic zjeść a czułam jak synek się wierci bo głodny …. To był dramat

U mnie mały miał już dwa razy grypę A, bostonkę i trzydniówkę oraz kilka razy bakterie w moczu, gdzie musieliśmy leżeć w szpitalu po 14 dni…
Ale nam przynosi córka z przedszkola. Chociaż od kwietnia się trzyma i tak nie choruje jak zaczęłam jej dawać hitaxe bo ma uczulenie .

Mój też brał hitaxe swojego czasu …. Ale już skończyliśmy…. No ja się boję bostonki i RSV pewnie nas to nie ominie ale nie wiem kiedy … byle jak najdłużej tego nie było

Tak wszystko dobrze na szczęście , i żadnych uszczerbków po covidzie nie zostało na szczęście ale wiem że to był ciężki czas dla mojej przyjaciółki miałyśmy się wtedy spotkać , miałam do niej przyjechać na weekend i musieliśmy odwołać przyjazd a nawet nie wiedziałam co się stało wtedy dopiero później mj opowiedziała jak już wszystko się w miarę unormowało.
@Po.prostu.mama dobrze że czasy covida się skończyły. Ja przechodziłam covida ale nie w xzasie ciąży na szczęście
@Michaska mnie teraz boli gardło lekko i drapie mnie cały dzień ale zaczynam brać probiotyk dla mam liczę że moja odporność trochę się poprawi …

Oj w ciąży to mega ciężki czas… tym bardziej że to się gorzej odczuwało niż zwykła grypa a leków nie można było wziąć . A się szczepiłaś ? Bo ja nie

Ja właśnie kurczę rozmawiałam z lekarzami o twierdzą że nie ma potwierdzonych badań medycznych że probiotyki podnoszą odporność… raczej bierz te wszystkie witaminki suplementy w ciąży i witaminę C niz probiotyk. Pewnie nie zaszkodzi ale czy odporność zbuduje to wątpię.

Są takie specjalne tabletki na ból gardła dla mam w ciąży może warto je zakupić

Ja je brałam tylko inny smak ale polecam :slight_smile: